Z miłości? To współczuję wyd.2

Autorka: Agata Romaniuk

Seria: Seria reporterska

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2022-02-09
  • ISBN: 9788367054140
Cena:
42,66 zł 44,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
34,11 zł 35,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Z miłości? To współczuję wyd.2

OMAN OCZAMI KOBIET
„Z miłości? To współczuję” to opowieść o współczesnym Omanie. O kobietach i mężczyznach, którzy skrywają namiętności pod diszdaszami i abajami, a potajemnie korzystają z Tindera. O umowach przedślubnych, do których warto wpisać sumę, jaką dostanie żona za urodzenie każdego dziecka, a także obietnice finansowania przez męża studiów medycznych. O kraju, w którym kobiety wolą się zaszyć przed ślubem, żeby udawać dziewice. Jest to wreszcie reportaż o miejscu, w którym kontraktowe małżeństwa wciąż są codziennością, a zakochani wbrew woli rodziców mogą zwrócić się do sułtana Kabusa Ibn Sa’ida z prośbą o błogosławieństwo.

Może nie jest to najlepszy przewodnik po Omanie, ale na pewno najlepszy po omańskich duszach, namiętnościach, skrywanych marzeniach i tym wszystkim co jest przed turystami schowane za fasadą świata islamu. Agata Romaniuk przebija ten mur i prowadzi nas na granicę prawa szariatu. Świetne historie, świetny język, świetny reporterski debiut.

Cezary Łazarewicz

„Z miłości? To współczuję” jest świeżym, oryginalnym i naprawdę świetnym reporterskim głosem, w którym szacunek do innej kultury współgra z umiejętnością wydobywania z opisu czegoś, co jednocześnie może być czułe i złościć.

Jarosław Czechowicz

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2022-02-09
ISBN: 9788367054140

Opinie o książce Z miłości? To współczuję wyd.2, Agata Romaniuk

4

Aneta

17.05.2022

Gorący Oman O arabskim świecie – tak różnorodnym, mieniącym się rozmaitymi elementami kultury wiemy niewiele. To bogaty tygiel kulturowy, w którym
mieszają się historia, tradycja i współczesność, a przyprawione są nutą Islamu. O Omanie wiemy jeszcze mniej – ilu z nas potrafiłoby bez trudu odszukać go na mapie? Właśnie o tym niezbyt znanym kraju książkę napisała Agata Romaniuk – absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu, wcześniej znana głównie z literatury dla dzieci (przygody Kociej szajki). "Z miłości? To współczuję", czyli jej debiut non-fiction ukazał się w ramach serii reporterskiej Wydawnictwa Poznańskiego. Książka opowiada o związkach w Omanie. Jest o relacjach damsko-męskich (i nie tylko) w różnych układach: są aranżowane małżeństwa, są zakochani bez wzajemności, są ci, którzy się ukrywają, są także ci, którzy wbrew woli rodziców darzą się szczerą miłością. Jest o umowach przedślubnych, do których można wpisać sfinansowanie studiów przez małżonka, jest udawanie dziewictwa. Związki z miłości raczej nie są dobrą wróżbą, a stabilne życie ma przynieść zaplanowane małżeństwo z kontraktu. Reporterski temat Agaty Romaniuk doskonale wpisuje się w potrzeby czytelników – miłość i związki to coś, po co wielu z nas chętnie sięgnie. Dodatkowo są one okraszone odległą, nieznaną nam kulturą, która rządzi się innymi prawami, inne są też oczekiwania Omańczyków. Jako odbiorcy odkrywamy zatem nowy, nieznany świat, choć temat – związkowy – wydaje się dość bliski. Bohaterami książki są mieszkanki i mieszkańcy Omanu należący raczej do klasy średniej lub wyższej. Opowiadają autorce swoje historie, doświadczenia, trudności w relacjach, zwierzają się z problemów i marzeń – miłość nie zawsze jest prosta, a w wielu przypadkach, okazuje się zupełnie… zbędna. Wielość kwestii poruszonych w książce składa się w interesujący obraz relacji międzyludzkich w Omanie. Czytało się dobrze i wdzięcznie, choć miałam wrażenie, że mniej więcej od połowy reportaż lekko mnie nudził. Nie wiem jednak, czy to ja straciłam serce do tematu, czy autorka. Niemniej, Z miłości? To współczuję jest lekturą przyciągającą – może nieco nierówną, tracącą impet w trakcie, ale jednak wartą spędzenia z nią kilku dłuższych chwil.
5

Dominika Róg-Górecka

15.05.2022

Habibi, witaj w złotej klatce! Jestem zbulwersowana, zaciekawiona, zdziwiona i przejęta. Czytam, odkładam książkę na bok, rozmawiam na jej temat z
mężem, czasem szukam więcej informacji w Internecie, a potem wracam do przerwanej lektury. Za kilka, czy kilkanaście minut, ten schemat się powtarza. Wszystko to za sprawą książki, która nie tylko wywołała we mnie wiele emocji, ale przede wszystkim skłoniła do własnych przemyśleń. Kim jest Agata Romaniuk? „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu” to książka, która pierwotnie została wydana w 2019 roku. W lutym 2022 doczekała się wznowienia, które jedynie nieznacznie zmieniło wygląd okładki. Autorką książki jest Agata Romaniuk – swoje teksty publikuje przede wszystkim w Dużym Formacie, Przekroju, Piśmie i magazynie Non/Fiction. W literackim dorobku ma m.in. powieść „Proste równoległe” oraz ciepło przyjęty cykl dla dzieci „Kocia szajka”. Jak trafiła do Omanu? W pewnym sensie, z miłości. Decyzja o przylocie do tego obcego kraju podyktowana była pracą jej męża, który otrzymał tam intratną propozycję zawodową. Autorka, będąc już wtedy w dość zaawansowanej ciąży, zdecydowała się mu towarzyszyć. Czas, który spędziła w Omanie, poświęciła na poznawanie tej obcej kultury, ale przede wszystkim, na zrozumienie sytuacji kobiet. Czy faktycznie jest tak źle, jak mówi się o tym w Polsce? A może rację mają ci, którzy w Omanie widzą postęp i rozwój? Odpowiedzi na te pytania wcale nie okazały się proste. Po drugiej stronie dyktafonu Spotykając się z czymś, co jest dla nas zupełnie obce, analizujemy to przez pryzmat naszych przekonań, czy doświadczeń. Będą dla nas punktem odniesienia, który nawet jeśli w późniejszym etapie ulegnie weryfikacji, w jakiś sposób wpłynie na odbiór książki. Czeka to czytelnika, ale spotkało również autorkę. „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu” to książka, która stanowi zbiór wielu historii. Autorka rozmawiała z różnymi kobietami i mężczyznami, by potem opisać ich losy na stronach swojej publikacji. Jak sama wspomina, jej bohaterowie to przedstawiciele klasy średniej lub wyższej, więc ich życiorysy i poglądy mogą, ale nie muszą reprezentować sytuacji w całym kraju. Z pewnością w niewielkim stopniu odnosi się do osób uboższych, chociaż takie wątki również się pojawiają. „– No tak. Z miłości. To współczuję. Jak miłość się skończy, zostaniesz z niczym – mówi na odchodnym. Nie zdążam zaprzeczyć. Dziewięć lat później przekonam się, że miała rację”. Chociaż autorka stara się relacjonować wszystko obiektywnie, nie sposób nie zauważyć, że niektóre kwestie poruszają ją bardziej, a inne mniej. Miałam wrażenie, że również temat rozwodu był dla niej szczególnie bolesny, a część rozwiązań stosowanych w Omanie omawiała przez pryzmat własnych doświadczeń. Co ciekawe, pozwoliło jej to lepiej zrozumieć podejście kobiet, które nie czują się skrzywdzone i nie czekają na wyzwolenie z zachodu. Od szczegółu do ogółu „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu” to książka stanowiąca w większości historie poszczególnych osób. Chociaż pojawiają się elementy odnoszące się do ogólnej sytuacji, omawiające rozwój kraju, czy arenę polityczną, to nie były one ani zbyt liczne, ani rozbudowane. Czasami brakowało szerszej perspektywy, która pomogłaby mi lepiej zrozumieć jak los bohaterów ma się do życia innych obywateli. Czy są wyjątkiem? A może dane zjawisko jest powszechne? Jeśli chodzi o kwestie formalno-prawne, to wszystkie bardziej ogólne informacje, np. o ślubie, czy procesie rozwodowym, konstruowałam sobie z poszczególnych historii. Z jednej dowiedziałam się o liczbie instancji, z innych o kontaktach małżeńskich, z kolejnej o przyczynach rozwodu. Nie do końca jasne pozostały dla mnie relacje między sądem świeckim a religijnym. To rozróżnienie pojawiało się dość wypadkowo i nie było dokładnie omówione. Ślub to nie wszystko „Ślub, zgodnie z omańską tradycją, odbył się w meczecie bez obecności panny młodej. Szajach potwierdził wcześniej zgodę ojca Zijany tuż przed ceremonią”. Małżeństwo było tylko jednym z tematów, które porusza autorka. Obok nich interesuje ją wszystko, co związane z kobietami, z miłością i to taką rozumianą bardzo szeroko – romantyczną, fizyczną, czy rodzicielską. Co ciekawe, poznajemy sytuacje nie tylko Omanek, ale też cudzoziemek, których los, z naszej perspektywy godny pożałowania, w ich rodzinnych krajach był o wiele gorszy. Nie zmienia to faktu, że dobrze nie jest. Kobiety kobietom „Zawsze mi się to wydaje upokarzające, że musisz kręcić biodrami, starać się żeby cię zauważył, żeby cię chciał. Ile rozczarowań. Miłość to krucha podstawa związku. Wolałam tego nie przeżywać”. Oman, po wpisaniu w wyszukiwarkę jawi się jako kraj z zapierającymi dech w piersiach widokami. Jednak dla wielu ościennych krajów to też szansa na lepszą przyszłość, która w praktyce nie jest wcale kolorowa. Połowę mieszkańców stanowią cudzoziemcy, z czego większość to tania siła robocza, niewykwalifikowania i źle opłacana. Los takich ludzi nigdzie nie jest łatwy. Również w Polsce wiele osób pracuje za głodową pensję, o czym przeczytać można przykładowo w książce „Urobieni” Marka Szymaniaka. Jednak sytuacja opiekunek do dzieci w Omanie jawi się momentami niczym koszmar. Zaskakujące jest również to, ile cierpienia dostarczają im same Omanki, które co prawda nie miały wpływu na wybór męża, a jednak żyją w luksusach. To właśnie one, nie zawsze świadomie, konsekwentnie powtarzają tradycję dzielenia ludzi na lepszych i gorszych (a powodów do szufladkowania jest naprawdę sporo!). Wszystko to razem tworzy obraz słodko-gorzki, pełen kontrastów i sprzecznych emocji, który siłą rzeczy zmusza do rozważań na temat systemu nie tylko Omanu, ale też naszego własnego. Czy to, że mąż okazał się dobrym opiekunem, rekompensuje brak wpływu na wybór towarzysza życiowego? Czy wysokie zarobki klasy średniej sprawiają, że zakaz wolnej prasy jest mniej dotkliwy? A może brak miłości w małżeństwie osładza wysoka kwota w przypadku rozwodu? Podczas czytania wielokrotnie zadawałam sobie tego typu pytania i sądzę, że to największa wartość dodana tej pozycji. Rozmówcy autorki są bardzo różnie, niektóre kobiety są rozczarowane decyzją rodziców, inne chwalą ich za mądry wybór, który zagwarantował im wygodne życie pozbawione większych zmartwień. Bo chociaż w Omanie panie, przynajmniej teoretycznie, mogą pracować w każdym zawodzie, wśród osób zatrudnionych (powtarzając za autorką) jest ich ledwie 30%. Mimo to 20% rodzin stać na zatrudnienie opiekunki, która zdejmuje z braków kobiet konieczność zajmowania się liczną gromadką dzieci, ale też domem. To znaczy, że mają dobrze? A może źle? Czy zmiany idą w dobrym kierunku, a może to tylko mydlenie oczu? W tej książce nie znajdziecie prostych odpowiedzi, ale jest ona z pewnością dobrym punktem wyjścia do własnych rozważań i dalszego zgłębiania tematu.
5

Florek

14.05.2022

Ostatno literackie podróże odbywam w kierunku wschodnim, więc śpieszę z poleceniem reportażu, który nie tylko wciągnął mnie na całe dwa
dni, ale i skłonił do refleksji oraz zmusił do dalszego drążenia tematu kultury krajów orientu :) "Z miłości? To współczuję" to spisane przez mieszkającą w Omanie Agatę Romaniuk historie mieszkańców tego jeszcze tajemniczego dla Europejczyków kraju analizowane głównie przez pryzmat ludzkich namiętności oraz relacji romantycznych. Autorka szkicuje na oczach czytelnika obraz tego, jak islam oraz tradycja wpływają na tworzenie związków i ich formalizację. Podejmuje również próbę odgrzebania z pyłów stereotypów roli kobiet w krajach muzułmańskich oraz naświetla, z czym zmaga się "kobiecość" w Omanie w starciu z tradycją konserwatywnego społeczeństwa, gdzie coraz mocniej czuć siłę kultury Zachodu. Na pewno "Z miłości? To współczuję" należy czytać, mając świadomość tego, ile stereotypów narosło w naszych stronach wokół kultury islamu, oraz z dużą dozą otwartości wobec różnic dotyczących roli kobiet w jednostce społecznej oraz rodzinie. Mimo że rozumienie pojęcia "ochrony kobiet", "przypisanej kobiecie roli" oraz "tradycji" w społeczeństwie konserwatywnym może lekko szokować, zdrowa doza tolerancji oraz otwartość zobowiązują do powstrzymania się od jakichkolwiek osądów. Wszak zanurzając się w danej kulturze jesteśmy tylko gośćmi :) Polecam nie tylko miłośnikom orientu oraz zainteresowanym tematyką relacji międzyludzkich w innych kulturach :) I ostrzegam: opisywane przez mieszkającą w Omanie Polkę historie mieszkańców tego ciekawego kraju naprawdę wciągają!
5

Anna Smyk

08.05.2022

Zanim sięgnęłam po „Z miłości? To współczuję. Opowieści z Omanu”, nie znałam twórczości @agata_romaniuk_autorka. Spod jej pióra wychodzi cała seria
o Kociej Szajce. Hmm… do nadrobienia, tym bardziej, że mój 6-letni syn jest fanem kotów ….. Ale dziś nie o Kociej Szajce, tylko o współczesnym Omanie. Moja dotychczasowa wiedza o państwie z Półwyspu Arabskiego była powierzchowna. Kraj z dostępem do morza, gorącym klimatem, zasobami ropy i zakorzeniony w islamie. O sułtanacie czy prawie szariatu niewiele wiedziałam. Dlaczego sięgnęłam po ten reportaż? Jego tytuł był wabikiem 😊 Zaintrygował mnie… Teraz będąc po lekturze książki stwierdzam, że jej tytuł to strzał w „dziesiątkę”. Uważam go nawet za dowcipny … Reportaż napisany dostępnym językiem. Czyta się lekko. To kilkanaście opowiadań, których bohaterkami są przede wszystkim kobiety. Ich codzienne życie. Widzimy Oman z różnych perspektyw. Z jednej strony dostęp do internetu, możliwość kształcenia na Zachodzie (czyli pełna wiedza o naszej europejskiej kulturze, zachowaniach, normach życiowych), z drugiej – pomimo posmakowania tego życia – częste powroty do domów, nadal zgoda na małżeństwa aranżowane (choć namiętność przecież nie jest im obca), umowy przedślubne, wielożeństwo, bardzo silne więzy rodzinne, dominacja mężczyzn, ale i przemoc w rodzinie, nielegalne śluby z nieletnimi dziewczynkami, rasizm wobec służby, trudności dla kobiet w otrzymaniu rozwodu. Reportaż polecam z całego serca. Uwierzyłam autorce – kobiecie, która dwa lata spędziła w tym kraju, m.in. rodząc tam swojego syna. A nad tym fragmentem to się zatrzymałam na dłużej… Najpierw rozśmieszył … i zaraz przyszła życiowa refleksja… Odpowiedź jednej Omanki na stwierdzenie autorki, że wyszła za mąż z miłości i że w Polsce nie ma wielożeństwa. Omanka na to: „Zawsze ty musisz z nim sypiać, ty musisz gotować, zabawiać jego matkę i siostry, wysłuchiwać problemów w pracy. Wszystkie dzieci musisz sama urodzić. Ciężko masz. (…) musisz kręcić biodrami, starać się, żeby cię zauważył, żeby cię chciał. Ile rozczarowań. Miłość to krucha podstawa związku. (…) No tak. Z miłości. To współczuję. Jak miłość się skończy, zostaniesz z niczym. (…)” P.S. Po lekturze książki sięgnęłam po więcej informacji o autorce. Natknęłam się na przeprowadzony z nią wywiad na Noizz.pl: https://noizz.pl/big-stories/jak-wyglada-zycie-kobiet-w-omanie-z-milosci-to-wspolczuje-wywiad-z-agata-romaniuk/nwe9w5z. Cudowne uzupełnienie reportażu. Polecam!

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x3
4,75