Aktualności
„Malibu płonie” Taylor Jenkins Reid – recenzja książki
21.09.2022

„Malibu płonie” Taylor Jenkins Reid – recenzja książki

Świat uważa, że wszystko jest zapisane w genach. Każde posunięcie, każdy błąd ma odzwierciedlenie w życiu naszych rodziców czy dziadków. Niektórzy starają się przezwyciężyć te geny, chcą zejść z wyznaczonej przez najbliższych ścieżki, co tak naprawdę prowadzi donikąd. W pewnym bowiem momencie okazuje się, że praktycznie wszyscy działają dokładnie tak jak przodkowie. Dostrzega się to jednak dość późno, przez co cofnięcie niektórych czynów nie jest już możliwe. Taylor Jenkins Reid w książce „Malibu płonie” wykreowała bohaterów, którzy starają się przerwać ten ciąg genetycznej monarchii i swoim działaniem pokazać, że w życiu rozpościera się wiele ścieżek do wyboru.

Kalifornijski sen czy może obyczajowy koszmar?

Myślę, że bardzo trafnym cytatem, określającym każdą powieść dziejącą się w wykreowanej przez Taylor Jenkins Reid XX-wiecznej Kalifornii, jest to zdanie wypowiedziane przez Evelyn Hugo: Panika jest luksusem, na który cię nie stać („Siedmiu mężów Evelyn Hugo”), które w podobnej, bardziej rozbudowanej formie przedstawione zostało w „Malibu płonie”:

„Kiedy człowiek jest sam, nie może wybierać sobie zadań, nie może postanowić, że jest do czegokolwiek niezdolny. Nie ma miejsca na niechęć czy słabość. Trzeba radzić sobie z tym wszystkim. Całą brzydotą, smutkiem, rzeczami, o których większość ludzi nie może nawet myśleć – trzeba trzymać je w sobie. Trzeba być zdolnym do wszystkiego”.

Reid przedstawia w „Malibu płonie” losy rodzeństwa Riva, które – pomimo sławy zdobytej dzięki ojcu, Mickiemu Rivie – przeżywa swoje własne tragedie, jednak często powielone z dzieciństwa głowy rodziny. Począwszy od kilkukrotnego porzucenia przez ojca, życia w wielkim domu, zmagania się z problemami alkoholowymi, kończąc na półsieroctwie i cichej prośbie, by ich nie rozdzielono. Dwadzieścia pięć lat walki z przeciwnościami losu i prób przetrwania prowadzi nas do ogromnej corocznej imprezy Niny Rivy, na której życie głównych bohaterów zmienia się nie do poznania – w końcu poznają swoje prawdziwe „ja”. Podczas imprezy więzi rodzinne mogą zostać albo na zawsze utracone, albo jeszcze bardziej umocnione.

Cios, przed którym nie ma uniku

Każde z rodzeństwa: Nina (supermodelka i serferka), Jay (mistrz serfingu), Hud (mistrz robienia zdjęć serferom) i Kit (genialna, ale niedoceniana serferka), ma swoje tajemnice, z których do tej pory nie spowiadało się reszcie, ale które wyjdą na jaw tej nocy. Taylor Jenkins Reid przedstawia nam kolejną historię o bólu. Historię, która tak naprawdę uderzy w nas dopiero po jej przeczytaniu.

Narracja niczym z hollywoodzkiego filmu

Tak jak w przypadku „Daisy Jones…” i „Siedmiu mężów…”, tak i w „Malibu płonie” autorka zdecydowała się na specyficzną narrację. Mianowicie prezentuje cały dzień imprezy, godzina po godzinie, przeplatając go z latami przed narodzinami najstarszej z rodzeństwa Riva – Niny, aż do czasów, gdy wszystko zaczyna się ze sobą łączyć. Reid urozmaiciła opowieść o narrację gości znajdujących się na przyjęciu – aktorów, reżyserów, pisarzy, celebrytów, dzięki czemu bardziej widzimy, jak przebiega domówka z perspektywy osoby zaproszonej niż z perspektywy gospodarza. Wprowadza to również klimat filmu, w którym operator kamery, zbliżając się do głównego bohatera, obiektyw zwraca również ku innym, pobocznym postaciom, dodając prawdziwości całemu zdarzeniu.

Huśtawka uczuć do słynnego Micka Rivy

Mick Riva pojawił się już w „Daisy Jones & The Six”, mogliśmy go także poznać troszkę bliżej w „Siedmiu mężach Evelyn Hugo”, ale to właśnie w „Malibu płonie” poznajemy go od podszewki. To w tej powieści słynny piosenkarz pokazuje nam swoje różne ublicza: od tego uroczego, dobrego i kochającego, które poznała June, przez zdradliwe i nieczułe, gdy porzucił rodzinę, aż do zranionego i porzuconego tak samo jak jego dzieci. Problem polega na tym, że każde z tych oblicz powtarza się w różnych kombinacjach, a nasze nastawienie do piosenkarza zmienia się razem z nimi. Widziałam opinie, że najnowsza książka Taylor Jenkins Reid „Carrie Soto is back” (której tytułowa bohaterka miała swój pierwszy występ właśnie w „Malibu płonie”) jest koleją szansą, aby uśmiercić postać Micka Rivy. Mój problem polega na tym, że na koniec książki ponownie go polubiłam, dlatego też zastanawiam się, czy ludzka natura, tak złożona przez pięćdziesiąt lat, bo tyle też lat liczy sobie Mick Riva pod koniec książki, nigdy nie może się zmienić?

Gradka dla fanów Evelyn Hugo

Jednym z najlepszych czytelniczych momentów jest to, gdy podczas czytania spotykamy się z bohaterami, których pokochaliśmy w innych książkach z tego uniwersum. W „Malibu płonie” co prawda nie spotykamy ani Evelyn, ani Celii, ale za to są one wspomniane. Dlatego też w momencie, gdy ludzie snują domysły na temat Celii St. James, a Mick Riva wspomina swoją trzecią żonę – największą gwiazdę Hollywood, z którą był przez cały jeden dzień – możemy się uśmiechnąć pod nosem, a w środku tańczyć z radości.

Historia rodzinna, która na długo w nas zostanie

„Malibu płonie” to opowieść o rodzinie – i chociaż może się wydawać, że każdy członek tej rodziny jest głównym bohaterem, to prawda jest taka, że jest nim ta jedna spajająca wszystkich razem osoba. Tą osobą jest Nina, która wycierpiała najwięcej z całego rodzeństwa – musiała poświęcić samą siebie, aby jej braciom i siostrze żyło się jak najlepiej.

Myślę, że „Malibu płonie” to opowieść nie tylko o rozpadającej się rodzinie, ale też – a nawet głównie – o spoiwie, które trzyma ją w ryzach, trzyma w swoich ramionach, nie pozwalając, aby do końca się rozpadła, i darząc ją ogromną miłością. Nina Riva jest spoiwem, które nigdy nie mogło czuć się słabe, musiało za wszelką cenę grać silną podstawę, na której można odbudować rodzinę. „Malibu płonie” to ważna książka, ponadczasowa powieść, która w trakcie czytania może was nie ruszyć za serca, ale już po lekturze uderzy ze zdwojoną siłą i nie będzie traktować ulgowo nikogo.

Jeżeli macie ochotę jeszcze lepiej poznać Micka Rivę, zapraszam do recenzjiSiedmiu mężów Evelyn Hugo”, gdzie gwiazdor odgrywa jednego z mężów tytułowej bohaterki.

Autorka recenzji: Julia Müller, @zaczytany_feniks

 

Gdzie kupić książkę „Malibu płonie”?

Malibu płonie MIĘKKA OPRAWA Autorka: Taylor Jenkins Reid

 

 

Zainteresowała Cię książka „Malibu płonie” autorstwa Taylor Jenkins ReidZajrzyj do naszej księgarni i wybierz wersję: w twardej lub miękkiej oprawie. 

 

 

 

 

 

 

Chcesz być na bieżąco z nowościami w naszej księgarni? Zależy Tobie na promocjach? Chcesz brać udział w organizowanych przez nas wydarzeniach? Zapisz się do naszego newslettera:

 

Jeśli szukasz więcej propozycji książkowych, koniecznie zobacz:

Nagrodzoną Bookerem powieść Bernardine Evaristo, „Dziewczyna, kobieta, inna”.

Mroczną stronę rodzicielstwa opisaną w powieści Sarah Moss, „Mur duchów”.

Książkę o odkrywaniu swojej kobiecości „Blisko, coraz bliżej”, Danuty Awolusi.

 

 

Bestsellery

28,14 zł 46,90 zł

69,00 zł

32,94 zł 54,90 zł

25,80 zł 46,90 zł

41,94 zł 69,90 zł

29,94 zł 49,90 zł