Ballada o lutniku

Autor: Wiktor Paskow

Przekład: Mariola Mikołajczak

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2020-09-30
  • Liczba stron: 216
  • Oprawa: twarda
  • ISBN: 9788366553286
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Czy przedmioty mają pamięć? Jeśli tak, jakie wspomnienia przechowują skrzypce, którym wybitnie uzdolniony lutnik szeptał intymne wyznania?

Heniga poznajemy przez pryzmat wspomnień dojrzewającego chłopca. Magiczna osobowość mistrza wypełnia cały świat Wiktora. W warsztacie starego lutnika powstają nie tylko skrzypce – to także schronienie przed mrocznym światem stalinizmu w Bułgarii. Droga Wiktora do dorosłości prowadzi przez niełatwe spotkania z przemijaniem i śmiercią, z niezrozumieniem i ekscentrycznymi sąsiadami z kamienicy.

Kameralna opowieść o dojrzewaniu i poszukiwaniu własnej, niełatwej drogi. Słowo, w którym słychać muzykę. Wzruszająca ballada.

Ałbena Grabowska, pisarka

Oto najpiękniejsze, najbardziej wysublimowane strony napisane do tej pory w języku bułgarskim. Ta krótka książka jest prawdopodobnie największą powieścią bułgarską.

Zachary Karabaszliew, pisarz

Rzecz o chłopięcych doświadczeniach i męskiej pamięci. O niezwykłej przyjaźni, pasji tworzenia i o tym, że w komunistycznej Sofii wygrała miłość. Urzekająca.

Jarosław Czechowicz, „Krytycznym okiem”

Baśń o chłopcu, któremu karzeł-czarodziej przepowiada, że zostanie królem. Chłopcu czasem trudno w to uwierzyć, bo nie mieszka w pałacu, lecz w biednej kamienicy robotniczej Sofii. Warto wejść do tego świata.

Sylwia Siedlecka, pisarka

Moralitet, który jest wolny od moralizowania, powieść historyczna bez opisu wielkich wydarzeń, trzyma w napięciu, nie będąc książką sensacyjną, wzrusza, choć nie ma w niej romantyzmu. Mimo niewielkich rozmiarów jest książką bardzo ważną.

Mariola Mikołajczak, tłumaczka, profesor bułgarystyki

Jesteśmy deskami w rękach starego mistrza Georga. Musimy sami zdecydować, czy zamienić nas w altówkę, czy w bufet. Ci, którzy wybiorą altówkę, to czytelnicy „Ballady o lutniku“. A w nich jest zbawienie.

Dimitar Stojanowicz, scenarzysta

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2020-09-30
Liczba stron: 216
Oprawa: twarda
ISBN: 9788366553286

Opinie

5

Aleksandra Krystkowska

16.10.2020

Po prozę sięgam naprawdę rzadko. W tym momencie zaczynam żałować, że tak jest. "Ballada o lutniku" jest książką krótką i nieskomplikowaną, ale jakże życiową i genialną w swojej prostocie. W tej małej objętości dostajemy wulkan emocji. Autor pokazuje, że zwykła i na pozór nic nie znacząca historia, może kryć w sobie więcej niż się spodziewamy. Że każdy przedmiot nosi w sobie opowieść, która jest znana tylko jemu. Historia lutnika porusza dogłębnie. Widziana oczami chłopca, gdzie warsztat starca jest dla niego schonieniem przed złem tego świata, pokazuje jak silna jest przyjaźń, jak niełatwe są pożegnania, a pamięć o najbliższych jest silniejsza niż śmierć. Historia o tym jak zazdrość ludzka nie zna granic. O współczuciu, pomocy i wielkim talencie. O tym, że samotność tak samo jak ciężka choroba mogą wykończyć człowieka. Książkę polecam całym sercem 🖤 Rzadko daję 5, ale ta książka w pełni na nią zasługuje.
5

Patrycja Dominiczak

16.10.2020

„Ballada o lutniku” to jedna z tych książek, o których można wiele powiedzieć, wiele napisać, czy które można dogłębnie przeanalizować od deski do deski, ale nic nie jest w stanie oddać przyjemności, jaką ta książka dostarcza czytelnikowi. Musicie ją przeczytać. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jest to jedna z najwspanialszych i najprawdziwszych książek jakie dane mi było przeczytać. Dawno nie przeczytałam tak ludzkiej i głębokiej historii; historii o bólu, prawdzie i gorzkiej równowadze życia. W Balladzie poznajemy historię Wiktora, dziesięcioletniego chłopca, który zmagał się z biedą, którą jako dziecko rozumiał na swój własny sposób. Chłopiec nie rozumiał pełnego zakresu uczuć, jakie ta nędza rodzi u jego rodziców i sąsiadów. Georg Henig jest z pochodzenia Czechem i wykwalifikowanym lutnikiem. Henig jest uosobieniem miłości i dobroci w człowieku, jest głosem sumienia, które uderza w zatwardziałą skorupę w naszych sercach, aby nas obudzić i przypomnieć nam, co tak naprawdę jest ważne, co czyni nas bogatymi. Wiktor Paskow stworzył historię o walce między sztuką a życiem codziennym, między duchowymi wartościami człowieka a nędzą materialną, między miłością a pieniędzmi. I chociaż książka ta jest pełna konfliktów, kłótni i starć, została napisana z taką czułością i miłością, że chwyta za serce już od początku. Uwielbiam tę książkę, ponieważ przywraca mnie do rzeczywistości. Nie do rzeczywistości, o której wszyscy mówią – szarej i ponurej. Przywraca mnie do rzeczywistości, którą sami tworzymy, w której mistrzami są miłość, szacunek i serce.
5

Kamila Kapłoniak

14.10.2020

Jeszcze nigdy nie spotkałam książki, która wprowadziła mnie w tak przyjemne otępienie. Po kilku krótkich rozdziałach nagle przestawałam czytać, a zaczynałam... słuchać świata. Nasłuchiwałam każdego szumu i każdego szmeru, a moja głowa zdawała się być wolna od ciężkich myśli, które normalnie biegają w każdą stronę. Czułam się rozleniwiona jak po gorącej kąpieli! Zupełnie nie spodziewałam się czegoś takiego, jako że „Ballada o lutniku” nie jest lekką lekturą. Wiktor jest dzieckiem, które dorasta wśród brudów świata, ale wciąż zachowuje czystą i piękną duszę. Zawdzięcza to rodzicom, między którymi jest sporo napięcia, ale nie wyżywają się na synu. Otaczają go opieką i pilnują, by niczego mu nie brakowało, choć nie przyszło im żyć w łatwych czasach. Bułgaria jest młodym państwem, które niestety szybko znalazło się pod wpływami komunistycznego reżimu sowietów. Świetnym świadectwem sytuacji w państwie jest budynek, w którym rodzina mieszka – początkowo dzielnica musiała uchodzić za ładną, ale z czasem zaczęła niszczeć, a kamienice podzielono na małe klitki, które miały pomieścić jak najwięcej osób. Wiktor dorasta w sąsiedztwie kłótni, pijaństwa i biedy. Biedy całe szczęście jedynie materialnej, bo jego wyobraźnia oraz serce zdecydowanie nadrabiają. Nic dziwnego, że od razu złapał wspólny język z Georgiem Heningiem – dawniej szanowanym lutnikiem z Czech, a obecnie głodującym staruszkiem, który został absolutnie sam. Rodzina, która nie cierpiała na nadmiar pieniędzy, zaczyna opiekować się człowiekiem w potrzebie. Nikt z nich nawet się nie zastanawia. Po prostu ruszają mu na pomoc oferując towarzystwo, codzienne posiłki czy pomoc w załatwianiu spraw. Jestem oczarowana ich postawą! Jak kogoś takiego mogłabym nie polubić? To jednak nie tak, że nic nie otrzymują w zamian. Zyskują bowiem wspaniałego przyjaciela o pięknej duszy. W ich życie wchodzi człowiek, który rozmawia z drewnem, który za biedę uważa jedynie zapatrzenie w siebie i w pieniądze, który czeka aż cienie wezmą go ze sobą do boga. Wiktor spędza z nim każdy dzień, co stanowi dla niego ucieczkę od szarej rzeczywistości. Uczy się pokory oraz miłości dla sztuki. Wiktor Paskow stworzył historię absolutnie przepiękną. Udekorował ją swoim zgrabnym stylem pisania i wlał w nią serce, które zdaje się przytulać do czytelnika. Sprawił, że pędzące życie nagle zwolniło, a oddychanie stało się łatwiejsze. W książce tej nie brakuje chwil wzruszeń i brutalnej rzeczywistości, ale jako całość pozostawia jedynie pozytywne uczucia. Zostałam bardzo mile zaskoczona i jestem ogromnie ciekawa reszty twórczości autora! Jeśli tylko ktoś podejmie się tłumaczenia kolejnych tytułów, to na pewno po nie sięgnę, by poznać kolejne światy Paskowa. Co ciekawe – bardzo możliwe, że właśnie ta powieść ma wiele wspólnego z doświadczeniami autora, ale nie wiemy ile w niej jest prawdy. Kredens jako ucieleśnienie marzeń o utarciu nosa ludziom, którzy nas porzucili. Wpajanie młodemu człowiekowi, że może zostać królem. Samotność starszego człowieka, który na koniec zostaje sam. Nadchodząca śmierć. Tęsknota. Strach przed rzeczywistością. Duma. Dwa zupełnie inne podejścia do sztuki. Komunistyczny reżim. Dorastanie w czasach, które nie są łatwe. To wszystko i znacznie więcej znajdziecie w tym tytule. Dziękuję Wydawnictwu Poznańskiemu za możliwość poznania tak pięknej historii.
5

Ballada o lutniku

10.10.2020

Ta niewielka (i przepięknie wydana) książka skrywa w sobie wyjątkową historię rozgrywającą się na ulicach komunistycznej Sofii. Autor stworzył kameralną i intymną opowieść o przyjaźni starego mistrza lutnictwa i małego wrażliwego chłopca. O wkraczaniu w dorosłość, przemijaniu i starości oraz pasji tworzenia. O wyższych wartościach w zderzeniu z brutalną codziennością. Przede wszystkim jednak "Ballada o lutniku" stanowi głęboką refleksję na temat człowieczeństwa - dobra, szacunku, miłości oraz siły ludzkiego ducha, którego nikt ani nic nie jest w stanie pokonać - ani zazdrość, zawiść i małość, ani okrutny system, ani starość i związane z nią fizyczne ograniczenia. Zachwyca mnie sposób, w jaki autor przełamuje gorycz słodyczą, sprawiając, że smutna w gruncie rzeczy historia ogrzewa czytelnika swoim wewnętrznym światłem. "Ballada o lutniku" to jedna z lepszych książek jakie miałam okazję przeczytać w tym roku. Wzrusza, skłania do refleksji i dotyka w sercu tego, co uśpione - rozbudza wrażliwość i życiową uważność. Serdecznie polecam.
5

Urszula Gałaszewska

29.09.2020

Wiktor Paskow Ballada o Lutniku, przełożyła Mariola Mikołajczak. Jakże cudowną historię stworzył Wiktor Paskow. Zdawałoby się, że bardzo smutną i pełną nostalgii, o dojrzewaniu, przemijaniu i pasji tworzenia, a jednocześnie niezwykle krzepiącą, dającą nadzieję, a przede wszystkim przepełnioną miłością i szacunkiem do człowieka i jego pracy. Miałam wielką przyjemność przeczytać opowieść niezwykle kameralną, płynącą powoli, wypełnioną miłością do muzyki, dźwięków, przedmiotów, które dzięki człowiekowi otrzymują duszę. W dodatku wielowymiarową, przepełnioną emocjami, w której każdy ma możliwość odnaleźć dla siebie coś innego, a zarazem równie ważnego. Można ją nazwać opowieścią o miłości, dorastaniu, śmierci, szacunku do człowieka pasji, wreszcie o tym jak ważna jest pamięć. I wszystkie te stwierdzenia będą jak najbardziej prawdziwe. Czy jest w ogóle możliwe, żeby mały chłopiec i starszy mężczyzna byli przyjaciółmi, którzy mogą zawsze liczyć na siebie? Co takiego szczególnego pukający już prawie do drzwi Pana Boga staruszek może zaoferować obcemu dziecku? Dlaczego mały Wiktor jest tak zafascynowany starym Georgiem? Czym różni się rzemiosło od sztuki? Czy przedmioty mogą posiadać duszę? To tylko niektóre z pytań, nasuwających się podczas lektury. Powieści napisanej w sposób niezwykle przystępny, podczas czytania sprawiającej wrażenie utrzymanej nieco w klimacie baśni, onirycznego wspomnienia, zawieszonego pomiędzy jawą i snem, nad którym krążą duchy przeszłości, pojawiają się magiczne przedmioty, które otrzymują życie dzięki pracy rąk ludzkich. W końcu rezonują dźwięki, które stają się coraz głośniejsze, by potem zamilknąć na zawsze. A wtedy pozostaje już tylko pamięć. "Czy człowiek, który już opuści ten świat, żyje dalej w pamięci innych? Czy - jak ktoś to pięknie powiedział - duch mistrza przenosi się i żyje w duszach jego uczniów, a jego sztuka w ich pamięci i dziełach?" Dojrzewanie i przemijanie, przeszłość i przyszłość, wszechotaczająca bieda i bogactwo ducha, miłość i niezrozumienie. To wszystko przepełnia kameralną i pełną refleksji opowieść o życiu ludzkim, pozostając w pamięci na długi czas. Brawa dla Wydawnictw Poznańskiego, za tak przepięknie wydaną i prześwietną w treść książkę.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x5
5,00