Aktualności

Bezlitosna lekcja tolerancji
10.10.2019

Bezlitosna lekcja tolerancji

Ani złego słowa amerykańsko-nigeryjskiego pisarza Uzodinmy Iweali – w znakomitym przekładzie Piotra Tarczyńskiego – to nagradzana po­wieść o odmienności, imigracji i brutalności policji, ale także o potędze słów i o tym, kto ma prawo mówić otwarcie o sobie i innych ludziach.

Co najbardziej urzeka i zadziwia czytelników w historii czarnoskórego geja imieniem Niru? Za jakie struny pociąga Iweala i z jakimi emocjami nas konfrontuje? Zebraliśmy dla was opinie krytyków, pisarzy i blogerów. Przekonajcie się sami!

 

„Przejmująca i bezwzględna podróż do samopo­znania. Nie do zapomnienia”.

Ignacy Karpowicz

 

„Kiedy Niru był mały, białe dzieci dotykały go cały czas, jakby był ich zabawką. Przezywały go „Rzepowłos” i chciały sprawdzić, czy rzeczywiście jego przyrodze­nie jest tak duże, jak mówiono na lekcji wychowania seksualnego. Ciało Niru było zawsze czyjeś, nigdy jego. Jako młody chłopak wyruszył więc w podróż, aby przekonać się, czy wie, co jest dla niego dobre. I co znaczy bycie gejem w homofobicznym świecie, gdzie własny ojciec chce zabić cię tylko dlatego, że jesteś sobą. (…) Będziecie płakać przy czytaniu. I bardzo dobrze, bo takich historii jest wokół nas wiele. Niezależnie od tego, w której części świata mieszkamy”.

Sylwia Chutnik

 

„Ledwie zaczynasz czytać i zapadasz głęboko w ten świat, odnajdując siebie w kolejnych postaciach, aż w końcu odnosisz wrażenie, jakby autor znał cię na wylot”.

Marlon James

 

„Wiarygodna psychologicznie, pomysłowa, świetnie napisana (i przetłumaczona przez Piotra Tarczyńskie­go) powieść o homofobii i jej społecznych uwarunko­waniach. Znakomita!”

Juliusz Kurkiewicz

 

„Ta powieść odbiera oddech i przejmuje. Trudno sobie znaleźć miejsce po lekturze, trudno ochłonąć, zebrać myśli, uspokoić się. (…) To piękna i nieby­wale smutna opowieść o przyjaźni, tożsamości i bolesnej pamięci. Zajmuje uwagę od pierwszych do ostatnich stron”.

Jarosław Czechowicz (Krytycznym okiem)

 

„Niezwykle mądra książka, której nie sposób odłożyć”.

Gary Shteyngart

 

„Motyw poszukiwania własnej drogi w życiu, walka z uprzedzeniami i wykluczeniem, dojrzewanie do podjęcia walki o własne szczęście często pojawia się w literaturze. I trudno się temu dziwić, skoro w postaciach z książek czytelnik może odnaleźć cząstkę siebie i swojej historii. (…) Gdzieś między wierszami autor przemycił ocenę współczesnej Ame­ryki, postawił diagnozę rodziny w stanie kryzysu, wreszcie poruszył problem religijnej nadgorliwości. Tych składowych fabuły jest znacznie więcej, bo tylko na pierwszy rzut oka Ani złego słowa to jesz­cze jedna powieść inicjacyjna albo Bildungsroman w wersji dla milenialsów”.

Tomasz Radochoński (Nowalijki)

 

„To frapująca historia młodego geja, który musi stawić czoła nie tylko systemowej (podwójnej, bo jest czarnoskóry) dyskryminacji, ale i rodzinie”.

Piotr Grabarczyk (Grabari)

 

„Wciągająca, gęsta historia o wielu rodzajach mi­łości i przemocy. Ani złego słowa ukazuje w sposób głęboki i empatyczny okrucieństwo kochającego domu. Bohaterowie przedstawieni są w zbliżeniu, tak wyraziście i fizycznie, jak w żadnej innej współ­czesnej powieści”.

Larissa MacFarquhar

 

„Ta książka jest bardzo odważna i mocna. To nie tylko opowieść o braku tolerancji wobec osób o in­nej orientacji seksualnej, ale również o nietolerancji w ogóle: czarnych wśród czarnych, czarnych wśród białych, wierzących wśród niewierzących. Tyle tu jest różnych niuansów, detali, które pokazują, jak ciężko jest w ogóle żyć w społeczeństwie, mając takie czy inne pochodzenie, naturę, kulturę, pieniądze lub ich brak. To również książka o tym, jak trudno jest być dzieckiem i jak ciężko jest być rodzicem”.

Blog Czytaj od lewej