Jedyne takie miejsce

Autorka: Klaudia Bianek WNY

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2019-05-13
  • Rok wydania: 2019
  • Liczba stron: 360
  • Oprawa: miękka
  • ISBN: 9788366278141
Cena:
36,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
29,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Najważniejszy polski tytuł New Adult w 2019 roku! Książka, która zwyciężyła w konkursie na najlepszą nadesłaną do wydawnictwa powieść. Okładka, którą zna już cała książkowa blogosfera, i najbardziej wyczekiwany tytuł tej wiosny! Początek serii, która zagości w Waszych sercach na długo.

Co pomyśli twój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, z którym łączą cię już tylko wspomnienia, gdy on nagle zjawia się po dziesięciu latach rozłąki, a ty stoisz przed domem z dwuletnim chłopcem przytulonym do nogi?

Lena, została samotną matką w wieku szesnastu lat i postanowiła nigdy nie wyjawiać prawdy o tym, kim jest ojciec jej synka. Zamknięta w sobie, odizolowana od rówieśników, poraniona przez wydarzenia z przeszłości każdego dnia uczy się być lepsza nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swojego dziecka.

Alan od urodzenia był skazany na sukces. Bogaci rodzice, najlepsze szkoły, luksusowe życie w wielkim mieście stanowiły jego codzienność. Spełniał swoje kolejne marzenia bez większego trudu. Wszystko posypało się jak domek z kart, gdy zakończył czteroletni związek z dziewczyną, nakrywając ją na zdradzie.

Czy Lena, mimo zadanych w przeszłości ran, dopuści do siebie choć odrobinę miłości? Czy Alan pozna jej tajemnicę i poradzi sobie z demonami, które zostawił w wielkim mieście? Czy sama chęć wystarczy, żeby wszystko się ułożyło? Czy dom pod lasem to jedyne takie miejsce, w którym wszyscy będą szczęśliwi?

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2019-05-13
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
ISBN: 9788366278141

Opinie

5

caly_swiat_patrzy

16.10.2020

„Jeżeli z godnością przyjmujesz ciosy, rozumiejąc prawa, którymi rządzi się świat, zawsze będziesz o krok przed tymi, którzy cierpią z tego powodu” ~ Klaudia Bianek Powieść ta opowiada o losach zamkniętej w sobie dziewczyny oraz chłopaku, który miał wszystko, czego tylko dusza zapragnie. W dzieciństwie byli oni przyjaciółmi. I, mimo iż spotykali się tylko w wakacje, to jednak Lenę mocno zabolało to, iż chłopak wyjechał i więcej nie wrócił. Czy ich drogi ponownie się skrzyżują? Jak potoczą się ich dalsze losy? 🤔 Tego dowiecie się, czytając! 🤗 „Jedyne takie miejsce” to jedna z tych opowieści, która sprawia, iż utożsamiamy się z głównymi bohaterami. Przynajmniej ja tak miałam. Główna bohaterka Lena jest takim moim odzwierciedleniem. 😊 Mimo, iż nie zaszłam w ciąże w wieku 16 lat tak jak ona, to jednak nadal jestem osobą, która jest wysoko wrażliwa, zamknięta w sobie, a moja dusza okaleczona jest z powodu pewnych zdarzeń, które miały miejsce w dzieciństwie, lecz nie tylko. Całe moje życie nie było usłane różami, a to, co działo się w szkole bądź internacie, w którym mieszkałam, jest absolutnie nie do opisania. 😞 Szykanowania i wyśmiewania szkolnych rówieśników na długie lata odcisnęły się na mnie niczym piętno. W tamtym momencie jedynym oparciem była dla mnie babcia i prababcia. 🥺 Historia tutaj opisana mocno mnie ujęła. Totalnie nie mogłam się od niej oderwać. Co więcej, w pewnym momencie złamała mi ona serce i popłynęły łzy żywym strumieniem, natomiast zakończenie dało mi nadzieje. ♥️Uwielbiam w niej to, iż opisane tam zdarzenia są takie prawdziwe, życiowe i niemalże namacalne. A sama autorka porusza tutaj niezwykle ważne tematy, bo przecież każda z nas w młodym wieku może zostać matką, a zdrady są na porządku dziennym. 😞 Najważniejsze to znaleźć w sobie siłę, aby stać się lepszą wersją siebie oraz spełniać marzenia w nadziei, że los i do nas się kiedyś uśmiechnie. 😍 P.S. Nie mogłabym nie wspomnieć tutaj o niezwykłej postaci, jaką jest Pan Tadek, który najbardziej skradł moje serce, ponieważ był on wykreowany na osobę bardzo ciepłą, niezwykle mądra oraz taką, z którą można porozumieć się bez słów.🥰
4

arcytwory

01.04.2020

Dziesięć lat temu Lena i Alan byli najlepszymi przyjaciółmi. Spotykali się każdego lata w domu pod lasem. Później Lena została matką w wieku 16 lat. Nikt oprócz niej nie zna prawdy na temat jej dwuletniego synka. Alan ma bogatych rodziców, chodził do najlepszych szkół, spełniał każde swoje marzenie bez najmniejszego trudu. Wszystko legło w gruzach, gdy przyłapał swoją dziewczynę na zdradzie. Czy Lena i Alan znajdą wspólny język po długoletniej rozłące? Czy do pod lasem to jedyne takie miejsce, gdzie mogą być szczęśliwi? Po tym opisie można już wnioskować sposób, w jaki potoczy się fabuła. Oczywiście w sposób romantyczny. Nie jestem szczególną fanką tego gatunku (wiem, po moich przeczytanych pozycjach z poprzedniego miesiąca tego nie widać xD), ale ta książka mnie skusiła. I dobrze! Ten temat nie jest nachalny. Nie ma typowych dram, kłótni co drugą stronę czy ciągłego zrywania i schodzenia się. Wątek przedstawiony jest tak ładnie, że ani przez moment nie chciałam wyrzucić powieści przez okno, na co ochotę mam często przy innych książkach z gatunku. Ale idźmy dalej. Nie wściekałam się też na bohaterów. Jak już wspomniałam – nie dramatyzują ani nie zachowują się jak typowi bohaterowie z książek młodzieżowych/romantycznych. Są... ludźmi. Normalnymi ludźmi z krwi i kości, którzy mogliby istnieć w prawdziwym świecie. Nie są idealizowani, popełniają błędy, podejmują głupie decyzje. Tak jak my wszyscy. Ale dzięki temu można łatwo ich wszytskich polubić. Kibicowałam Lenie i Alanowi od pierwszych stron. Wyczekiwałam stron, na których pokazują się babcia Leni i pan Tadek. A Marcel wprost skradł moje serce! No nie w sposób go nie pokochać! Nie wszystko w bohaterach mi grało. Może i nie byli idealizowani, ale brakowało mi trochę negatywnych cech. Nie mówię, że ich nie mieli, ale było ich malutko. Wydawali mi się po prostu za dobrzy. Za to idealny był klimat powieści. Jeju, jak on mi się podobał! Panowała wspaniała, letnia atmosfera. Jeszcze bardziej od tego chcę już wakacje. Klimat też był pogodny, biło od niego dużo ciepła i nadziei. Nadziei na lepsze jutro, na to, że nawet po najciemniejszej nocy nastanie znów świt. „Jedyne takie miejsce” to nie kolejna głupiutka młodzieżówka, o której szybko się zapomni. O nie, to mądra książka poruszająca wiele trudnych tematów. Ciąża u nastolatek, bycie samotną (i do tego młodą matką), trudność w ściąganiu alimentów, zdrada, bycie dręczonym w szkole, brak reakcji ze strony nauczycieli (czego nigdy nie potrafiłam zrozumieć) i jeszcze wiele innych... Autorka porusza je w mądry sposób, zmuszający do refleksji. Takie książki szanuję. Nie ukrywam jednak, że liczyłam na coś więcej. Liczyłam na efekt „wow”, ale on nie nastąpił. Tak szczerze to nawet nie wiem, w którym miejscu mógłby on nastąpić. Chyba miałam za duże oczekiwania co do tej książki. Jeszcze zakończenie. Chyba ciągle nie pogodziłam się z mało krwawą końcówkę „Gry o Tron”. Otóż czytając fragment o motorze moja mroczna część duszy zasugerowała sobie tragiczne zakończenie. Trochę się zdziwiłam, bo ono nie nastąpiło. Ale spokojnie, nie oznacza to, że łzy się nie poleją. Sama muszę przyznać, że oczy zaczęły się pocić w pewnym momencie. Książkę miałam okazję przeczytać dzięki @ilovebooklife i jej cudownemu booktourowi. Jeszcze raz dziękuję za możliwość zabrania udziału. Dobrze się bawiłam przy czytaniu „Jedynego takiego miejsca” i nie żałuję ani chwili spędzonej z nią! Mam nadzieję, że Wy też nie będziecie zawiedzeni.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x1
5
x1
4,50