Chór zapomnianych głosów

Autor: Remigiusz Mróz

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2019-11-25
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 368
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788366431324
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny
Produkt dostępny

Opis książki

Okręt badawczy „Accipiter” przemierza bezkres kosmicznej próżni, a jego załoga pogrążona jest w głębokiej kriostazie. Nieliczni świadomi są dramatu, który rozgrywa się na pokładzie.

Astrochemik Hakon Lindberg budzi się przedwcześnie z kriogenicznego snu i widzi, jak ginie jeden z ostatnich członków załogi.

Prócz niego rzeź przetrwał tylko nawigator, Dija Udin Alhassan.

Czy to on jest odpowiedzialny za fiasko misji? A może stoi za tym jakaś niewypowiedziana siła? Obca cywilizacja? Nieokreślony byt? Ludzkość podróżuje między gwiazdami, odkrywa miriady światów, ale nigdy nie napotkała żadnych oznak życia.

Chór zapomnianych głosów to SF z tempem właściwym powieściom sensacyjnym, intrygą iście kryminalną i klimatem rodem z horrorów. Zakończenie powinno zaskoczyć nawet najbardziej przewidującego czytelnika.

Taniej w pakiecie!

=
79,80 zł
50,00 zł
Kup

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2019-11-25
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 368
Oprawa: miękka
ISBN: 9788366431324

Opinie

3

Martyna Brzostek

10.06.2021

"Chór zapomnianych głosów" to historia science-fiction od autora, który znany jest z kryminałów i thrillerów. A jednak okazało się, że właśnie ta historia spośród książek Mroza, które poznałam najbardziej przypadła mi do gustu. Choć nie wiem, czy nie jest to subiektywny odbiór, bo po prostu bardzo lubię ten gatunek. Głównym bohaterem jest Häkon Lindberg, który budzi się z kriosnu na pokładzie statku kosmicznego "Accipiter" o wiele za wcześnie niż powinien. Okazuje się, że ktoś dokonał krwawej masakry, z całej załogi przeżył tylko Häkon oraz nawigator Alhassan. Czy to on jest odpowiedzialny za to, co się wydarzyło? Czy jest to jakaś obca istota, nieznana cywilizacja, która cały czas może się gdzieś czaić? Sam opis fabuły zdradza jedynie sam początek akcji i bardzo się z tego powodu cieszę. Niewinny początek absolutnie nie zwiastuje niesamowitych wydarzeń, które potem nadejdą. Czeka na nas zagmatwana przygoda, pełna tajemnic, ciągłego napięcia, strachu przed nieznanym, pytań o naszą obecność we wszechświecie. Naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury, byłam zaangażowana w akcję, przeżywałam kolejne wydarzenia razem z bohaterami i główkowałam nad tym, co tak naprawdę się stało, kto za tym wszystkim stoi. Historia jest naprawdę zagmatwana, przeszłość miesza się z teraźniejszością i przyszłością, co wciągnęło mnie i sprawiło, że z chęcią przewracałam kolejne kartki. Jednak przy fabule pojawił się też mały minus. Zwrot akcji pędzi za kolejnym zwrotem akcji - w pewnym momencie, gdy następuje kolejne krytyczne zdarzenie i nadchodzi coś, co ma nas zaskoczyć, po prostu już nie zaskakuje. Tych zwrotów akcji jest tak wiele, że trochę przestają już robić na czytelniku wrażenia. To jest właśnie mój główny zarzut, który trochę psuje cały obraz książki - czasem działo się za dużo, zbyt intensywnie, chciałam nieco zwolnić całą akcję. Autor bardzo dobrze poradził sobie z tematyką sci-fi, z przedstawieniem futurystycznej technologii, moim zdaniem, w całkiem przystępny sposób. Statki, kriosen, komunikacja i podróże międzygwiezdne - wszystko to było, co świetnie tworzyło atmosferę i otoczenie. Przy tym wszystkim są też bohaterowie, których nawet polubiłam, choć brakuje mi trochę ich głębi, historii, mam wrażenie, że nie do końca ich poznałam. Ale widocznie punkt nacisku był tu na akcję, same zdarzenia, a nie bohaterów. Za to z przyjemnością obserwowałam rozwój relacji między postaciami, zwłaszcza ta między Lindbergiem, a Alhassanem - ich dialogi wielokrotnie sprawiły, że się uśmiechałam i sporo dodały do mojego pozytywnego odbioru. Właśnie - plusem w tej powieści jest też humor, który równoważny tę niebezpieczną, poważną scenerię. Styl autora był raczej poprawny, bez zbędnych zachwytów z mojej strony, odpowiednio kreował atmosferę i środowisko, opisy były wystarczające, a dialogi naprawdę ciekawe. "Chór zapomnianych głosów" naprawdę mi się podobał, włącznie z samym zakończeniem, które jest słodko-gorzkie i pozostawia z myślami, co mogło być dalej. Wiem, że jest też drugi tom, ale czuję, że ta historia mogłaby skończyć się w tym momencie, dlatego nie wiem, czy po niego sięgnę. Zobaczę jakie będzie moje nastawienie za jakiś czas. To dobra powieść science-fiction, nie postawię jej na półce z ulubionymi książkami, ale będę miło ją wspominać i na pewno od czasu do czasu wrócę myślami do statku Accipiter i jego losów 💙.
5

Dawid

24.02.2021

Książka od której nie można się odciągnąć. Czytając Chór zapomnianych głosów, nie mogłem się doczekać jaki los czeka głównych bohaterów. Zdecydowanie warta przeczytania nawet dla osób nie lubiących tematyki science-fiction.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x0
5
x1
4,00