Aktualności

Poznajcie Lunę – bohaterkę nowej książki Gabrieli Gargaś
08.03.2021

Poznajcie Lunę – bohaterkę nowej książki Gabrieli Gargaś

Luna ma w sobie coś z żywiołu. Gdy się śmieje, świat śmieje się wraz z nią. A gdy kocha, to całym sercem. Poznajcie bohaterkę najnowszej książki Gabrieli Gargaś!

 

Luna, a właściwie Emilia, od dzieciństwa wykazuje się silnym charakterem i brakiem poczucia konwenansów. Wychowana przez rodziców, którzy zachęcają ją do stawiania na swoim, i z braćmi, którzy skoczyliby za nią w ogień, wyrasta na silną i pewną siebie kobietę realizującą swoje największe marzenie – po ukończeniu szkoły wojskowej zostaje pilotem śmigłowca ratunkowego.

Jednak sukcesy zawodowe nie idą w parze ze szczęściem osobistym. Luna wiąże się z mężczyzną, który okazuje się niewart jej uczuć. Kobieta ucieka wraz z małym synem przed przemocowym związkiem. I kiedy można by pomyśleć, że da sobie spokój ze związkami, Luna poznaje w Paryżu Daniela.

Tę dwójkę połączy szalone uczucie, ale rozdzielą setki kilometrów. Na jaw wyjdą też sekrety przeszłości, a w życiu Luny pojawi się bardzo pewny siebie mężczyzna.

„Daniel wbił wzrok w jej usta. Pomyślał, że niczego tak bardzo nie chce, jak je pocałować. Jej wargi były pełne, różowe, pokryte kilkoma kropelkami piwa.

Wstała. Oczywiście, że ten mężczyzna nie był jej obojętny. Teraz widziała to z całą mocą. Pociągał ją. I mogłaby się z nim zatracić na jedną, może dwie noce. Ale potem przyszedłby świt, a ona czułaby się fatalnie. Znała się doskonale. Zresztą nie chciała komplikacji w swoim życiu — i tego powinna się trzymać.

Mimo to uśmiechnęła się do niego niemal z czułością i dotknęła jego ramienia.

— Chciałem zaproponować ci, żebyśmy zjedli razem kolację. Żebyśmy lepiej się poznali.

— Przyjechałam tu na dwa tygodnie. To zbyt krótko, aby móc się poznać. Nie wyglądał, jakby go to rozczarowało, wręcz przeciwnie.

— Dobrze się składa, bo za dwa dni rozpoczynam urlop. To musi być przeznaczenie. — Raczej przypadek. — Wiedziona dziwnym impulsem chwyciła go za rękę. — Miło było, ale teraz… Dobranoc. — Wstała, odwróciła się i ruszyła w stronę drzwi. — Nie szukaj mnie już więcej.

I po prostu sobie poszła. Tymczasem Daniel jeszcze przez chwilę stał, jakby go wmurowało w ziemię. Jak mogła tak powiedzieć? Żeby jej nie szukał? On chciał ją odnaleźć, odkryć. Chciał ją poznawać każdego dnia. I zrobi wszystko, by jeszcze się spotkali.”

Gabriela Gargaś, „Luna”, Czwarta Strona, str. 97