Pod kluczem

Autor: Ruth Ware

Przekład: Anna Tomczyk

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2020-07-01
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788366553668
Cena:
21,95 zł
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

„Panie Wrexham, to ja jestem tą nianią ze sprawy Elincourtów.
I nie zabiłam tego dziecka.”

Intratna oferta pracy w charakterze niani skłania Rowan do złożenia aplikacji. Gdy dziewczyna dostaje odpowiedź na swoje zgłoszenie, dowiaduje się, że wokół domu państwa Elincourtów krąży wiele przesądów dotyczących jego historii – mówi się nawet, że jest on nawiedzony. Co więcej, w ciągu ostatnich czternastu miesięcy aż cztery nianie zrezygnowały z pracy w tym miejscu.

To jednak nie zniechęca Rowan, która udaje się na rozmowę kwalifikacyjną. Wiktoriański dom, zbudowany w pewnym oddaleniu od miasta, urządzony jest nowocześnie, a w jego wnętrzach widać przepych. Rowan od razu czuje, że pragnie tej pracy, tego domu, pragnie być częścią tej idealnej rodziny. I to mimo ostrzeżeń i narastającego niepokoju, który zaczyna odczuwać, przebywając w domu Elincourtów.

Ale przecież to wszystko jest zbyt piękne, żeby było realne. Prawda?

„Nie bez powodu Ruth Ware nazywa się Agathą Christie naszych czasów. Pod kluczem to wspaniała lektura, będziecie zachwyceni!”
David Baldacci

„Wspaniała książka. Stopniowo odsłania swoje tajemnice, przez co nie oderwiecie się aż do genialnego finału”.
Shari Lapeña

„Gotycki thriller z postaciami, których będzie wam szczerze żal. Wystraszy was i pochłonie, a do tego nie będziecie w stanie go odłożyć”.
JP Delaney

„Diabolicznie zmyślna. Pokręcona i pełna zwrotów akcji. Trzymajcie w pogotowiu jakiś koc, będziecie mieć dreszcze”.
Riley Sager

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2020-07-01
Oprawa: miękka
ISBN: 9788366553668

Opinie

5

zaczytany_bebenek

30.10.2020

Po wielu pozytywnych opiniach na bookstagramie miałam spore oczekiwania wobec tej książki. Nie zawiodłam się. „Pod kluczem” to historia Rowan napisana w formie listu. Już od pierwszych stron dowiadujemy się, że młoda kobieta przebywa w szkockim więzieniu, podejrzana o zabójstwo dziewczynki. Jednak wciąż twierdzi, że jest niewinna. Swoją historię opisuje i chcę przekonać prawnika Wrexham'a co do swojej tezy. Rowan przeglądając Internet, trafia na bardzo interesującą i korzystną ofertę pracy. Jako niania miałaby mieszkać wraz z rodziną Elincourtów i opiekować się ich czterema córkami. Nie zniechęca jej wieść, jakoby dom był nawiedzony i dlatego poprzednie cztery nianie odeszły z pracy. Kiedy Rowan zaczyna tam pracować, wydaje jej się, że nic lepszego nie mogło jej się przydarzyć. Czy na pewno? Książka pochłonęła mnie od pierwszych stron. Wiktoriański dom w nowoczesnym stylu, który kryje przerażającą tajemnicę. Do tego dziwne zachowania dziewczynek, niechęć i brak komunikacji. Rowan stąpa po kruchym lodzie próbując nawiązać nic porozumienia z dziewczynkami, jednak okazuje się to dużo trudniejsze zadanie niż mogłaby początkowo sądzić. Podobał mi się sposób prowadzenia czytelnika. Wspomnienia Rowan przelatane były jej aktualnymi spostrzeżeniami, jak wspomniałam na początku, pisane w formie listu. Czytanie tej książki niejednokrotnie sprawiło, że dreszcz przerażenia przeszedł po moich plecach, wieczorem bałam się zasnąć, ale jednocześnie sprawiało to, że nie mogłam oderwać się od tej książki. Z każdą kolejną stroną czułam, jak narasta napięcie, czułam strach Rowan i chciałam wraz z nią odkryć wszystkie tajemnice tego domu. Akcja nie zwalnia nawet na chwilę, autorka świetnie wodziła mnie za nos i nie raz dałam się zwieść. Kiedy wydawało mi się, że jestem bliska odkrycia prawdy, na światło dzienne wychodziły nowe fakty. Podobało mi się to. Naprawdę wciągająca i emocjonująca lektura. Tak naprawdę nic nie jest takie, jak się wydaje, co autorka udowodniła ciekawym zakończeniem. Książka jest naprawdę dobra i bardzo ją Wam polecam. Czytałam ją jednym tchem, a po skończonej lekturze czuję pewnego rodzaju smutek, że książka już za mną. Moja ocena 9/10 Serdecznie dziękuję wydawnictwu czwarta strona za egzemplarz.
5

Thriller idealny

30.10.2020

Jaki thriller zachwycił Cię najbardziej w tym roku? Mnie zdecydowanie i niezaprzeczalnie „Pod kluczem” autorstwa Ruth Ware. Dawno nie czytałam historii, która tak idealnie wpasowała się w mój czytelniczy gust. Wiktoriański dom (uwielbiam niemal wszystko, co wiktoriańskie) wybudowany z dala od zgiełku miasta kryje w swoich murach niejedną tajemnicę. Opis tego fascynującego budynku oraz jego nowoczesnego systemu zabezpieczającego zrobił na mnie wielkie wrażenie. Pomyślałam, że mogłabym tam mieszkać, jednak nocne odgłosy zza ścian szybko odwiodły mnie od tych mrzonek… Czy posiadłość państwa Elincourtów rzeczywiście jest nawiedzona? Poprzednie opiekunki do dzieci sądziły, że prawdopodobnie tak. To jednak nie zniechęca Rowan do podjęcia pracy na stanowisku niani. Wysokie zarobki, zakwaterowanie, piękne otoczenie, chyba byłaby niemądra, gdyby chociaż nie spróbowała… Urzekł mnie klimat tej książki. Mimo nowoczesnego wystroju oraz licznych zabezpieczeń, posiadłość została ukazana w zachwycający sposób. Szkoda, że ten dom i jego pobliskie tereny, nie istnieją naprawdę, bo wpisałabym go na listę miejsc, które koniecznie pragnę zobaczyć. Autorka umiejętnie zbudowała napięcie, stopniowo otula nas złowroga atmosfera pełna niepewności i strachu. Podczas czytania wyobraźnia działała na najwyższych obrotach i zapominałam o otaczającym mnie świecie. Byłam wraz z Rowan w tym przedziwnym domu, słysząc jej przyspieszony oddech przesiąknięty panicznym strachem. Także dreszczyk emocji gwarantowany ;) Trudno mi znaleźć jakiekolwiek wady tej powieści. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to momentami główna bohaterka bywała irytująca. A reszta? Jak dla mnie majstersztyk! Zakończenia nie udało mi się przewidzieć, zaskoczyło mnie w kilku aspektach. Thriller idealny! „Pod kluczem” dołączyło do grona moich ulubionych książek i rozgościło się wśród czołówki. Czytajcie, bo niewątpliwie warto!
5

Sylwia Winiarczyk

29.10.2020

Od pierwszej strony czułam, że to będzie dobre. Jak się okazało - przerosło moje oczekiwania. 3 dni. Dokładnie tyle zajęło mi przeczytanie “Pod kluczem” Ruth Ware. Wszystko było zbyt piękne, do czasu. Nadchodzące kroki, głosy, sekrety, intrygi, niewyjaśnione zjawiska powodujące bezsenność. Co za tym wszystkim stoi? Czy dziecięce rysunki potrafią mieć głębsze znaczenie? Czy, tak jak mówią, dom jest nawiedzony? Przechodzące po plecach ciarki nie pozwalały mi czytać jej w środku nocy. Nic nie jest tu przewidywalne. Kim jest Rowan? Czy naprawdę jest winna? Przekonacie się tylko, jeśli przeczytacie tą książkę, a naprawdę warto!
5

czytanie.na.platanie

19.08.2020

Ruth Ware w tej powieści zastosowała wybieg, który czasem się spotyka, ale trudniej go, moim zdaniem, obronić. Bo czyż można utrzymać czytelnika w napięciu, sprawić by obgryzał paznokcie ze zdenerwowania kiedy od początku wie co się stanie? Czy autorce „Pod kluczem” to się udało? Jeszcze jak! Mogę śmiało powiedzieć, że ta książka to moje letnie odkrycie. Główną bohaterkę spotykamy w więzieniu. Zginęło dziecko, a oskarżona o jego zabicie niania czeka w areszcie na proces, twierdząc, że jest niewinna. Powieść jest specyficzną formą listu, spowiedzią kierowaną do adwokata od spraw beznadziejnych, ale i do nas. Czy uda jej się przekonać czytelnika? A wszystko zaczyna się tak obiecująco. Młoda kobieta przyjmuje posadę niani w wiejskiej rezydencji. Opieka nad trójką młodszych dziewczynek i nastolatką przy proponowanych przez ich rodziców warunkach wydaje się ofertą zbyt piękną, by mogła być prawdziwa. A jeśli coś takie się wydaje, to w rzeczywistości z pewnością takie nie jest. Co zataili przed nią właściciele nieruchomości? Dlaczego w krótkim czasie zrezygnowały cztery poprzednie nianie? Rowan szybko przekonuje się, że coś jest nie tak. Jakby w domu ścierały się dwie siły, jedna starająca się jej pozbyć i druga, która chce jej pomóc. Tragiczne historie związane z poprzednimi mieszkańcami dopełniają poczucia, że mimo jej początkowego zdroworozsądkowego podejścia dom rzeczywiście jest nawiedzony. Zarówno on, jak i dziewczynki nie dają się okiełznać i Rowan zaczyna tracić panowanie nad sytuacją i nad sobą. Jak mogło jednak dojść do śmierci dziecka? Autorka odpowiada na nurtujące nas pytania, zdradza wiele sekretów skrywanych przez bohaterów i czyni to znakomicie budując napięcie i ciekawość, wywołując uczucie niepokoju i momentami przerażenie. Jednak zakończenie to prawdziwy majstersztyk, który sprawia, że historia pozostaje w naszej pamięci długo po przeczytaniu.
4

Asia panda_zksiazka

06.07.2020

„Panie Wrexham, to ja jestem tą nianią ze sprawy Elincourtów. I nie zabiłam tego dziecka"... Kiedy Rowan natrafia na ofertę pracy w domu Elincourtów postanawia od razu odpowiedzieć na ogłoszenie. Nie zniechęca jej nawet fakt, że poprzednie nianie dość szybko rezygnowały z posady, a na dodatek krążą plotki, że dom jest nawiedzony. Dlaczego Rowan tak bardzo zależało na pracy Niani i co tak naprawdę wydarzyło się w domu? _ Całość powieści opiera się głównie na opowieści Rowan i swego rodzaju wyjaśnieniu co doprowadziło do katastrofy. Początek książki wzbudza w czytelniku ogromną ciekawość i tak naprawdę mimo iż przez jakiś czas nie dzieje się właściwie zbyt dużo, to wszystko prowadzi nas do zaskakującego finału. Rowan to kobieta, która musiała przejść wiele opiekując się dziećmi, a one same nie za bardzo jej pomagały. Bywały dni, kiedy Niania miała naprawdę pod górkę i podziwiałam jej cierpliwość i determinację. Dlatego też tak smutno mi było pod koniec powieści. Ta książka potrafi wywołać sprzeczne emocje, jest świetnie dopracowana i zaskakuje w najmniej spodziewanym momencie. Myślałam, że ocenie ją trochę niżej, bo nieraz męczyło mnie trochę rozwleczone tempo akcji, ale to zakończenie rekompensuje wszystko. Warto dać jej szanse!😊

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x4
4,80