Douglas stuart w zupełnie nowej odsłonie
John-Calum Macleod, syn Johna, powraca do domu po długiej nieobecności, by zaopiekować się swoją babcią. Młody mężczyzna jest pełen obaw – co, jeśli powrót na smagane wiatrem wzgórza jest tak naprawdę skazaniem samego siebie na wieczną stagnację?
Jego ojca, surowego diakona, martwią długie włosy syna i jego niechęć do bycia zbawionym. Szybko okazuje się, że zbudowanie pomostu między tak odległymi sobie światami nie będzie łatwe. Obaj mężczyźni przeczuwają, że kruchy porządek ich rodzinnego życia niebawem legnie w gruzach.
To pełna emocjonalnego ciężaru historia o więzach, które zarazem chronią i zniewalają. Stuart z czułością oraz bezkompromisową szczerością pyta: czy można być naprawdę sobą w miejscu, które nazywa się domem?