Duchy, których nie chcemy zapomnieć

Autor: Mason Deaver

Przekład: Artur Łuksza

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2023-04-26
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 9788367551588
Cena:
20,45 zł 40,90 zł
Produkt dostępny

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:

 

20.45 zł

Cena:
26,45 zł 52,90 zł
Produkt dostępny

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:

 

26.45 zł

Opis książki Duchy, których nie chcemy zapomnieć

„Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver to nowa powieść uwielbianej osoby autorskiej. Tym razem książka spod pióra Mason dotyczy straty, żałoby i tęsknoty z którymi trzeba sobie poradzić. Na pewno spodoba się wszystkim osobom fanowskim Adama Silvery!

O czym opowiada książka „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver?

Powieść „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver (tłum. Artur Łuksza) to wzruszająca książka YA pełna wspaniałych cytatów. Z pewnością można ją przeczytać jako swego rodzaju poradnik, jak radzić sobie ze stratą kogoś bliskiego. Osoba autorska ponownie sięga w niej do swoich własnych doświadczeń i przekuwa je w opowieść zmieniającą życie. „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” przedstawia osobę narratorską, Liam, która jest niebinarna. Opowieść rozpoczyna się od tego, że Ethan, jeno brat, ginie w wypadku samochodowym…

To wydarzenie rozbija cały świat Liam. „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” od pierwszych stron tchną smutkiem. Osoba narratorska musi zmierzyć się z rzeczywistością, w jakiej się znalazła. Utrata najbliższej członka rodziny jest niezwykle trudna. To właśnie Ethana Liam kochało najbardziej i to on był no najbliższy. W obliczu trudnych sytuacji narracja jest prowadzona z obecnego punktu widzenia, ale pojawiają się także retrospekcje pomagające w zrozumieniu uczuć Liam.

„Duchy, których nie chcemy zapomnieć” trzymają w napięciu już od samego początku, a my możemy jedynie towarzyszyć pogrążonenu w żałobie Liam w wydarzeniach, z którymi musi się mierzyć.

„Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver: wzruszająca opowieść

Utrata ukochanego brata nie sprzyja podtrzymywaniu relacji. Książka „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” opowiada o żałobie obracającej się przeciwko życiu Liam. Osoba narratorska odkrywa nagle, że nie potrafi dogadać się ze swoimi przyjaciółmi. W efekcie Liam czuje się opuszczone i samotne. Zaczyna spędzać więcej czasu z najlepszym przyjacielem swojego zmarłego brata, Marcusem. To właśnie o ich rodzącej się w trudnych warunkach przyjaźni opowiada powieść „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”.

W rozmowach z Marcusem Liam znajduje ukojenie. Powoli zaczyna rozumieć swój stan. Jednak tytułowe „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” nie są łatwe do porzucenia. W końcu pamięć o bracie jest nie tylko bolesna, ale także wyraźnie wpływa na życie Liam. Po pewnym czasie zaczyna okazywać się, że przyjaźń z najlepszym przyjacielem brata ma sporo zalet. Niestety na światło dziennie zaczynają także wychodzić wady tej relacji… „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” to poruszająca książka, jaka zostanie z Tobą na długo!

Dlaczego musisz przeczytać „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver?

Powieść YA „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver to druga książka tej osoby autorskiej, która eksploruje temat niebinarności. Na pewno warto sięgnąć po tę opowieść, aby znów zanurzyć się w neutralny język. W końcu różnego rodzaju zaimki powinny być respektowane. Dodatkowo warto śledzić na bieżąco zmiany w języku polskim, które następują przecież bardzo dynamicznie. „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” dostarczą Ci wielu emocji, jak na przykład:

  • wzruszenia,
  • smutku,
  • przerażenia,
  • radości,
  • ulgi,
  • szczęścia,
  • zaskoczenia,
  • zachwytu,

Jak wygląda książka „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”?

„Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver to 300-stronicowa książka w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Okładka jest bardzo minimalistyczna – można na niej zobaczyć Liam oraz stojącego za nim Ethana w postaci tytułowego ducha. Na grafice pada ukośny cień jedynie osoby narratorskiej, po czym można poznać, że drugi wizerunek jest tylko wizją. Nad postaciami znajduje się tytuł książki – „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”. Pod bohaterami umieszczono imię i nazwisko osoby autorskiej, czyli oczywiście Mason Deaver.

Na samym dole okładki, na środku, zapisana została informacja o tłumaczeniu: „Przełożył Artur Łuksza”. Poniżej znajduje się białe logo We need YA. Cała oprawa utrzymana jest w kolorystyce zgaszonego turkusu. Na tym tle wspaniale prezentuje się Liam, zaznaczony pomarańczem, oraz tytuł książki – „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”. Okładka przyciąga wzrok i od razu daje znać, że we wnętrzu można znaleźć raczej poważną, wzruszającą opowieść.

Kto to jest Mason Deaver?

Mason Deaver (używa zaimków they/them) to wielokrotnie nagradzana osoba autorska pisząca powieści z gatunku Young Adult. Jeno pierwsza książka, „Wszystkiego, co najlepsze”, natychmiast znalazła się na listach bestsellerów, została nominowana do Goodreads Choice Awards oraz wygrała nagrodę PinkNews Best Young Adult Book Award.

Druga powieść, „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”, zebrała równie świetne recenzje oraz została doceniona przez Publishers Weekly. Mason Deaver współpracowało również przy wielu antologiach i jest autorzem audiobooka „Another Name for the Devil”. Mason Deaver obecnie mieszka w Karolinie Północnej, gdzie ogląda zdecydowanie za dużo filmów ze swoim kotem o imieniu Rex.

Dla kogo idealne będą „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”?

„Duchy, których nie chcemy zapomnieć” to queerowa książka, która pokazuje, jak radzić sobie z żałobą. Jest swego rodzaju pamiętnikiem z czasu radzenia sobie z utratą kogoś bliskiego. Mistrzowskie użycie neutratywów i wciągający, wyjątkowy styl opowieścią pozwolą Ci przepaść w tej książce na długi godziny. „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” to historia o żałobie, tęsknocie i smutku, ale także o sensie życia. Ta powieść może pokazać Ci, że mimo wielu przeciwności zawsze można liczyć na bliskich. Mason Deaver udowadnia także tą książką, jak wspaniale rozumie osoby nastoletnie i jak dobrze umie oddać na papierze ich rozterki.

E-book „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver

Jeśli uwielbiasz mieć Twoje ulubione książki zawsze pod ręką, warto kupić e-book książki YA fantasy „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” Mason Deaver. Dzięki temu możesz czytać tę powieść w każdych warunkach. E-book pozwoli Ci na czytanie na przerwie, wieczorem i rano, a także w parku! Możesz kupić książkę w formacie mobi lub epub. Książka jest specjalnie dostosowana do wersji elektronicznej, aby Twoja radość z czytania była jak największa.

Zamów książkę „Duchy, których nie chcemy zapomnieć” bezpośrednio u wydawcy. W ten sposób wspierasz nas w wydawaniu kolejnych wyjątkowych tytułów! Czytaj najlepsze queerowe powieści młodzieżowe razem z wydawnictwem We need YA!

O autorze

Dane szczegółowe

Data premiery: 2023-04-26
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788367551588

Opinie o książce Duchy, których nie chcemy zapomnieć, Mason Deaver

5

strona.w.opisie

26.06.2023

To było tak piękne i smutne i sprawiło, że czułam tak wiele emocji... Książka niesamowita i wiem, że musi przeczytać ją
jak najwięcej osób <3
4

Radosna

01.06.2023

Fabuła drugiej powieści osoby autorskiej ,,Wszystkiego najlepsze" podejmuje uniwersalną tematykę, ponieważ każdy z nas w swoim życiu mierzy się z
żałobą i stratą bliskiej osoby. Fabuła powieści ,,Duchy, których nie chcemy zapomnieć" jest dość prosta i nie ma zaskakujących zwrotów akcji, ponieważ najważniejsze w niej są emocje. Przede wszystkim w ,,Duchy, których nie chcemy zapomnieć" najważniejsze są pierwszoplanowe postacie i relacje pomiędzy nimi. Dorośli bohaterowie nie mają marginalnej roli, jak to często bywa w tego typu powieściach, a są aktywnymi uczestnikami w życiu swoich dzieci. W powieści fantastycznie zostały zarysowane relacje pomiędzy rodzeństwem. Początkowe rozdziały są napisane prostym językiem, pozbawione w większości środków stylistycznych, w pewnym sensie oddają pustkę, surowość i bezwzględność świata. Z czasem zdania stają się bardziej złożone i barwne. Osoba autorska zastosowała super zabieg na końcu książki, który w pewnym sensie okazuje się katharsis dla głównej postaci, ale nie do końca. ,,Duchy, których nie chcemy zapomnieć" Mason Deaver to dobra książka dla młodzieży i nie tylko. Osoba autorska nie gra na emocjach czytelników i nie stosuje tanich chwytów, a oddaje w ręce czytelników bardzo realistyczną powieść o stracie, przyjaźni i akceptacji. Jest smutna i przygnębiająca, ale przede wszystkim czytając tę książkę emocje takie, jak złość, bezsilność i żal są ukazane autentycznie.
4

Maja Michno

16.05.2023

🌛Ten tytuł mnie rozbił na kawałki. Ilość łez, które pojawiły się w moich oczach podczas czytania histori Liam jest niewyobrażalnie
wielka. Na tej książce ciężko jest się nie wzruszyć. Prawdziwość tej powieści mnie jeszcze bardziej dobiła, a po przeczytaniu noty od osoby autorskiej jeszcze bardziej zaczęłam doceniać tą książkę. ✒️ Jednym z niewielu minusów tej książki jest przewidywalny wątek romantyczny. Po paru stronach wiedziałam już jak się on potoczy i przeszkodziło mi to w odczuwaniu tych wszystkich emocji. Nie wiem czy był to zamiar czy poprostu dla mnie to było oczywiste ale niezwykle się zawiodłam na jego rozwiązaniu. 📓 Na początku ciężko mi się czytało tą pozycję że względu na formy zaimków osobowych. Nie mogłam się do nich przyzwyczaić. Jednak z czasem nie zwracałam na nie zbyt wielkiej uwagi. Teraz jestem wdzięczna bo dzięki tej książce dowiedziałam się więcej o użytkowaniu zaimków. 🏙️ Książka ma bardzo ciężką tematykę. Wielokrotnie musiałam przerwać na chwilę czytanie i pomyśleć o danym fragmencie. Ta pozycja jest BARDZO WAŻNA. Jest ona pełna przeróżnych cytatów, które mogą zmienić nam myślenie na dany temat. Brakuje mi słów na to jak bardzo przeżyłam tą książkę. Jest ona taką powieścią, której wiele osób nigdy nie zapomni. 🖤 Jeśli macie w planach ją przeczytać koniecznie sprawdzcie gdzieś TW (ostrzeżenia do treści).
4

Wiktoria Bekalarek

13.05.2023

Ilekroć myślę o “Duchach, których nie chcemy zapomnieć” nasuwa mi się jedno pytanie: Dlaczego ta książka jest taka wyjątkowa?
Przede wszystkim dlatego, że nie powiela schematów. W niemal każdej młodzieżówce mamy wątek romantyczny, który jest dosyć przewidywalny. Tutaj okazuje się, że nie wszystko jest tak oczywiste jak nam się wydaje. Po drugie-co również jest rzadkie w młodzieżówkach- główna osoba bohaterka zrobiła już coming out! Brakuje takich książek, większość koncentruje się na odkrywaniu siebie i problemach związanych z coming outem (takie książki oczywiście też są ważne!). Bardzo podobały mi się przemyślenia głównej osoby bohaterskiej. Mam wrażenie, że były bardzo trafne. Oczywiście nie mogę zapomnieć o najważniejszym wątku czyli śmierci Ethana(brat Liama). Ciężko zliczyć ile łez wylałam na tej książce, jak bardzo moje serce było złamane. Polecam tę książkę jeśli lubicie (dużo) płakać podczas czytania. W lekturze poruszony jest również temat dorastania, wybrania ścieżki życiowej, hobby. Jednak najbardziej przemówił do mnie wątek poezji. Poruszył pewną strunę w moim sercu i nadawał historii głębi. (Aż sama nabrałam ochoty, aby otworzyć mój stary zeszyt z wierszami i napisać kilka). Ten wątek podobał mi się chyba najbardziej. Był…motywujący? Aż chciało się coś samemu stworzyć (obraz, rysunek, wiersz etc.) podobne odczucie miałam przy książce “Wszystkiego co najlepsze”. Jest to druga książka Masona Deavera, którą przeczytałam i uważam, że zdecydowanie jest lepiej napisana. Znalazło się się w niej więcej opisów i dobrze napisanych dialogów. BARDZO podobał mi się wątek przyjaźni. Kolejna sprawa, która została przedstawiona w inny sposób niż w innych książkach. Relacja Liama i jeno przyjaciół nie jest idealna. Pokazuje że nie wszystkie relacje przetrwają, że czasami coś się kończy, a coś innego zaczyna. Tak naprawdę mam tylko jedno zastrzeżenie. Zdziwił mnie fakt, że osoba bohaterska nie ma pojęcia o podstawowych sprawach. Np. wspomniało o tym, że nie wie jakiego jest wyznania(nie chodziło o odkrywanie swojej wiary, po prostu należało do jakiegoś Kościoła, ale nie wiedziało jakiego wyznania jest ten kościół). To było bardzo dziwne. Była jeszcze druga taka sytuacja. Liam nie wiedziało jak wygląda dziewczyna jeno brata i jak ma na imię. Potem wyjaśniła się sprawa dziewczyny, ale ciężko mi uwierzyć, żeby ktoś nie wiedział tak podstawowych rzeczy o swojej rodzinie… Podsumowując warto przeczytać tę książkę. Jestem pewna, że na niektóre kwestie otworzy Wam oczy i zaskoczy Was wieloma nie oczywistymi rozwiązaniami. Musicie jednak pamiętać, aby przygotować duże pudełko chusteczek do czytania, bo na pewno ta historia złamie Wam serce.
4

zakiibook

09.05.2023

"Cierpiałom, bo tak bardzo za nim tęskniłom. Tęskniłom za bratem bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wiedziałom też, że nigdy nie przestanę.
Musiałom jednak nauczyć się żyć z bólem, z brakiem części mojego życia, której nigdy nie odzyskam." Liam straciło brata w tragicznym wypadku, tuż przed domem. Liam zaczyna szukać swojej drogi i dogadać sie z rodzicami. Ta książka jest o tym jak odnaleźć się bez drugiej osoby - po jej śmierci. Oraz jak radzić sobie z pytaniami, które nagle się pojawiają. Książka przedstawia nam jak Liam przeżywa żałobę i stara się uporządkować swoje życie. Miałam momenty, gdy miałam łzy w oczach. Nie wiem czy to przez książkę czy przez to, że nie dawno sama straciłam bliską mi osobę.. ale książkę czyta się dosyć szybko, mi to zajęło jeden dzień. Zależy od tego kto jak się wczuje w tą historię. Jeśli jesteś po stracie lub działają na Ciebie takie wątki to koniecznie miej przy sobie chusteczki. Ta książka jest też idealna dla osób, które pokochały "Nasz ostatni dzień" i "Ten pierwszy ostatni dzień".
4

zaczytASY

09.05.2023

Pierwsza książka Mason Deaver zrobiła na mnie spore wrażenie. Nie tylko wpisała się w boom na literaturę queer wśród młodzieży
i młodzieży, nie tylko była jednym z pionierów narracji przesyconej neutratywami i ustawiła w centrum opowieści osobę niebinarną, to jeszcze okazała się poruszającą i skłaniającą do refleksji powieścią, interesującą nie tylko dla młodego odbiorcy. Po tych doświadczeniach bardzo ciekawa byłam kolejnej książki osoby autorskiej, czyli Duchów, których nie chcemy zapomnieć. Niebinarne Liam miało starszego brata Ethana, którego postrzegało jako oczko w głowie rodziców. Atrakcyjny, wysportowany chłopak miał przed sobą całe życie - stypendium sportowe, studia... Ale jego życie przerwał tragiczny wypadek, a teraz cała rodzina zmaga się z tym nagłym odejściem. Dla Liam to ogromnie trudny czas. Nie dość, że tęskni za bratem, to jeszcze ma wrażenie, że rodzice stracili to bardziej cenne, bardziej obiecujące dziecko. Do tego dochodzą pogarszające się relacje z jeno przyjaciółmi. Jedynie w rozmowach z najlepszym przyjacielem brata zdaje się odnajdować zrozumienie. To Marcus jest tym, który najlepiej rozumie, przez co Liam przechodzi. W książce po raz kolejny mamy narrację pierwszoosobową i niebinarną postać w jej centrum, jednak poruszane w niej tematy są znacznie bardziej uniwersalne. Śmierć bliskiej osoby i żałoba to nie są zagadnienia łatwe do oddania i w odbiorze, ale z pewnością istotne dla wielu czytelników, bez względu na wiek. Zamknięta na przestrzeni kilku miesięcy opowieść nie toczy się w stricte linearnym porządku. Skupia się na przeżyciach Liam kilka miesięcy po pogrzebie i zakończeniu szkoły, bezpośrednio po śmierci brata, a także ukazując skrawki ich wspólnych chwil. Ta rozproszona czasowo narracja wcale nie stanowi dla czytelnika trudności, wydaje się naturalną podróżą po osobistej historii opowiadanej przez osobę, która nie potrafi i nie może zachować emocjonalnego dystansu, a do tego pozwala nam skupić się najpierw na emocjach, a potem zrozumieć ich przyczyny. Przeżywanie żałoby jest doświadczeniem bardzo indywidualnym, mimo iż psychologowie wskazują pewną jego strukturę, mam jednak wrażenie, że osoba autorska opisuje ją bardzo trafnie, intymnie i wiarygodnie. Jest więc w tej opowieści mnóstwo bardzo trudnych emocji - zaprzeczenie, gniew, samotność, rozpacz - a jednocześnie pewna powściągliwość, która pozwala nie wpaść w pułapkę przesadnego melodramatyzmu. Trafne, plastyczne i dobrze umotywowane oddanie emocji sprawia, że rozumiemy Liam, możemy się utożsamić z jego przeżyciami, a także znaleźć w nich pewien uniwersalny pierwiastek, który przekłada się na nasze osobiste doświadczenia. Deaver - jak wyznaje w posłowiu - oparł tę historię na własnych doświadczeniach, choć przekuł je w fikcyjną historię. Jednak nie zostawia czytelnika samego w tej rozpaczy, nie przytłacza ogromem bólu, bo daje też nadzieję. Jednak nie nadzieję z wyświechtanych frazesów typu "wszystko dzieje się po coś". Pokazuje, że pamięć nie jest przekleństwem, a szansą, by druga osoba choć w części pozostała z nami, a także że mimo bólu po stracie, można stanąć na nogi i odnaleźć sens dla własnego życia. Choć to przeżywanie żałoby stanowi trzon opowieści, osoba autorska porusza też kilka innych kwestii. Są tu delikatnie zarysowane wątki queerowe, także związane ze wsparciem rodziny, coming outem czy poczuciem akceptacji, ale także miłość i przyjaźń. Chyba drugim najbardziej bolesnym wątkiem jest w tej historii motyw rozpadającej przyjaźni Liam z Joelem i Vanessą. Deaver trafnie portretuje ten trudny moment, gdy drogi przyjaciół zaczynają się rozchodzić, a próba utrzymania relacji przestaje mieć sens. To doświadczenie będzie bliskie wielu wchodzącym w dorosłość czytelnikom i być może odnajdą dla siebie wartość w tym wątku. Powieść pozostaje interesująca również z punktu widzenia dorosłego odbiorcy, gdyż nie tylko może stanowić punkt wyjścia do poruszenia z młodzieżą ważnych tematów, ale daje też pewne pojęcie o emocjach, które kotłują się w młodym umyśle. Rodzice Liam pozostają nieświadomi, że ich młodsze dziecko nie tylko czuło się gorsze, ale też miało poczucie, że było niesprawiedliwie traktowane, a sukcesy starszego brata były ważniejsze niż wszystko inne. Opowieść Deaver stawia też ważne pytanie o to, jak wiele wiemy o najbliższych nam osobach. Jak wiele tajemnic przed nami skrywają i co mogłoby zmienić ich ujawnienie. Liam mierzy się z odkryciem najważniejszej z tajemnic brata i poddaje reinterpretacji swój stosunek do brata i wielu sytuacji z przeszłości. Jednocześnie podążając za wspomnieniami, coraz lepiej rozumie siebie i chyba po raz pierwszy wybiega myślą w przyszłość. Odnoszę wrażenie, że im więcej czytam historii z niebinarnymi bohaterami, tym bardziej oswajam się z obecnością neutratywów w języku i choćby dlatego warto po tę książkę sięgnąć. To kolejna pozycja normalizująca niebinarne zaimki i nieosobowe końcówki, przez co poniekąd ma wpływ na akceptację niebinarnych osób i tolerancję języka odpowiadającego na ich potrzeby. I choć to przede wszystkim literatura może nie rozrywkowa, ale jednak beletrystyka, to nie można jej odmówić wkładu w świat pozaliteracki. Duchy, których nie chcemy zapomnieć to skierowana do młodzieży (zgodnie z zaleceniem wydawcy mogą po nią sięgać osoby w wieku 14+) bolesna, ale też niepozbawiona nadziei opowieść o stracie, przechodzeniu żałoby, miłości, przyjaźni i rodzinie. Deaver świetnie portretuje skomplikowane relacje rodzinne, z rodzicami i rodzeństwem, ale i rówieśnicze, samotność i poczucie odrzucenia, ale wskazuje też, że w trudnych doświadczeniach można znaleźć źródło własnej siły. To opowieść napisana ze szczerością i wrażliwością, a także doskonale przełożona na język polski, z zachowaniem akceptowalnych przez osoby niebinarne form gramatycznych. Wyciskająca łzy z oczu i rozniecająca czasem bezsilny gniew, ale też finalnie oczyszczająca. To piękna i poruszająca, choć niewątpliwie bolesna historia, która w jednostkowym doświadczeniu zawiera też znacznie bardziej uniwersalny pierwiastek.
4

zle_charaktery

09.05.2023

Żałoba to jeden z najbardziej osobistych momentów w życiu. Każdy powinien mieć możliwość przeżycia jej na własnych zasadach i właśnie
taką lekcję przekazują „Duchy, których nie chcemy zapomnieć”. [Współpraca reklamowa z @weneedyabooks @wydajenamsie] Ta historia to opowieść o próbach. O próbie życia dalej. O próbie zrozumienia co i dlaczego się wydarzyło. O próbie pogodzenia się z tym. O próbie akceptacji, odpuszczenia i przebaczenia. O próbie powrotu do codzienności, która już nigdy nie będzie taka sama. Książki o samotności są trudne, a takie o samotności wśród ludzi są jeszcze trudniejsze. Mam taką myśl, że ta powieść będzie dobra dla każdego, ale nie w każdym momencie. Ona smuci i koi jednocześnie, ale co dla mnie najistotniejsze przypomina, jak ważne jest docenianie codzienności. Lekcja od Liam: „Chcialom jedynie, żeby wrócił. Chcialom, żeby wrócił, bardziej niż czegokolwiek innego na świecie”, a w tym przypadku niestety było już za późno. Wielkie brawa dla We need YA za niesamowitą precyzję w użyciu języka inkluzywnego. Cieszę się, że powstaje coraz więcej książek przywiązujących szczególną uwagę do unikania wykluczenia językowego. A nie jest to łatwe zadanie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy historia Liam kończy się dobrze, sięgnij po tę historię. W odpowiednim dla siebie czasie.
5

Marta Sokół

09.05.2023

Moje pierwsze spotkanie z książką pisaną z perspektywy osoby niebinarnej. Było ciężko się wdrożyć w poprawne czytanie zaimków, chociaż mózg
na siłę chciał je wszystkie poprawiać. Sama książka opowiada historię Liama, który przeżywa żałobę po stracie bliskiej osoby, ale czy tylko? To także odnajdywanie siebie, utrata przyjaciół i dobrze nam znanych relacji na rzecz innych, problemy rodzinne, bunt i wyrażanie siebie, ekspresja artystyczna, zatracanie się w pasji, poszukiwanie pomysłów na siebie, a nawet wiele więcej, chociaż człowiek się zupełnie tego nie spodziewa po tak niewielu stronach. Historia Liama kończy się zdecydowanie za szybko, a czytelnik chciałby tak trwać i trwać, słuchać, patrzeć i przeżywać. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej historii 🥰
4

Maja Michno

08.05.2023

Ten tytuł mnie rozbił na kawałki. Ilość łez, które pojawiły się w moich oczach podczas czytania histori Liam jest niewyobrażalnie
wielka. Na tej książce ciężko jest się nie wzruszyć. Prawdziwość tej powieści mnie jeszcze bardziej dobiła, a po przeczytaniu noty od osoby autorskiej jeszcze bardziej zaczęłam doceniać tą książkę. Jednym z niewielu minusów tej książki jest przewidywalny wątek romantyczny. Po paru stronach wiedziałam już jak się on potoczy i przeszkodziło mi to w odczuwaniu tych wszystkich emocji. Nie wiem czy był to zamiar czy poprostu dla mnie to było oczywiste ale niezwykle się zawiodłam na jego rozwiązaniu. Na początku ciężko mi się czytało tą pozycję że względu na formy zaimków osobowych. Nie mogłam się do nich przyzwyczaić. Jednak z czasem nie zwracałam na nie zbyt wielkiej uwagi. Teraz jestem wdzięczna bo dzięki tej książce dowiedziałam się więcej o użytkowaniu zaimków. Książka ma bardzo ciężką tematykę. Wielokrotnie musiałam przerwać na chwilę czytanie i pomyśleć o danym fragmencie. Ta pozycja jest BARDZO WAŻNA. Jest ona pełna przeróżnych cytatów, które mogą zmienić nam myślenie na dany temat. Brakuje mi słów na to jak bardzo przeżyłam tą książkę. Jest ona taką powieścią, której wiele osób nigdy nie zapomni. Jeśli macie w planach ją przeczytać koniecznie sprawdzcie gdzieś TW (ostrzeżenia do treści).
4

bookmajka

08.05.2023

"Duchy, których nie chcemy zapomnieć" to powieść, skupiająca się na przeżywaniu żałoby po stracie jednej z najbliższych osób. W dodatku
napisana w momencie, kiedy Mason Deaver zmagało się z podobną sytuacją w prywatnym życiu - i przez to bardzo prawdziwa. To nie jest prosta lektura. Liam z dnia na dzień traci brata, a potem zaczynają się sypać kolejne stałe elementy jeno życia. Kłótnia z przyjaciółmi, problemy w relacji z rodzicami, poczucie, że wszystko traci sens. Do tego dochodzi poczucie, że przecież wszystko mogło potoczyć się inaczej, gdyby tylko... Ale przecież przeszłości nie można cofnąć. Bardzo autentyczna, poruszająca lektura, która gdzieś wśród trudów związanych z żałobą i pojawiającymi się pytaniami o sens życia - niesie ze sobą nadzieję. Liam nie jest kimś, kogo łatwo polubić. Jeno zachowanie niejednokrotnie odbiega od tych postrzeganych za właściwe. Obserwujemy je w najtrudniejszym momencie dotychczasowego życia - zarówno to, co mówi, co robi - ale też to, co myśli. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy niejako zajrzeć wgłąb umysłu osoby bohaterskiej i przekonać się, jak ciężko czasem... Postępować tak, jakby się chciało. Jak ciężko wypowiedzieć słowa, które rozum pcha na język. Jak ciężko zrobić krok na przód - kiedy mierzymy się z emocjami, które przerastają. "Duchy, których nie chcemy zapomnieć" to książka dość przewidyewalna, ale za to bardzo prawdziwa - a to przecież najważniejsze.
3

_julia_bookstagram_

08.05.2023

Od razu na początku napisze, że jeżeli gdzieś coś odmienie/użyje złych zaimków to bardzo przepraszam, ale dosyć rzadko mam do
czynienia z osobami niebinarnymi w książce. Teraz już przejdę do samej książki, która jak widać po ocenie nie przypadła mi w 100% do gustu i wiem, że nie zostanie ona na długo w mojej pamięci. Niestety bohaterzy byli bardzo irytujący i nie polubiłam się z nimi, a samo zakończenie jak dla mnie pozostawia sobie dużo do życzenia. O fabule nie jestem w stanie powiedzieć zbyt dużo. Jest mi bardzo ciężko ją streścić albo nawet opisać, nie do końca też wiem do czego dąży fabuła. Nie jest to też zbytnio książki w moim guście, zwykle sięgam po inny typ literatury. Z plusów mogę powiedzieć że bardzo szybko się czytało, a styl pisania był bardzo przyjemny. Jest to przyjemna książka, idealna do przeczytania w jeden wieczór, chociaż niektórych może zmieść z planszy.
4

tęczowa_książka

07.05.2023

Po skończeniu tej książki siedziałam z chusteczką w dłoni i gapiłam się w ścianę wycierając łzy. Więcej słów dodawać nie muszę. Będąc
szczerą, notka od osoby autorskiej na koniec książki najbardziej mnie dobiła. Na początku musze napisać, że nie jest to lektura obejmująca lekki temat i zdecydowanie nie jest dla każdego. Jest to powieść bardzo autentyczna jak i pełna smutku, który wypełnia każdą kolejną przewracają przez nas stronę. Strata bliskich osób, a zwłaszcza radzenie sobie z nią nigdy nie jest proste, jednak Mason z własnych doświadczeń życiowych stworzyło coś, w czym można szukać nadziei. Temat nie został w żaden sposób spłycony, bohaterowie są autentyczni, a akcja jest poprowadzona w idealny sposób. Chociaż w tego typu lekturach nie czyta się dla fabuły, ale dla ogólnego przekazu i osobiście pokochałam zakończenie całej powieści. Bardzo ucieszył mnie również fakt, że główna „fabuła” nie skupia się na wątku romantycznym, ale na myślach głównej osoby bohaterskiej. I właśnie to myśli Lee głównie tworzą te historie, co dla mnie jest ogromnym plusem!
4

Life_substitute

06.05.2023

"Głupio myślałom, że żałoba jest rzeczą nieskomplikowaną. Myślałom, że uderzy pierwsza fala, a potem uczucie smutku i rozpaczy będzie stopniowo
spływało, aż w końcu wszystko wróci do normy. Tak bardzo się myliłom. Bo żałoba jest rzeczą skomplikowaną, paskudną i pokręconą. I przez to sprawia, że robisz skomplikowane, paskudne i pokręcone rzeczy." •• "Cierpiałom, bo tak bardzo za nim tęskniłom. Tęskniłom za bratem bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wiedziałom też, że nigdy nie przestanę. Musiałom jednak nauczyć się żyć z bólem, z brakiem części mojego życia, której nigdy nie odzyskam." ▪︎▪︎ Nie jest to lekka i przyjemna lektura, zdecydowanie nie. Zabierając się do czytania przygotujcie się, że będzie naprawdę ciężko. "Duchy, których nie chcemy zapomnieć" to niezwykle bolesna opowieść. To mozolna i wyczerpująca emocjonalnie podróż, podczas której bohaterowie nie raz się potkną, złamią nie jedno serce, w tym również własne. Pewne rzeczy zmienią się dla nich na zawsze, niektóre będą musieli przepracować, a jeszcze inne dopiero odkryć. Jednakże cały ten wysiłek nie pójdzie na marne, da im nadzieję, że w końcu będzie lepiej, a także siłę, żeby w to wierzyć i trzymać się tego gdy nadejdą gorsze dni. Piękna, mądra, ale też dojmująco smutna historia o żałobie i odnajdywaniu sensu życia na nowo.
5

Emilia Guz

05.05.2023

Przyjęło się, że kolorem żałobnym jest kolor czarny, a jaki kolor ma żałoba w tej książce? Niedawno poznałam obydwie części „nasz
ostatni dzień”, przeczytałam gdzieś porównanie, że ''duchy, których nie chcemy zapomnieć'', jest podobna do twórczości Adama Silvery, zdecydowałam się od razu przeczytać. Szczerze nie zawiodłam się ani trochę na tej pozycji. Jest to tak dobra książka, że nie wiem, jak ująć swoimi słowami to jakie emocje we mnie spowodowała. Na samym początku poznajemy naszą główną postać, czyli Liama jest to osoba niebinarna i trzymamy się zaimka którym jest ono/jego bardzo skrupulatnie, od początku do samego końca. Ale to nie jest jedyny motyw, który przyświeca tej książce. Prócz tego, że główna postać utożsamia się ze swoja orientacja i się tego trzyma, mamy tutaj również ogromną traumę, ogromną stratę, ponieważ brat głównej postaci ginie w okropnym wypadku. Od początku dowiadujemy się, strona po stronie co tak naprawdę się wydarzyło. Pogrzeb, pochowanie zmarłego, cała ta otoczka, która dzieje się wokół cmentarzy i pogrzebów, było to tak dobrze nakreślone, że czułam ogromny smutek i ogromną rozpacz z powodu tego, że rodzice stracili nastoletniego syna, bo tak naprawdę Ethan nie był jeszcze nawet osobą dorosłą. W książce skupiamy się na śmierci, na traumie, na rozpaczy, ale też nie tylko w pewnym momencie nasza główna postać zaczyna naprawdę żyć, żyć tak jak chce ze świadomością, że brat też by tego chciał. Najgorsze w całej tej relacji Liama z bratem było to, że ono czuło się, jako to gorsze dziecko cały czas miało gdzieś z tyłu głowy to poczucie, że teraz rodzice po śmierci tego lepszego dziecka rozwiodą się, bo ono nie jest wystarczające, nie jest dobre. Ethan był osobą wysportowaną. Osobą z którą każdy chciał przebywać. Osobą, która miała wielu przyjaciół. Liam było jego przeciwieństwem. Jest to ten rodzaj historii, że każdy odnajdzie coś dla siebie, ponieważ główna postać dąży do tego, że pomimo rozpaczy pomimo bólu chce dalej żyć, żyć ze świadomością, że jest wystarczająco, że też zasługuje na szczęście pomimo ogromnej straty. Książka to rodzaj osobistej przeprawy przez życie, ponieważ mamy opisaną historię, co się działo zaraz po wypadku, ale też przed nim. Główna postać, czyli Liama opowiada nam co się z nim działo, jak się czuło, co myślało, ponieważ narracja jest pierwszoosobowa możemy lepiej wczuć się w te historię. Jest to mój nowy ulubieniec. Zdecydowanie książka warta zapoznania się i jest idealna do tego, aby młodszy czytelnik zaczął oswajać się z myślą, ze śmierć to nie nieunikniony proces życia. Za książkę serdecznie dziękuje wydawnictwu, bo dzięki ich uprzejmości mam kolejnego ulubieńca książkowego.
3

readingcarefully

04.05.2023

Czy da się opisać uczucia, gdy samemu się nie wie, co tak naprawdę się czuje? Jak wydusić z siebie łzy,
które są zamknięte za drzwiami, do których nie mamy klucza? Jak znaleźć odpowiedzi na pytania, których samo sformułowanie przychodzi z trudem? Jak znaleźć miejsce dla siebie, to coś, brakujący element i remedium na wszystko? Jak bezpiecznie opuścić jaskinię rozpaczy i odnaleźć odwagę na spotkanie ze światem? „Palce szukają zaginionych ciał, dryfujących na powierzchni, zrozpaczonych, utopionych, martwych. Dochowujących sekretów zastygłych na bladosinych wargach. Bo tutaj trafia wszystko, co martwe. Oto jest dom duchów, których nie chcemy zapomnieć.” Liam straciło brata w tragicznym wypadku, tuż przed podwórkiem własnego domu. Zaczyna szukać swojej drogi, przedzierając się przez rozpacz, niezrozumienie, nienawiść do siebie i poczucie winy, próbując jednocześnie ponownie odnaleźć wspólny język z rodzicami. I ta książka jest właśnie o takiej podróży, którą trzeba kontynuować bez kogoś i o próbie odnalezienia odpowiedzi na atakujące z każdej strony pytania. Przedstawiony został obraz dość spokojnego przeżywania żałoby, bo nie znajdziemy tu pełnych napięcia niespodziewanych zwrotów akcji czy gwałtownego buntu. Opisane są kolejne dni nowej codzienności, zmagań Liam z nauką, z wykruszającą się przyjaźnią i z walką z własnym umysłem, który nie chce współpracować. Historia w pewien sposób jednocześnie przybijająca, jak i dająca nadzieję. Mimo to nie opisałabym jej jako wyjątkowo dobrą, nie jest to historia, do której będę wracać. I nie poruszyła mnie też jakoś wybitnie, nie do końca potrafiłam się w nią wczuć, od początku miałam przeczucia co do kolejnych wydarzeń więc nic nie zdołało mnie zaskoczyć. Czyta się ją bardzo szybko, może nawet płynie przez nią, więc jest to książka na jeden, maks dwa wieczory. Podsumowując - jest po prostu w porządku. 3,5/5 [współpraca z @weneedyabooks]
5

Loczekczyta

02.05.2023

Jakie książki doprowadzają Was do łez? " Duchy, których nie chcemy zapomnieć" Mason Deaver Od razu przyznam, że nie umiem znaleźć słów,
aby opisać tą książkę, złamała mi serce i rozkruszyła je na kawałeczki... No, ale może zacznę od początku. Historia ma miejsce w Kinston, w miejscu, gdzie doszło do wielkiej i strasznej tragedii. Liam Cooper poznajemy, gdy traci ono swojego brata Ethana, jedną z osób, które kochało i za którą tęskni. Wraz z osobą bohaterską przechodzimy przez kolejne etapy żałoby, złości, bólu, poczucia straty i pustki. Co może wydać się nieco dziwne jedyną osobą, która rozumie jakoś Liam jest przyjaciel jeno brata- Marcus, który jak nikt rozumie tą stratę. Ta relacja będzie miała dobre i złe skutki, ale tutaj o tym nie opowiem. Jeśli się powtórzę to wybaczcie, ale ta książka jest piękna, pełna bólu, straty, poszukiwania zrozumienia i akceptacji, ale jednocześnie dająca nadzieję na lepsze jutro, pokazuje jak poradzić sobie ze stratą bliskiej nam osoby . Po prostu brakuje mi słów, aby opisać to wszystko co czułem podczas czytania, ale wiem jedno, chciałbym przytulić nu i powiedzieć, że wszystko się jakoś ułoży, bo wszystko ma jakiś sens i nie dzieje się bez przyczyny. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej osoby autorskiej i przyznam, że trochę się obawiałem czy podołam, ale bardzo dobrze odnalazłem się w tej historii. Książka w prosty sposób pokazuje jak przebiega proces żałoby u każdej osoby z osobna, bo każdy jest inny. Mało jest książek przy których wzruszył bym się , ale ta wycisnęła ze mnie bardzo dużo łez. " Popiołem i cieniem, i wspomnieniem się staniesz..." -Persjusz Czytaliście, może zamierzacie? Ze współpracy z @weneedYa
3

Julia Kopeć

02.05.2023

Teraz już przejdę do samej książki, która jak widać po ocenie nie przypadła mi w 100% do gustu i wiem,
że nie zostanie ona na długo w mojej pamięci. Niestety bohaterzy byli bardzo irytujący i nie polubiłam się z nimi, a samo zakończenie jak dla mnie pozostawia sobie dużo do życzenia. O fabule nie jestem w stanie powiedzieć zbyt dużo. Jest mi bardzo ciężko ją streścić albo nawet opisać, nie do końca też wiem do czego dąży fabuła. Nie jest to też zbytnio książki w moim guście, zwykle sięgam po inny typ literatury. Z plusów mogę powiedzieć że bardzo szybko się czytało, a styl pisania był bardzo przyjemny. Jest to przyjemna książka, idealna do przeczytania w jeden wieczór, chociaż niektórych może zmieść z planszy.
4

ciekawie_czytam

29.04.2023

🌹𝔐𝔬𝔧𝔞 𝔬𝔭𝔦𝔫𝔦𝔞🌹: O jacie... jakie to było smutne i mocne. Cudowna książka opowiadająca przede wszystkim o stracie, przyjaźni, miłości i
wsparciu. Książka cudownie opisuje problemy jak i zmusza nas do pomyślenia o ludziach którzy stracili swoich bliskich. Bardzo spodobał mi się styl pisania autora, który był bardzo lekki a autor nie spieszył się z wydarzeniami i wszystko bardzo dokładnie opisywał tak abyśmy mogli jak najlepiej zrozumieć uczucia głównych bohaterów. Książka przedstawia nam przede wszystkim żałobę, która nigdy nie jest łatwa. Książka najpierw wam połamie serce a potem poskleja❤️‍🩹. Bardzo polecam <33.
4

Kasia - @kassnbooks

27.04.2023

Przestrasznie wzruszająca i ważna historia. Pięknie wykreowana postać główno bohaterska i cudownie napisana książka przez osobę autorską. Liam po stracie swojego
starszego brata Ethana popada w żałobę i nie czuje zrozumienia z strony swoich bliskich. Polecam każdemu! Kupujcie!

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x3
4
x12
5
x4
4,05

Booktrailery

Zobacz
W gąszczu kłamstw

28,74 zł 47,90 zł

Zobacz
Pomoc domowa

29,94 zł 49,90 zł

Zobacz
Terytorium

44,91 zł 49,90 zł