Wysłannik

Autorka: Paulina Hendel

Seria: Zapomniana księga

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2020-09-30
  • Liczba stron: 496
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 9788366553040
Cena:
23,94 zł 39,90 zł
Produkt niedostępny
Poinformuj o dostępności
Cena:
30,31 zł 31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Wysłannik

Nowy tom bestsellerowej serii „Zapomniana Księga” zmieni Wasze spojrzenie na świat ludzi i demonów! Ta opowieść nie mogła być tylko trylogią!
Hubert wyrusza w daleką i niebezpieczną podróż w poszukiwaniu sprzymierzeńców. Wkrótce przekona się, jak niewiele wiedział o otaczającym go świecie oraz ludzkiej naturze. Komu może zaufać, a kogo powinien się wystrzegać? Zdaje się, że każdy napotkany człowiek ukrywa jakiś mroczny sekret, a na granicy nocy wciąż czają się demony żądne krwi.
Czy odbudowa dawnego ładu jest możliwa? Bardzo szybko okaże się, że sprawa nie jest wcale prosta. Łowca demonów ma wrażenie, że wystarczy jedno małe niepowodzenie, a wszystko, na co pracował do tej pory, legnie w gruzach.

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2020-09-30
Liczba stron: 496
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788366553040

Opinie o książce Wysłannik, Paulina Hendel

4

motyle_w_glowie

08.03.2021

„Wysłannik” to czwarty już tom serii „Zapomniana księga”. Ile tu się działo, ile tu było wrażeń i zaskakujących obrotów. Tak, jak
i we wcześniejszych częściach, tu też było kilka momentów, które nieco się dłużyły. Ale, albo było ich mniej, albo ja przyzwyczaiłam się już do takiego stylu autorki i tym razem nie przeszkadzało mi to za bardzo. W tej części najbardziej podobało mi się to, że główni bohaterowie nie żyją już tylko z dnia na dzień, ale myślą o przyszłości i powolnej odbudowie świata. Jest to wątek dający nadzieję i pokazujący jak bardzo, przez te wszystkie lata zmienili się bohaterowie. Nie chcę zdradzać za dużo z fabuły, więc powiem tylko, że bardzo spodobało mi się to, w jakim kierunku autorka poprowadziła motyw demonów. Było to niejednokrotnie niespodziewane i odżywcze. W ogóle sporo pojawiających się wątków było zaskakujących. W „Wysłanniku” w końcu otrzymałam to, czego ciągły niedosyt czułam czytając trzy wcześniejsze części – rozwijający się wątek miłosny. Końcówka trzymała mocno w napięciu i mimo późnej pory musiałam przeczytać książkę do końca. Pozostaje mi teraz czekać na kolejną część, bo bardzo jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów serii „Zapomniana księga”.
4

Merk

04.02.2021

Brakowało mi Erniego. Hubert sam jest trochę nudny. Chyba Pani Autorce trochę lepiej wychodziło jak to nie była powieść-droga. Trzy
pierwsze części były lepsze, ale za to jakie IV tom ma super zakończenie. Ale co z tego jak i tak mam zamiar przeczytać cały cykle jeszcze raz. Bo uwielbiam serię.
3

Jagoda Goczał

29.11.2020

Ω Zupełnie jakby coś, może los, może pogoda, może demony albo jeszcze co innego pilnowało, żebyśmy jednak nie zdołali odbudować
starego świata… ⚙️ Ω Hubert ponownie planuje wziąć okrutny los za rogi – stworzyć z wielu osad Zjednoczoną Północ. Nie wszystko jednak jest takie proste. Przyjaciele Łowcy wyruszają w daleką podróż, a Sierpień depta im po piętach napotykając wiele niebezpieczeństw, zawierając nowe sojusze i spotykając nowych wrogów. Jak więc skończy się ta ryzykowna wyprawa…? ⚙️ Ω Patrząc na poprzednie części „Zapomnianej Księgi” i „Wysłannika” jestem w stanie powiedzieć tyle – coś się zmieniło🤔. Począwszy od „Strażnika” wszystko czego doświadczali bohaterowie tej serii rozgrywało się zazwyczaj w konkretnych miejscach – czy to miasto, czy jakiś bunkier, lasek – a samej podróży pomiędzy punktami nie odczuwało się jak tu. Cóż, tytuł „Wysłannik” jest tu nie bez przyczyny. Jak się więc można domyślać było tu dużo bieganiny, konnej jazdy, zbaczania z trasy i związanych z tym problemów (albo korzyści, zależy jak na to spojrzeć😎). Momentami też się przez to dłużyła akcja, ale mieliśmy to wynagrodzone ciekawymi wątkami i, co najważniejsze, postaciami, a trochę tu ich było😁. Ale oczywiście „Wysłannik” trzyma poziom swoich poprzedników - czy to opisami przyrody czy humorem. Czasami tak też jest, że jakieś książki są swego rodzaju zapowiedzią czegoś wielkiego😖, czegoś na co czeka się z zapartym tchem. Po epilogu ja tak właśnie mam, więc chyba można to uznać za sukces @paulinahendel_autorka 😏. Czekam z niecierpliwością na kolejny tom😍🤓⚙️📚.
5

Myśli z głowy wylatujące

20.11.2020

Spodziewałam się, że ta część będzie lepsza od poprzednich, ale jednak jej poziom i tak mnie zaskoczył! Pierwszą rzeczą, która rzuca
się w oczy jest to, że jest znacznie dojrzalsza. Dojrzał nawet Hubert, który dalej zachowuje się nie rozsądnie, ale widzi swojego błędy, jest bardziej troskliwy i ma więcej okazji do rozmyślań, które są trafne i udzielają się czytelnikowi. Świat zostaje rozbudowany. Wraz z oddaleniem się od Dąbrówki i poznaniem nowych wsi, odkrywamy nie tylko nowe sposoby przetrwania, ale też nowe relacje z demonami. Obie rzeczy mogą zaskakiwać, ale dla bohaterów są pouczające. Autorka więcej skupia się na demonach - tych nowych, których nikt nie zna, ale też tych dobrze znanych. Bardzo się cieszę, że Zuza dostała w tej części więcej uwagi. Przez te poprzednie zżyłam się z nią jak z siostrą przyjaciółki - znam, wiem, ile ma lat, ale w moich oczach zostaje na etapie tych kilku, kilkunastu lat i potem sama muszę sobie przypominać, że jest już dorosła. Zuza ma silny charakter, potrafi postawić na swoim, a jednocześnie dla kontrastu buja w obłokach i wydaje się oderwana od rzeczywistości. Zakończenie szokuje jak w pierwszej części i jednocześnie nadaje więcej sensu "Strażnikowi".
5

Martyna Brzostek

29.10.2020

Muszę przyznać, że do tej lektury podchodziłam z ogromną ekscytacją, ale także z dozą obawy. Myślałam, że historia Huberta zakończy
się na “Łowcy” i nie miałam pomysłu na to, co autorka mogłaby przedstawić w kolejnym tomie, bałam się, że wkradnie się w niego pewna nuda, że nie czytelnicy nie poznają nic nowego. Ależ bezpodstawne były moje obawy! Paulina Hendel ma niewyczerpane pokłady wyobraźni i tym razem też świetnie z nich skorzystała. Ogromnym plusem “Wysłannika” jest właśnie ukazanie nowych środowisk, nowych sposobów, jakie ludzie obrali na poradzenie sobie z końcem cywilizacji i wyjściem demonów. Bardzo ciekawie czytało się o społecznościach, z jakimi wcześniej nie mieliśmy do czynienia, takie rozważania na temat tego jak ludzie poukładaliby sobie życie po końcu świata bardzo poszerzają horyzonty. Nowe są również demony, razem z Hubertem przekonujemy się jak wielu z nich jeszcze nie znamy, jak bardzo bogaty może być ich świat. Sama fabuła była, jak zwykle u Pauliny, wciągająca i angażująca. Z chęcią każdego wieczora powracałam do świata wykreowanego przez autorkę i śledziłam losy postaci w postapokaliptycznej rzeczywistości. Przy czym mam mały zarzut, na który zwróciłam uwagę podczas czytania. W trakcie podróży Huberta i jego towarzyszy zdarzały się momenty monotoniczne, powtarzalne, bohaterowie szli, trafiali na jakiegoś demona, odpoczywali w opuszczonej wiosce itd. Na całe szczęście takie poczucie miałam tylko przez pewien czas w środku książki, a poza tym autorka potrafiła wykreować tak ciekawe sytuacje i zwroty akcji, że łatwo zapomina się o tych słabszych momentach. Bohaterowie… Ach, jak dobrze było do nich powrócić! Przypomniałam sobie za co tak bardzo polubiłam Huberta, Zuzę, czy Izę - to postacie, które chyba już na zawsze zostaną w moim sercu, a każde spotkanie z nimi to jak spotkanie z przyjaciółmi. Oczywiście pojawiają się także nowi bohaterowie, jak Gniewko albo lepiej poznajemy tych, z którymi wcześniej spędzaliśmy raczej mnie czasu, mówię tu o Arturze. Jak zwykle doceniłam dialogi, zwłaszcza te między Hubertem, a Zuzą, czy Ernestem, które pełne są sarkazmu, humoru, ale też widocznej przyjaźni, więzi pomiędzy nimi. Czasem miałam natomiast wrażenie, że niektóre kwestie wybrzmiewały nieco sztucznie, mało naturalnie, natomiast nie potrafię określić z czego to wynikało, ale na pewno nie przeszkadzało mi na tyle mocno, by odebrać radość z lektury. Na koniec zostawiłam wisienkę na torcie, czyli klimat! Coś, co oczarowało mnie już przy poprzednich tomach i zachwyca mnie za każdym razem gdy sięgam po książki z tej serii. Postapokaliptyczny świat, w którym ludzie nauczyli się żyć bez prądu, internetu, szybkiego transportu, łatwego dostępu do jedzenia i wody połączony z fascynującymi demonami słowiańskimi tworzy wyjątkową atmosferę. Atmosferę, która świetnie wpasowuje się w jesienną aurę, która właśnie panuje za oknem, zwłaszcza gdy dodamy do wymienionych elementów leśną scenerię, która towarzyszy nam często w trakcie podróży. Zakończenie bardzo mi się spodobało! Zaskoczyło mnie, jeszcze mocniej zaintrygowało przyszłymi losami wykreowanego przez autorkę świata. Otworzyło tyle nowych dróg, nowych możliwości, że z niecierpliwością czekam na tom piąty pt. “Demon”, który ukaże się już w przyszłym roku. Ze względu na te małe minusy, o których wspomniałam wcześniej nie mogę dać “Wysłannikowi” pełnej 5, ale nie zmienia to faktu, że to tytuł, który trafił do mojego serca i jestem bardzo szczęśliwa, że miałam okazję powrócić do Huberta i jego przyjaciół. Czytajcie serię “Zapomniana Księga”! Obiecuję Wam wyjątkowy klimat, emocjonujące przygody, bohaterów, których polubicie i będziecie chcieli do nich wracać.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x2
5
x2
4,20

Booktrailery

Zobacz
Zawsze będę cię kochać

40,76 zł 42,90 zł

Zobacz
To tylko zimowy blues

40,76 zł 42,90 zł