Od ucha do ucha. Homo sapiens się śmieje

Autor: Łukasz Jach

Seria: Zrozum

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-07-14
  • Liczba stron: 248
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 9788366570436
Cena:
19,95 zł 39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
15,95 zł 31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Z tej książki dowiesz się:

  • Czy jest coś mniej zabawnego, niż tłumaczenie dowcipów?
  • Jakie są różnice między kobietami a mężczyznami w podejściu do humoru?
  • Czy humor łączy się z inteligencją?
  • Co wspólnego ma Sokrates ze współczesnymi pranksterami?

 

Dzięki tej książce wreszcie zrozumiecie dlaczego śmieszą was (lub nie) „Przyjaciele” oraz jakie są różnice w humorze prezentowanym w najpopularniejszych serialach komediowych. Na końcu każdego rozdziału czekają na was ćwiczenia, które rozruszają te części ciała, które potrzebne są, aby się śmiać – mięśnie, i mózgi.

 

Łukasz Jach przez pryzmat psychologii, antropologii i kognitywistyki pokazuje nam jakie istnieją style humoru oraz na jakiej podstawie się wykształciły. Przechodząc od koncepcji najsłynniejszych greckich filozofów, przez wyniki najnowszych badań, aż do rozpracowywania dowcipów dowiecie się dlaczego w ogóle coś was bawi. Bez względu na to, czy śmiejąc się wydajecie dźwięki „haha”, „hehe” czy „hihi”.

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-07-14
Liczba stron: 248
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788366570436

Opinie

5

Żaneta Juszkiewicz

18.08.2021

A jak się śmieje homo sapiens? Sprawdźmy! Kolejna publikacja z serii „ZROZUM” od Wydawnictwa Poznańskiego dotyczy śmiechu. Łukasz Jach w „Od ucha do ucha” zgłębia tajniki ludzkiego poczucia humoru. Jako że moje poczucie humoru jest bardzo specyficzne – mało co mnie śmieszy, ale uwielbiam czarny humor, to z chęcią sięgnęłam po tę publikację, by dowiedzieć się nieco więcej. Zaczynamy podróż po jakże zabawnym temacie i zaczynamy od wielkich ojców żartownisiów. Panie i Panowie – zapnijcie pasy, skończcie jedzenie, nawodnijcie się dobrze i ruszamy w podróż, w której głośny śmiech będzie jak najbardziej dopuszczalny! Starożytni żartownisie Gdzie tak naprawdę zaczyna się historia humoru? Oczywiście w starożytności. Nie sposób pominąć tutaj tak znamienitych person jak Platon i Arystoteles, ale za największego śmieszka uważany był oczywiście Sokrates. Potrafił świetnie udawać, że słucha swojego interlokutora i się z nim zgadza, udawał laika w danym temacie, by później serią pytań ostrych jak brzytwa ośmieszyć swojego rozmówcę. Taki był z niego żartowniś. Zabiegi stosowane przez Sokratesa nie miały jednak na celu upodlenia partnera rozmowy, ale miały pełnić rolę edukacyjną. Śmiech i psychologia W psychologii istnieje tak zwana koncepcja emocji. Teoria Jamesa-Langego zakłada, że ludzie są „widzami”, obserwatorami reakcji ciała, a dopiero nad tym dobudowujemy sobie sferę emocjonalną – dlatego na przykład cieszy nas widok słodkich szczeniaczków. Nie można też zapomnieć o Freudzie – przykładając jego teorie do dowcipu, autor stwierdza, że humor pozwala nam się niejako oczyścić, wyrzucić swoje emocje. Jeśli dwie osoby śmieją się z tego samego dowcipu, to prawdopodobnie ich potrzeby też są całkiem podobne. Freud uważał, że do śmiechu potrzebne są nie dwie, a aż trzy osoby. Humor pozwala nam się uwolnić od konwenansów, także w sferze językowej, a na co dzień powstrzymujemy się przed spontanicznością i kontrolujemy swoje popędy. Dlaczego warto przeczytać? Jestem fanką serii „ZROZUM”, ponieważ przybliża naukę w sposób przystępny i żartobliwy. W książce o humorze również znajdziemy tłumaczenia teorii psychologicznych za pomocą żartów i mnóstwo zabawnych tekstów. Jednocześnie można się z niej sporo dowiedzieć – na przykład, dlaczego łaskotki wcale nie są przyjemne! Aha – i są żarty! Może niektórych jeszcze nie znacie… „(…) bo bycie szczęśliwym jest lepsze od bycia nieszczęśliwym”.
4

Urszula Gałaszewska

10.08.2021

Łukasz Jach Od ucha do ucha" Homo sapiens się śmieje, Dlaczego ten sam żart nie zawsze śmieszy każdego ? Czy kobiety mają inne podejście do humoru niż mężczyźni? Czy Polaka i obcokrajowca zawsze będzie śmieszyć to samo? Czy mogą istnieć różne style humoru? Na te i jeszcze więcej pytań, stara się odpowiedzieć autor w kolejnej książce z serii @zrozum. Przypomina mi się w tym momencie Tom i Jerry, dwaj zaciekli wrogowie z kreskówki dla dzieci. Sprytna mysz zawsze potrafiła wkurzyć Toma. Ten w konsekwencji zaczynał pogoń za nią, wyładowując w międzyczasie swoją złość. Mnie te absurdalne sytuacje zawsze śmieszyły. Natomiast nigdy nie przepadałam za oglądaniem kabaretów. Nagromadzenie różnego rodzaju humoru w kilkudziesięciu minutach, zamiast mnie śmieszyć, nudziło, chociaż już pojedynczy żart, skecz czy scenka, mogły się podobać. A jakie żarty, filmy, kabarety bądź standuperzy są w stanie doprowadzić Was do łez? Okazuje się, że możemy mieć różne podejście do humoru, to wcale nie jest nic dziwnego. W dodatku humor wcale nie musi być równy humorowi. Może być humor sytuacyjny, abstrakcyjny, wymagający konkretnej wiedzy, żeby zostać zrozumiany. Przedmiotem żartu może być śmiejący się z siebie autor, słuchacze bądź też inne osoby, które stają się obiektami żartów. Chociaż wcześniej nigdy się nie myślałam o żartach w kategoriach naukowych, to wszystko okazuje się niezwykle logiczne. Muszę przyznać, że tym razem @zrozum zaskoczyło mnie tematyką kolejnej książki. Nigdy nie zastanawiałam się nad definicją humoru. Nigdy nie patrzyłam na żarty przez pryzmat psychologii, antropologii czy kognitywistyki. Nie zastanawiało mnie, jakie podejście do humoru mogli mieć starożytni filozofowie, bo humor jawił się zawsze czymś naturalnym. Okazuje się, że już tysiące lat temu przyglądano się zjawisku humoru, a współcześnie prowadzi się przeróżne badania, których przedmiotem jest właśnie humor. Nie bez przyczyny mówi się, że "śmiech to zdrowie" . Warto też uśmiechać się "od ucha do ucha". Na twarzy wielu pojawia się "banan". Bo śmiech to nie tylko rozrywka czy wyraz naszego dobrego samopoczucia, ale też terapia lecząca różne dolegliwości, która ma również za celu ograniczenie konieczności stosowania leków. Pobudzanie i rozluźnianie mięśni, regulacja rytmu oddechowego czy poprawa krążenia krwi, są jej wymiernymi korzyściami. Chociaż temat wydaje się ciekawy, to jednak nie jestem do końca zadowolona z lektury, głównie z powodu, jak dla mnie, zbyt naukowego języka, który zabrał mi dużo przyjemności z czytania o humorze. To oczywiście nie przekreśla książki, tym bardziej, że seria Zrozum na rynku wydawniczym wydaje się być naprawdę nowatorskim pomysłem.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x1
4,50