11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat

Autor: Mitchell Zuckoff

Seria: Seria reporterska

Przekład: Adrian Stachowski, Paulina Surniak,

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-08-11
  • Oprawa: zintegrowana
  • ISBN: 9788366839656
Cena:
47,41 zł 49,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
37,91 zł 39,90 zł
Produkt dostępny
Produkt dostępny

Opis książki 11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat

Jedenastoletni Bernard po raz pierwszy leciał samolotem. Dwuletnia Christine zostawiła w łóżku ukochaną przytulankę, żeby nic jej się nie stało podczas podróży. Stewardessa Amy Sweeney właśnie wróciła z urlopu wychowawczego i nie mogła się pogodzić z tym, że nie odprowadzi tego dnia córeczki do przedszkola. Zandra i Robert lecieli w podróż poślubną na Hawaje. Renée May, stewardessa, chciała zaskoczyć rodziców niespodziewaną wizytą. Zamierzała powiedzieć im, że jest w ciąży.
11 września 2001 roku terroryści porwali cztery samoloty, zamierzając rozbić je o najważniejsze budynki Stanów Zjednoczonych. Dwa boeingi uderzyły w wieże World Trade Center, jeden w Pentagon. Ostatni zamach został częściowo udaremniony przez bohaterskich pasażerów – samolot spadł na ziemię w terenie niezabudowanym.
Mitchell Zuckoff zaczął dokumentować losy osób dotkniętych przez zamachy terrorystyczne z 11 września już następnego dnia – i nie przestawał przez kilkanaście lat. Bohaterami jego książki są pasażerowie porwanych samolotów, strażacy, pracownicy World Trade Center i ich bliscy, a także mieszkańcy Shanksville w Pensylwanii, gdzie rozbił się ostatni samolot. Zuckoff odtwarza ten dzień minuta po minucie, z precyzją i empatią, w skali intymnej i monumentalnej. Przenosi czytelnika do samolotów, do płonących wież i do wozów strażackich pędzących w ich stronę. Ta książka to misterna układanka z ludzkich historii, eksponująca siły, które łączą ludzi w ekstremalnych okolicznościach.

Czy tragedię sprzed 20 lat, którą opisywano już setki razy, można jeszcze przedstawić ponownie w przejmujący sposób ? Okazuje się, że tak. Sposób narracji, wielka dbałość o szczegóły, a także dokładna chronologia i precyzja opisu sprawiają, iż czytelnik odnajduje się w samym środku wydarzeń. Niemal odruchowo chciałby pomóc ofiarom lub chociaż przesłać ostrzeżenie. Warto nie tylko przeczytać, lecz po lekturze odłożyć na półkę z napisem „Wybitne”.

Tadeusz Wrona, pilot.

Jednocześnie dekonstrukcja i rekonstrukcja, „11 września”
to definitywna – być może ta jedyna – relacja z dnia, który na
zawsze będzie żywą raną. Tym skrupulatnie drobiazgowym, ale
też literackim majstersztykiem Mitchell Zuckoff nie tylko stworzył
poruszające i ważne dzieło – ta książka to wyraz służby narodowi.

Hampton Sides, autor „Ogar piekielny ściga mnie” oraz „Krew i burza”

Dzięki dokładnemu dociekaniu i moralnej jasności
Mitchell Zuckoff oddał nam bezcenną przysługę. Pogłębił nasze
zrozumienie tego, co wydarzyło się 11 września, zapisując głosy
ofiar i tych, którzy przeżyli. A co najważniejsze – jego praca
sprawiła, że nigdy nie zapomnimy.

David Grann, autor „Czasu krwawego księżyca” oraz „Białej ciemności”

To książka lepsza i bardziej dokładna niż wszystkie poprzednie.

John Farmer, członek komisji do spraw badania wydarzeń z 11 września

Ta panoramiczna opowieść ożywia horror i heroizm 11 września…
Rezultatem jest wspaniała, przejmująca opowieść.

Publishers Weekly

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-08-11
Oprawa: zintegrowana
ISBN: 9788366839656

Opinie o książce 11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat, Mitchell Zuckoff

5

Aleksandra @papierowapanna

11.05.2022

Miałam 3 latka, więc nie mogę pamiętać tego, co zadziało się tamtego dnia. Zawsze jednak, kiedy oglądam nagrania, relacje.. Zawsze
mam ciary na plecach, gęsią skórkę na ramionach i łzy w oczach. Nie potrafię. Nie potrafię zrozumieć tego, co wydarzyło się dwie dekady temu. Nie w kontekście ciągu zdarzeń, a przyczyny, która po prostu nie mieści mi się w głowie. Kocham lotnictwo i z zapałem czytam lotnicze publikacje. Kiedy zobaczyłam zapowiedź "11 września" Zuckoffa nie zastanawiałam się, wiedziałam, że przeczytam na pewno. Tym bardziej, że nie jest to książka jak wiele traktujących o tamtych wydarzeniach. To historia zamachów opowiedziana nie z perspektywy maszyn, ale LUDZI, którzy brali w nich udział, którzy stracili ŻYCIE tamtego dnia. To świetny tytuł, bo pozwala poznać, co tak naprawdę wydarzyło się wtedy na niebie. Minuta po minucie, piloci, pasażerowie, zamachowcy. Kontrolerzy ruchu, organy rządowe, dowództwo wojskowe, agencje wywiadowcze. Luki w systemie, które skoordynowane ze sobą precyzyjnie przyczyniły się do ataku terrorystycznego na skalę, która do tej pory nie miała precedensu. Chaos i niepewność jakie zapanowały wśród kontrolerów, kiedy samoloty znikały z radarów. Dyspozytorzy linii lotniczych nie wiedzący co się dzieje. Organy bezpieczeństwa nie mające pewności, czy podnosić myśliwce z lotniska. Piloci wojskowi szukający samolotu pasażerskiego nie wiadomo gdzie (dosłownie). Ten chaos został dokładnie pokazany, każdy błąd systemu wytknięty, a czytelnik może śledzić kolejne potknięcia służb i kolejne "sukcesy" zamachowców. Za to właśnie cenie sobie tą książkę najbardziej. Jak sam autor pisze we wstępie, "11 września.." powstał jako hołd ludziom, którzy ZGINĘLI oraz ich rodzinom. To właśnie odróżnia ją od wielu innych. Jednak mam wrażenie, że w ostatecznym kształcie bardziej niż hołd powstała.. "laurka" (?). Każdy pasażer, który tamtego dnia wsiadł na pokład jednego z czterech samolotów był przykładnym obywatelem bez skazy. Nie twierdzę, że tak nie było, ale na dłuższą metę rzuca się to w oczy bardzo mocno. Niemniej książka pozostaje najlepszą przeczytaną dotychczas w tym temacie.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x1
5,00