Tropiciel

Autorka: Paulina Hendel

Seria: Zapomniana księga

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2019-04-01
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 576
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788379761234
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Bestsellerowa autorka serii „Żniwiarz” zabierze cię w podróż pełną demonów i mrocznych niespodzianek.
Przed tobą nowe wydanie serii „Zapomniana księga”. Gwarantujemy, że zmieniła się nie tylko okładka! Poznaj Huberta i nowy świat po apokalipsie.

Hubert budzi się w Paryżu w ciele siedemnastolatka, a po tragicznym początku końca świata nie ma żadnego śladu. Gdy Luwr ponownie staje w ogniu, Hubert już wie, co ma zrobić. Wyznacza sobie jeden cel: musi zdobyć księgę, która pomoże mu w walce z demonami. Jednak bieg wydarzeń jest nieco inny, niż się spodziewał. Impuls elektromagnetyczny niszczy wszystkie urządzenia, tajemnicza choroba zaczyna zabierać coraz więcej ludzi, a co najdziwniejsze nigdzie nie widać demonów. Nikt nie traktuje poważnie ostrzeżeń chłopaka, jednak dramatyczne wspomnienia nie dają mu spokoju…
Czy skradziona z biblioteki księga pomoże przetrwać Hubertowi i jego bliskim? Czy tak jak wcześniej wywoła tragiczne skutki? Czy siedem lat to wystarczająco dużo czasu, żeby zmienić przyszłość?

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2019-04-01
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 576
Oprawa: miękka
ISBN: 9788379761234

Opinie

3

jagoda_goczal

29.10.2020

Ω […] Jeśli ludzie potrafią nazwać niebezpieczeństwo, wydaje się ono mniej straszne. 🦷 Ω Hubert ponownie przeżywa wybuch pod Luwrem. Ponownie też spotyka najlepszego przyjaciela i rodzinę. Jednak po swoich poprzednich doświadczeniach postanawia, że tym razem uratuje bliskich. Nie jest to jednak takie proste. Nikt nie wierzy w jego ostrzeżenia, oczywiście do czasu. A co właściwie stało się ze Święcinem? Czy to był tylko sen? 🦷 Ω Cóż mogę rzec, kolejny tom „Zaginionej księgi” za mną☺️. Powiedziałabym, że mam tu dosyć mocno mieszane uczucia co do tej pozycji, ale nie byłaby to prawda. Ale zacznijmy od chyba najważniejszej rzeczy – opisy🥵. Mamy tu ich na pęczki. Głównie próby odnalezienia przez społeczeństwo sposobu na życie w trudnych czasach. Mamy tu informacje o polowaniach, życiu we wsi, nawiązywaniu powojennych przyjaźni i współpracy handlowych z innymi osadami. Oczywiście tworzy to ten specyficzny dla tej historii klimat. Problemem było tu przeciąganie tych fragmentów i dosyć często czytanie zwyczajnie się dłużył (podobnie miałam w „Igrzyskach”)😞. Niezaprzeczalnym plusem jednak dla akcji były demony, które tu okazywały się jednym z największych wrogów rasy ludzkiej😈. Sposoby polowania, wygląd… tona szczegółów, które urozmaicały (lub uprzykrzały😁) życie w świecie Hendel. No i oczywiście jest sam Hubert Sierpień… szczerze go ubóstwiam😍. Dosyć często okazywał się nierozsądny, odważny i porywaczy - czyli bohater taki jakiego lubię - ale największym minusem była jego hipokryzja. Raz się naraża nie słuchając ostrzeżeń, a potem przeżywa popełnione błędy. Normalnie by mi to nie przeszkadzało, ale tu było tego zwyczajnie za dużo😔. Ale cóż, trudne czasy w tym „Tropicielu” nastały🤓.
5

Nastka_diy_book

20.10.2020

„Tropiciel” to drugi tom serii Zapomniana księga Pauliny Hendel, serii którą umiłowałam całym sercem. Drugi tom przedstawił nam większość tego co przeżył Hubert przez te siedem lat, których nie pamiętał. Zakończenie poprzedniego tomu było tak dezorientujące, że nie potrafiłam nie sięgnąć po kolejny tom, dosłownie od razu. Książka znów wciągnęła mnie bez pamięci, skończyłam ją dosłownie w dobę i byłam wielce zawiedziona, ponieważ nie miałam kolejnej części by móc nadal zatapiać się w historię Huberta. Ten błąd już naprawiłam, książka zakupiona, więc przygodę Huberta, Ernesta oraz Izy mogę kontynuować. Jeśli nie czytaliście „Strażnika” nie radzę czytać tej recenzji, ponieważ zawiera ogromny spoiler. „ Ludzie tak uzależnili się od techniki, że bez niej nie potrafią żyć. „ Hubert po nieudanej wyprawie po Demonologię budzi się znów w Paryżu, nie potrafi uwierzyć, że to co przeżył było snem, że nie ma Święcina, nie ma Izy. Ma zamiar uratować kogo się da, a zaczyna od swojego serdecznego przyjaciela Ernesta. Sącząc kawę w kawiarence w malowniczym Paryżu, wraz ze swoim przyjacielem obserwują jak świat się kończy. Hubert kradnie auto i wraca do Poznania by uratować swoich rodziców i zdobyć Demonologię by uratować Izę w przyszłości. Mimo tego, że Ernest podchodzi z rezerwą do „wariactwa” Huberta, udaje się wraz z nim i jego rodzicami do Dąbrówki, gdzie przebywa dziadek i siostra Ernesta. Czy Święcino nadal istnieje? Czy uratowanie przyjaciela i rodziców będzie miało jakieś konsekwencje? „Tropiciel” odpowie na te pytania i na wiele, wiele innych, których pewnie macie dużo po lekturze „ Strażnika”. “Hubert już dawno temu zauważył, że jeśli ludzie potrafią nazwać niebezpieczeństwo, wydaje się ono mniej straszne.” Jak pisałam wcześniej, zakochałam się w stylu pisania Pauliny Hendel. Młoda autorka idealnie wpasowała się w mój gust czytelniczy. W końcu została nam przedstawiona historia Huberta, nie jestem pewna czy ta sama, czy może Hubert zmienił bieg wydarzeń w momencie gdy obudził się po raz drugi w Paryżu. Jestem ogromnie ciekawa jak wytłumaczy to autorka w kolejnych częściach. Czy to był proroczy sen, czy może inna, alternatywna czasoprzestrzeń? Mimo swojej wiedzy, Hubert czuje się bezradny wobec zarazy, która potrafi wybić całą wioskę. Tym razem musi się martwić o większą ilość ludzi, których polubiłam od pierwszej wzmianki w książce. Mocnym atutem autorki jest to w jaki sposób potrafi stworzyć bohaterów, tych pierwszoplanowych jak i tych epizodycznych. „Tropiciel” jest częścią serii, która rozbudowuje uniwersum, które zostało nam przedstawione w „ Strażniku”. Ta rozbudowa została przeprowadzona w precyzyjny sposób, niektóre wątki z pierwszej części zostały uzupełnione, zakończone bądź poprowadzone na nowo. Miłośnikom akcji spodoba się fakt, że otrzymaliśmy jej sporo w drugim tomie. Hubert nie potrafi usiedzieć na miejscu, ciągle go gdzieś niesie, dzięki czemu poznajemy nie tylko Dąbrówkę ale również Gdańsk i okoliczne osady. Każda społeczność jest inna, inni radzą sobie lepiej z faktem, że wśród nich żyją demony, inni gorzej, bądź nawet nie wierzą, że coś takiego może istnieć. Z lekkim wzruszeniem czytałam te fragmenty, gdzie Hubert i jego przyjaciel zaczęli dojrzewać, doświadczając miłości czy straty i bólu. Kończąc, uważam że klimat, który stworzyła autorka jest ogromnym plusem tej książki, jest mroczny, lecz również przekazuje nam wartości takie jak siła przyjaźni , miłości i szukaniu człowieczeństwa w tak brutalnych czasach. “- W niepewnych czasach ludzie gromadzą się, szukając wsparcia w tłumie. A tłum to nieokiełznana siła. W tłumie zawsze robisz to co inni, chociażby dlatego, żeby ciebie nie stratowali.”
5

i_love_ksiazka

04.09.2020

Jeżeli myślisz, że druga część będzie kontynuacją pierwszej, to nie możesz się bardziej mylić. Tropiciel opowiada o czasie zapomnianym przez Huberta. Siedem lat, czyli dokładnie tyle ile dzieliło wydarzenia z Paryża od zdarzeń w Święcinie. Tak, dokładnie - poznajemy co w tym okresie się działo. Hubert magicznie pojawia się z powrotem w Paryżu. Pamięta jednak wszystkie przeszłe, a w zasadzie przyszłe zdarzenia. Ta wiedza pozwoli mu dokładnie zaplanować plan działania na najbliższe dni, oraz zrealizować cel, który 7 lat później nie udało mu się osiągnąć. Niby wszystko brzmi świetnie, ale kto uwierzy nastolatkowi, że nadciąga koniec świata jaki teraz znają? Po pokonaniu początkowych problemów, chłopak postanawia odnaleźć Święcino i wieść życie takie jakie zna. To jednak jest dla niego drobny problem, gdyż nie umie zlokalizować tej miejscowości. Poza tym hej, przecież w dalszym ciągu wszędzie są demony, które tylko czekają, aż będą mogły kogoś schwytać. Tak więc jak można się domyśleć, przez poznanie przyszłości, przeszłość Hubera uległa zmianie (chociaż w sumie ciężko można to w 100% stwierdzić). Czy kolejna misja naszego bohatera zakończy się sukcesem? Ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza. Rzadko kiedy da się zaskoczyć czytelnika już na pierwszych stronach, a tu się to udało poprzez cofnięcie się w czasie. Świetny zabieg, zresztą jak i cała książka :)

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x0
5
x2
4,33