Zachód słońca na Santorini.Ciemniejsza strona Grecji

Autor: Dionisios Sturis

Seria: Seria reporterska

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2021-06-16
  • Oprawa: zintegrowana
  • ISBN: 9788366839458
Cena:
26,94 zł
44,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
21,54 zł
35,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Dionisios Sturis wraca z kontynuacją bestsellerowego tomu „Grecja. Gorzkie Pomarańcze”. Nagradzany autor domyka reporterski dyptyk o współczesnej Grecji. Opowiada intymną, bolesną, a zarazem uniwersalną historię o dojrzewaniu i konstruowaniu własnej tożsamości, i o tym, co znaczy być Grekiem, być Polakiem, lub w ogóle – mieć pochodzenie.
Apo pu ise? Skąd jesteś?– pytają siebie nawzajem Grecy, gdy chcą wiedzieć, z kim mają do czynienia. To niewinne pytanie – o geografię, rodzinną wioskę, o ojca – w ostatnich latach zyskało dodatkowe, mroczne oblicze: stało się okrzykiem bojowym faszystów. Często było to ostatnie pytanie, jakie słyszały ofiary ksenofobicznej przemocy – imigranci i uchodźcy, ale też niewystarczająco „greccy” Grecy, jak raper Pawlos Fisas, zabity przez nacjonalistów w 2013 roku – zanim zaczęły się ciosy. Kiedy mordercy z partii Złoty Świt stanęli przed sądem, rozpoczęła się walka o grecką demokrację.
Sturis wraca do Grecji bogatszy w doświadczenia z kilku lat dokumentowania jej losów i tworzy opowieść dojrzałą, głęboką, porywającą w swojej odwadze i szczerości.

 

Autor bierze za rękę i wyprowadza z błędu. Zapomnij o ulotkach biur turystycznych. Grecja ma tu twarz matki, której syn zginął bez sensu z rąk faszystów. Ma twarz uchodźcy zbłąkanego w cieniu Akropolu. I twarz dzieciaka, który musi wyleczyć bardzo stare rany, aby móc ją pokochać jako mężczyzna. Wspaniała opowieść!

Paulina Młynarska

Jest to wprawdzie książka o poszukiwaniu greckiej tożsamości, ale problem dotyczy każdego z nas. Uświadamia nam, że nasze tożsamości nie są jednolite: mieszają się regiony, kraje, języki, kultury, rasy i kolory skóry. Opowieść Sturisa jest, dla nas Polaków, wielkim ostrzeżeniem. Jeżeli w naszym kraju damy przyzwolenie na bezkarność nacjonalistów, jeżeli atak na obcego będziemy uważali za niewinny żart, a agresywne zachowania za niedojrzałość młodości, to może nas spotkać to, co spotkało Grecję. Przeczytajcie.

Janina Ochojska

Każda kultura podszyta jest przemocą. Chodzi jednak o to, aby potrafić ją powstrzymać: prawnie, społecznie, indywidualnie. Różnice tożsamościowe, narodowe czy po prostu kolor skóry: dla wielu osób to dostateczny powód, aby zabić. Sturis pokazuje, jak nasza ignorancja prowadzi do zbrodni – ale to też opowieść o nadziei i odwadze przeciwstawienia się złu.

Sylwia Chutnik

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2021-06-16
Oprawa: zintegrowana
ISBN: 9788366839458

Opinie

5

Katarzyna wogrodzieliter

22.06.2021

Apo pu ise? Skąd jesteś? "Zachód słońca na Santorini" to kontynuacja "Gorzkich pomarańczy" - reporterskiego dyptyku o współczesnej Grecji. Jej autor, Dionisios Sturis, dziennikarz i reportażysta, ponownie zabiera nas w podróż, tym razem podążając śladem greckiej tożsamości narodowej i związanych z nią napięć. Główną osią książki jest działalność Złotego Świtu - skrajnie nacjonalistyczniej greckiej partii politycznej obecnie uznawanej za neonazistowską ogranizację przestępczą. Autor pisze o pogromach i fali przemocy oraz oddaje głos świadkom wydarzeń i rodzinie ofiar. W tle rzuca też światło na kryzys migracyjny i sprawę wywiezionych przed laty do Londynu marmurów z ateńskiego Partenonu. Całość tworzy obraz Grecji, jakiej wielu z nas wcale nie zna - nie tej dumnej starożytnej ani rajskiej turystycznej, ale tej współczesnej - w kryzysie gospodarczym i migracyjnym, targanej napięciami na tle narodowościowym, na rozdrożu między Wschodem i Zachodem, przeszłością i nowoczesnością. Ale "Zachód słońca na Santorini" to nie tylko spojrzenie na Grecję reporterskim okiem. Książka zyskuje intymny wymiar za sprawą osobistej historii autora. Między wersami, wśród okruchów wspomnień, Dionisios Sturis jako syn Polki i Greka mierzy się ze swoją własną greckością - skomplikowaną relacją z ojcem, a tym samym również z samą Grecją. "Zachód słońca na Santorini" to kawałek świetnego reportażu - takiego, który zostaje w głowie (i w sercu) na długi czas. Nie jest łatwo czytać o cierpieniu matki, której syn został śmiertelnie ugodzony nożem. Ani o próbie spalenia żywcem muzułmanów podczas modlitwy. Ale warto i trzeba, bo "Zachód słońca na Santorini" jest ważnym świadectwem i przestrogą - uniwersalną historią, która nie dotyczy tylko Grecji i Greków, ale nas wszystkich, lustrem, w którym każdy z nas może się przejrzeć. Dionisios Sturis stworzył przejmującą opowieść o tożsamości, pochodzeniu i przynależności. O groźnym obliczu nacjonalizmu, o podziałach oraz dramatycznych konsekwencjach nienawiści, ksenofobii i ignorancji. Towarzyszyło mi wiele emocji - od uśmiechu, przez gniew, lęk i wzruszenie aż po smutek i refleksję. Ważny temat i ważny reportaż. Serdecznie polecam, warto.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x0
5
x1
5,00