Zmora

Autor: Robert Małecki

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-04-14
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788366736191
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

W świecie, w którym wszyscy kłamią, nikt nie słyszy prawdy
Kama Kosowska, niespełniona dziennikarka, wraca do Torunia i otrzymuje propozycję udziału w programie o tajemniczym zaginięciu z 1986 roku. Wtedy też przepadł bez śladu jej kolega z dzieciństwa, siedmioletni Piotrek Janocha. Kama jest jedną z osób, które ponad trzydzieści lat temu jako ostatnie widziały chłopca żywego.
Gdy po wielu latach akta starej sprawy trafią w ręce komisarza Lesława Korcza, odkryje on szereg rażących nieprawidłowości, a cień podejrzenia padnie na owdowiałego ojca Kamy, emerytowanego policjanta, Waldemara Kosowskiego.
Kiedy prawda sprzed lat zacznie wychodzić na jaw, dziennikarka będzie musiała również stanąć oko w oko z niewyobrażalną prawdą na temat śmierci swojej matki.
Czy uda jej się wyjaśnić, co wydarzyło się podczas tamtych tragicznych wakacji?
Porażający thriller kryminalny, w którym rodzinne sekrety zyskują niszczycielską moc…

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-04-14
Oprawa: miękka
ISBN: 9788366736191

Opinie

5

Jolanta Bugała-Urbańska

28.04.2021

Moje uczucia do Bernarda Grossa, bohatera cyklu kryminalnego Roberta Małeckiego są na tyle głębokie, że po przeczytaniu thrillera autora "Żałobnica", czułam pewien niedosyt. Brakowało mi w nim po prostu Grossa. Jednak „Zmorą” autor kupił mnie zupełnie, bo prócz tego co uwielbiam, czyli mrocznej historii której wyjaśnienie przynieść może jedynie przeszłość, pojawia się i wzmianka o moim ulubieńcu. Kamila Kosowska, dziennikarka, wraca po latach do Torunia będąc na życiowym zakręcie zarówno w kwestiach zawodowych, jak i osobistych. Jakby tego było mało narasta zainteresowanie mediów sprawą zaginięcia przed laty siedmiolatka, kolegi Kamili, którego jako ostatnia widziała żywego. Wracają wspomnienia, jak i chęć wyjaśnienia pewnych nieścisłości związanych z prowadzonym przez jej ojca śledztwem. Dokąd doprowadzi rozpamiętywanie przeszłości? W "Zmorze" przeszłość jest jak hydra, której z każdej odciętej głowy wyrastają dwie kolejne, wyciągając na światło dzienne dawne zbrodnie i tajemnice, które miały na zawsze pozostać w ukryciu. I choć czas płynie nieubłaganie, wspomnienia nie dają o sobie zapomnieć, bulgocząc pod powierzchnią jak uśpiony na chwilę, grożący wybuchem wulkan. To znakomite połączenie thrillera i kryminału, niepokojące, mroczne i niosące w swej treści coś więcej, niż odpowiedzi na dręczące czytelnika pytania. Zagłębienie się w świat dziecięcych tragedii, kłamstw ze strony najbliższych, raniących najbardziej i wyrzutów sumienia kładących się cieniem na całym życiu. Zaskakujące zakończenie tej zagadkowej, niejasnej i okrytej mrokiem tajemnicy historii satysfakcjonuje równie mocno jak kreacja bohaterów i znakomity styl autora. Choć z utęsknieniem czekam na dalsze losy Grossa, to mam nadzieję na kolejne świetne thrillery autora.
5

Bliskie Spotkania

25.04.2021

Robert Małecki stworzył historię tak realną, że odkładając książkę usiłowałem sobie przypomnieć, u kogo z moich znajomych to wszystko się wydarzyło. Zaangażowałem się w fabułę tak silnie, że stałem się aktorem opisywanych wydarzeń. Byłem pewien, że to z bliska przeżyłem, a nie przeczytałem w powieści. “Zmora” to klimatyczne połączenie kryminału i thrillera, z wielowątkową fabułą, pełną ukrytego przesłania. Znajdziecie tu mistrzowsko skonstruowane postaci, narrację prowadzoną z kilku perspektyw, a także różne linie czasu, łączące wydarzenia w spójną całość. Powieść Małeckiego to historia wyrzutów sumienia, które choć mają początek w dzieciństwie, nie pozwalają nam swobodnie oddychać przez resztę życia. Bez wątpienia to także opowieść o dorastaniu, relacjach rówieśniczych i przyjaźni - z pewnością prawdziwsza w odbiorze dla czytelników dorastających w latach 80. i/lub 90. Któż z takich osób nie pamięta w swoim otoczeniu młodzieńców, tak opisywanych przez Małeckiego: “[...] sprytnych i cwanych, słodkich chłopców jak z obrazka, którzy umieją zadać cios i zniknąć, gdy tylko trzeba odpowiedzieć na pytanie, skąd krew kapiąca z nosa kolegi”. Przedstawiona w “Zmorze” historia to dowód na siłę wspomnień, których nic nie jest w stanie wymazać i które wielokroć są najcięższą z kar za popełnione czyny. “Nie ma takiego ognia, który wypala wspomnienia” - pisze Autor. To opowieść o kłamstwie ze strony najbliższych, które bez względu na intencje, nie może pozostawić po sobie dobrych owoców. Gdy do tego towarzyszy mu zdrada i spłata tzw. “przysług” - sieje ono spustoszenie. “Proste zbrodnie sprawiają najwięcej kłopotów” - czytamy w “Zmorze”. Robert Małecki po raz kolejny udowodnił, że nie ma nic bardziej przerażającego od rzeczywistości, a strach i poruszenie można wywołać poprzez klimat, bez konieczności brutalizacji wydarzeń.
5

Anetta Rosińska

14.04.2021

„Zmora” Roberta Małeckiego, to spektakularne połączenia thrillera i kryminału, jakiego jeszcze nie było! Niesamowita historia, zbudowana na emocjach bohaterów i mrocznych tajemnicach sprzed lat. Już od pierwszych stron czuć napięcie, które narasta i rozbudza ciekawość. Trudno oprzeć się wrażeniu, że opisane wydarzenia, są tylko fikcją. Realizm tej powieści wywołuje dreszcz niepokoju i emanuje mrokiem. Kama Kosowska i Lesław Korcz, to kluczowi bohaterowie tej historii. To właśnie z ich perspektywy poznajemy rozgrywające się na kartach powieści wydarzenia. Ona, niespełniona dziennikarka, obarczona traumami z dzieciństwa (śmiercią ukochanej matki i zaginięciem w niewyjaśnionych okolicznościach kolegi) po trzydziestu latach wraca w rodzinne strony. Dostaje propozycję udziału w realizacji serialu dokumentalnego, który ponownie chce się zająć zaginięciem Piotrka Janochy. On komisarz policji, który również grzebie w starej sprawie zaginięcia. Metodycznie prowadzi dochodzenie, które odkrywa nowe tropy i daje nadzieję na odkrycie prawdy. Czy po tylu latach da się to wyjaśnić? „Zmora” łączy w sobie dwa typy narracji i dwie płaszczyzny czasowe (obecną i tą z 1986). Być może taki zabieg powoduje zachwiania w płynności fabuły, jednak takie anomalia nie mają tu miejsca. Całość jest bardzo spójna, łączy ją bowiem skomplikowana zagadka i złożone międzyludzkie relacje. Bogate tło obyczajowe pozwala zagłębić się w tej historii i podążać za Autorem, który, choć kieruje czytelnika na właściwe tory, to i tak ma wszystko pod kontrolą. Zręcznie manipuluje faktami, by na koniec rzucić bombę i wbić czytelnika w fotel. Proza Roberta Małeckiego jest bardzo charakterystyczna. Nie ma w niej brutalności, rozlewu krwi, a mimo wszystko przyciąga jak magnes. Nieśpieszne tempo, zwroty akcji, plastyczne opisy, nieszablonowi bohaterowie oraz perfekcyjny język i styl sprawiają, że płyniemy z historią jak z nurtem rzeki. Uwielbiam całokształt pracy twórczej Pana Roberta. „Zmora” jest kolejną powieścią, która dowodzi, że biorąc do ręki w 2016 „Najgorsze dopiero nadejdzie” dokonałam bardzo dobrego wyboru. Nie zastanawiajcie się zbyt długo, bo Zmora na Was czeka! Gwarantuję, że nie będziecie żałować!
5

Urszula Gałaszewska

08.04.2021

Robert Małecki Zmora, Gdybym miała jednym słowem określić historię, którą zaserwował czytelnikowi Robert Małecki, określenie "Majstersztyk!" wydaje mi się być najbardziej odpowiednie. Niezwykle starannie przemyślana fabuła, łącząca w sobie elementy thrillera z kryminałem, grzebiąca przy tym w przeszłości bohaterów, wyciągająca na światło dzienne ich skrupulatnie poukrywane tajemnice i kłamstwa, a w końcu prowadząca do zaskakującego, zupełnie nieprzewidywalnego zakończenia. Chociaż minęły już lata od tajemniczego zaginięcia siedmioletniego Piotrka Janochy, jego koleżankę, obecnie dziennikarkę, Kamę Kosowską nadal nawiedzają demony przeszłości. Producent filmowy Paweł Hałas chce włączyć historię zaginięcia chłopca do serii filmów, które pragnie wyprodukować dla popularnego serwisu filmowego. Jednocześnie komisarz Lesław Korcz, który po latach wraca do prowadzonego przez swoich poprzedników śledztwa, odkrywa, że nie wszystkie prowadzone wówczas czynności były wykonane w sposób właściwy. To był tylko nieszczęśliwy wypadek? Czy może jednak ktoś w tej sprawie naprawdę jest winny i w dodatku przebywa na wolności? To opowieść z gatunku tych, które wciągają od pierwszych stron, by potem do samego końca trzymać czytelnika w niepewności. I chociaż akcja rozwija się niespiesznie, to od samego początku okrywa ją spora aura tajemniczości, niejasności, wskazująca na to, że za chwilę nastąpić może jakiś zwrot, który zaskoczy bohaterów, jednocześnie wbijając w fotel czytelnika. Autor co i rusz podrzuca nowe tropy, żeby za moment zmylić czytelnika, zatrzeć ślady tego, co wydarzyło się przed laty. Zgubiony miś, otrzymane tajemnicze zdjęcia, pistolet atrapa, pieniądze, pozacierane w pamięci obrazy z dzieciństwa, to tylko niektóre z nich. Bohaterom przyjdzie ponownie zmierzyć się z przeszłością. Im bardziej prawda zacznie wychodzić na jaw, tym bardziej to co wydarzyło się w przeszłości, okaże się przerażające. Przyznaję, jestem pod wrażeniem. A taki sposób zapodania przez Roberta Małeckiego opowieści powoduje, że naprawdę osłodziłam sobie czas oczekiwania na nowy tom serii z komisarzem Bernardem Grossem. Przy okazji nabierając apetytu na więcej. Ten zaś, mówię o komisarzu, trochę przypomniał o sobie czytelnikowi spragnionemu kolejnego tomu, wkręcając się na moment do "Zmory".

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x4
5,00

Booktrailery