Poskrom mnie

Autorka: Tahereh Mafi

Seria: Dotknij Mnie

Przekład: Agnieszka Brodzik

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2023-09-06
  • Liczba stron: 360
  • Oprawa: twarda
  • ISBN: 9788367551823
Cena:
32,94 zł 54,90 zł
Produkt dostępny

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:

 

27.45 zł

Cena:
25,74 zł 42,90 zł
Produkt dostępny

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką:

 

21.45 zł

Opis książki Poskrom mnie

Emocjonująca piąta część bestsellerowej serii „Dotknij Mnie”! Czy złamane serce Juliette uczyni ją podatną na wzrastającą w niej ciemność?
Krótka kadencja Juliette jako dowódczyni Ameryki Północnej była katastrofą, po której szuka wsparcia u Warnera. Ale ten łamie jej serce, kiedy na jaw wychodzą skrywane przez niego tajemnice, które zmieniają wszystko. Juliette jest zdruzgotana, a mrok, jaki od zawsze w niej mieszkał, pochłania ją coraz bardziej. Jedno spotkanie z nieoczekiwanymi gośćmi może wystarczyć, by zepchnąć ją z krawędzi w całkowitą ciemność.

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2023-09-06
Liczba stron: 360
Oprawa: twarda
ISBN: 9788367551823

Opinie o książce Poskrom mnie, Tahereh Mafi

4

Zosia Szendzielarz

06.10.2023

Jest to już 5 tom serii Shatter me i muszę wam powiedzieć, że ten tom jest moim ulubionym. Tyle zwrotów
akcji, które są niesamowite! Napięcie jakie towarzyszy przy czytaniu książki, skutkuje tym, że chce przeczytać więcej. Poznajemy bolesną przeszłość Juliette i Aarona. Wszelkie pytania, które sobie zadajemy przy pierwszych tomach zostają wyjaśnione. Mimo to nadal mam wątpliwości i utworzyłam kolejne pytania na następny tom. Z racji tego, że jest to dystopia, potrzebuje chwili aby wkręcić się w świat fantastyczny i poczuć na nowo emocje bohaterów. Przy tym tomie jestem pod wrażeniem, iż nastąpiło to bardzo szybko. Bardzo podoba mi się styl pisania autorki i z wielką przyjemnością sięgnę po kolejny tom, aby zaznać tego dreszczyku jeszcze raz!
5

_.ksiazkoholiczka

02.10.2023

Od miesięcy czekałam na tę książkę z wielką niecierpliwością. Kiedy w końcu trafiła w moje ręce nie mogłam się od
niej oderwać! "Poskrom mnie" jest kontynuacją jednej z moich ulubionych serii, co stawia ją w grupie moich ulubieńców. Książkę czyta się niesamowicie szybko i płynnie, jak niemalże każdą powieść Tahereh Mafi. Jestem zakochana w bohaterach i ich historii. Zdecydowanie polecam wam po nią sięgnąć. Moja ocena: 9/10. <3
5

Patrycja Pilarska

02.10.2023

Ta okładka jest tak mroźna, że sama nie wiedziałam jakich emocji spodziewać się w środku. Pierwszą część serii przeczytałam bardzo
dawno temu, jako nieliczna została w moim sercu, i z każdym kolejnym tomem oczekiwałam czegoś więcej, dziś to dostałam 🧡 Piąta część historii podzielona jest na 3 perspektywy: Aaron, Juliette i Kenji. Dzięki temu możemy poznać spojrzenie na zdarzenia oczami każdego z nich. Jest to zabieg, który bardzo lubię w książkach. Dostarcza on nam sporej wiedzy o bohaterach i pozwala ich lepiej zrozumieć. W książce napotykamy na okrutne zbrodnie, bezlitosne zachowania, cierpienie, które wielokrotnie złamie nam serce. Jedynym minusem jak dla mnie są wszechobecne amory Juliette i Wagnera, zupełnie nie pasujące do całości. Przeszkadzało mi to dość mocno. Drugim minusem były osoby cudem zmartwychwstałe, troszkę się w tym pogubiłam. Jednak są to naprawdę minusy, które wybaczam, bo całość skradła moje serce. Poznajemy tu dokładniej przeszłość bohaterów, odkrywamy tajemnice z poprzednich tomów. Autorka porusza wiele trudnych tematów, myślę, że to najbardziej wzruszająca i smutna część z wszystkich pięciu. Na wielką uwagę zasługuje nowela " Dostrzeż mnie" z perspektywy Kenjiego. Pokochałam tą postać, czułam, że pod jego lekkomyślnym postępowaniem czai się wrażliwy, pełen empatii chłopak. Strasznie mu współczuję trudnych przeżyć i jest mi bardzo bliski w tej serii. Myślę, że możemy liczyć na kolejny tom, zakończenie nie zostało zamknięte. I to bardzo mnie cieszy, że jeszcze będę mogła się z wszystkimi spotkać 🧡
4

mytearsricochet444

02.10.2023

Seria “Dotknij mnie” (Shatter me) jest, póki co, chyba moją ulubioną. Gdy sięgnęłam po nią w marcu, nie spodziewałam się,
że aż tak się w nią wciągnę, tymbardziej że nie mogłam przebrnąć przez pierwszy tom, jednak dotarłam aż do piątej części i po raz drugi mam szansę recenzować twórczość Tahereh Mafi. Muszę zaznaczyć, że przeczytałam tę część już drugi raz, teraz po polsku, wcześniej w oryginale ze względu na zakończenie “Ulecz mnie”. Czytając tę książkę po raz pierwszy, zarówno nie mogłam się od niej oderwać, jak i miałam ochotę wstać i wyjść. Zwroty akcji, szokujące informacje i nowe postacie. Po przeczytaniu jej drugi raz miałam wrażenie, że akcja toczyła się zbyt szybko, a ważne momenty zostawały nagle ucinane. Jednak nawet mimo tego, bardzo mi się podobała. Jestem ogromnie ciekawa ostatniej części tej serii, ale już wiem, że ciężko będzie mi się z nią rozstać. Jeśli jeszcze nie mieliście szansy zapoznać się z historią Juliette, zachęcam!
5

red.head.booklover

29.09.2023

Moja miłość do tej serii wykracza poza skalę. •Przy długich seriach są części, które niektórzy nazywają "zapychaczami". Nie ma wiele akcji,
skupiamy się na poznaniu bohaterów. Ja je absolutnie uwielbiam. •O akcji w tej części nie mogę dużo napisać, bo co mi przychodzi do głowy, to mam spoiler alert. •"Poskrom Mnie" jest napisana z 3 perspektyw: Aarona, Juliette i Kenjiego. Każdy rozdział zdejmuje kolejną maskę, którą bohaterowie do tej pory nosili. Jeśli myśleliście, że w poprzedniej książce było ciężko - błąd. Tutaj mamy zupełnie nowy rodzaj cierpienia i bestialstwa. To, co musi przejść Juliette, przechodzi ludzkie pojęcie. Najtrudniejsze chyba były rozmowy z Emmaline; opisy tego, co jej zrobiono i jak teraz wygląda...porażające. •Dostajemy pełny przekrój przeszłości głównych bohaterów. Jeśli jeszcze jakaś tajemnica wyjdzie na światło dziennie, to padnę! Znęcanie psychiczne i fizyczne odcisnęło piętno na Aaronie i Juliette w sposób, który dopiero teraz zaczynamy rozumieć. Oboje w pewnym momencie tracą zahamowania i robi się krwawo. •Nowe fakty o ich znajomości sprawiają, że poprzednie, a zwłaszcza pierwsza część wskakuje na nowy poziom okrucieństwa. •Ale, żeby nie było, nie ma tu tylko płaczu i rozdzierających serce scen. Pojawia się światełko w tunelu. Momentami jest uroczo i nie da się powstrzymać głośnego "oooo 🥹". Dowód: ♡Pragnę jej z rozpaczliwą koniecznością, jakiej wcześniej nie znałem – desperacką, bolesną koniecznością, która jest tak przytłaczająca, że zaraz całkiem spłonę. Potrzebuję jej. Potrzebuję tego. Teraz. ♡ Szczerze, mogłabym dostać 300 stron opisów, co czuje Aaron patrząc na Juliette i byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie. Ta część jest krótsza, ale na końcu jest dłuższa nowelka. Rozkładamy na czynniki pierwsze Kenjiego. Pokochałam go jeszcze bardziej. Jest najbardziej ludzką i autentyczną postacią w całej książce. ♡Inni ludzie mogą bez osądzania doświadczać całego zakresu emocji, a ja muszę ciągle być zadowolony, żeby oszczędzić innym dyskomfortu. ♡ Jego niezdarność i niepewność w interakcjach z Nazeerą to perfekcja. Chociaż chyba przebija to rozmowa z Aaronem o animacji "Zaplątani" - to było złoto! Będę się powtarzać do znudzenia - CZYTAJCIE, WARTO, POKOCHACIE!
5

Aleksandra Olszanowska

28.09.2023

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii - nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę. Chciałabym móc przeczytać te książki ponownie po
raz pierwszy 😭❤️ Ten dystopijny świat, ta historia, bohaterowie... Wszystko jest dla mnie w tych książkach idealne. Przeczytałam 5 tomów i nie potrafię wybrać ulubionego, nie potrafię wybrać ulubionej sceny... Po prostu wszystko kocham w tych książkach. Czytając piątą część, czyli "Poskrom mnie" odniosłam wrażenie, że akcja trochę spowolniła, bohaterowie lepiej zaczęli się kształtować, a tajemnice przestały być tajemnicami. Razem z główną bohaterką, czyli Juliette, musiałam stawić czoła nowej i nieznanej rzeczywistości. Bardzo, ale to bardzo spodobały mi się rozdziały i nowelka z perspektywy Kenjiego - cieszę się, że mogłam go lepiej poznać i też zrozumieć. Od tej serii nie da się uciec. Nie da się przeczytać pierwszy rozdział i po chwili odłożyć książkę. "Poskrom mnie" przeczytałam w 1 dzień, bo inaczej bym chyba nie wytrzymała tego napięcia 🤣 Te książki mnie odmieniły i moje czytelnicze życie. Będę za to wdzięczna autorce i wydawnictwu, które postanowiło wznowić tę serię, do końca moich dni. To jest piękne, jak książki mogą nas zmienić, zmienić nasze spostrzeganie, zmienić nasze spojrzenie. PS Kocham Aarona Warnera (ale kto go nie kocha? 🫠🧡)
5

Kamila Korzeniewska

28.09.2023

“Poskrom mnie” to książka, która gwarantuje czytelnikowi prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Przepełniona jest po brzegi emocjami, wręcz namacalnymi i wylewającymi się
z każdej kolejnej strony. Tom ten znacznie różni się od pozostałych - wraz z bohaterami poznajemy ich przeszłość, dowiadujemy się o pilnie strzeżonych tajemnicach oraz odkrywamy ich prawdziwą tożsamość. Akcja prowadzona z trzech perspektyw (Juliette, Warnera i Kenjiego) pozwala wraz z nimi przeżywać całą gamę emocji, które nie zawsze należą do tych dobrych. Losy Juliette i Aarona, a także ich przeszłość niejednokrotnie wywoływały we mnie poczucie niesprawiedliwości, zdumienie oraz współczucie, jednak zdarzały się również momenty wypełniające moje serce szczęściem i niosące nadzieję. Rozdziały ukazujące perspektywę Kenjiego oraz nowelka “Dostrzeż mnie” ujawniają stronę mężczyzny, którą do tej pory ukrywał przed światem. Za maską zabawnego lekkoducha kryje się bardzo wrażliwa i przede wszystkim samotna osoba. Dużo lepiej zostaje przedstawiona postać Nazeery, będąca silną i nieustraszoną kobietą z własnymi tajemnicami i planami. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie dostaniemy jeszcze więcej wątków z nią i Kenjim w roli głównej. Przyznam, że ciężko było mi ubrać w słowa wszystko to, co czuję po przeczytaniu lektury. “Poskrom mnie” jest doskonałym dopełnieniem serii, wyjaśniającym niedomówienia oraz rozwiązującym tajemnice przeszłości. Porusza również trudne tematy, takie jak odnajdywanie prawdziwej tożsamości, tortury, cierpienie i bunt. Sposób, w jaki autorka opisuje uczucia, ile emocji jest w każdym zdaniu i między bohaterami niezmiennie mnie szokuje. To po prostu coś niesamowitego. Wiele zwrotów akcji i scen sprawia, że czytelnikowi łamie się serce tylko po to, by za chwilę na nowo zostać scalone i wypełnione miłością. To książka, która nieustannie zachwyca swoim pięknem. Polecam ją zarówno starszym, jak i młodszym czytelnikom.
5

Bookronika

28.09.2023

Jeśli dłużej mnie obserwujecie zapewne wiecie jak bardzo kocham tę serię. Z niecierpliwością czekałam na pojawienie się 5 tomu. ♡ W poprzednim
tomie pojawiło się sporo nowych bohaterów. Byłam bardzo ciekawa jak ich charaktery zostaną rozwinięte w tej części. ♡ To co jest dla mnie niesamowite w serii Dotknij mnie to relacje między bohaterami. W każdej relacji jest coś co sprawia, że ją kocham. Juliette-Aaron, Kenji-Castle, Juliette-Nazeera i mogłabym tak wszystkich wymieniać. ♡ Przez cały czas trwania akcji ani razu się nie nudziłam. W tym tomie sporo nowych rzeczy wychodzi na jaw, przez co zmienia się sposób patrzenia na historię. To chyba jedyna taka seria, podczas której czytając odczuwam tak silne emocje.
4

Agata Książkomaniaczka

28.09.2023

Macie może taką serię w której po każdym tomie myślicie, że lepiej już być nie może a potem przychodzi kolejny?
Ja tak właśnie mam przy serii „Dotknij mnie” z każdym tomem bardziej zżywam się z bohaterami i wiem, że ciężko będzie mi się z nimi rozstać! Czekam na tom 6! [współpraca z wydawnictwem]
4

Agata Książkomaniaczka

27.09.2023

Macie może taką serię w której po każdym tomie myślicie, że lepiej już być nie może a potem przychodzi kolejny?
Ja tak właśnie mam przy serii „Dotknij mnie” z każdym tomem bardziej zżywam się z bohaterami i wiem, że ciężko będzie mi się z nimi rozstać! Czekam na tom 6! [współpraca]
4

Agata Książkomaniaczka

27.09.2023

[współpraca] Macie może taką serię w której po każdym tomie myślicie, że lepiej już być nie może a potem przychodzi kolejny?
Ja tak właśnie mam przy serii „Dotknij mnie” z każdym tomem bardziej zżywam się z bohaterami i wiem, że ciężko będzie mi się z nimi rozstać! Czekam na tom 6!
5

Good Booksvibe

27.09.2023

Recenzja może zawierać spojlery! Kolejną książką z serii shatter me jest "poskrom mnie". Na końcu ostatniej książki dowiadujemy się, że biologiczną
matką Juliette (bądź jak wolicie Elli) jest najwyższa przywódczyni Oceani. Ta część jest inna niż wszystkie, chociażby dla tego, że dowiadujemy się dużo informacji z przeszłości Juliette, oraz mam odczucie, że wątek miłosny w tej Książce należał do Kenjego I Nazeery. Mamy tu dość mocny plot twist, który całkowicie zmieni dalszą część książki. Jednak nic nie zmienia faktu, że ta książka, jak i cała seria są genialne, więc czy warto? Zdecydowanie tak.
5

books_smile_and_love

27.09.2023

Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy w tej serii jednak, jak bardzo się myliłam. Książka zaczyna się od momentu,
kiedy Juliett znika wraz z Aronem i nikt nie ma pojęcia co się z nimi tak naprawdę stało. Dopiero gdy wracają do sektora 45 punkt zaczepienia przedstawia im młodszy brat Adama, James. Czy Juliett znów jest przetrzymywana? Czy Aron jest w niebezpieczeństwie, czy wciąż żyje? Historia, która z każdą kolejną kartką skrywa coraz więcej tajemnic. Ta część wywołała u mnie naprawdę masę przeróżnych emocji zaczynających od szoku, przerażenia, jak i wzruszeń, śmiechu i wielkiego chaosu na końcowych stronach. Uwielbiam w tej części Ken jego i Nazeera ten duet jest po prostu niesamowity, mam nadzieję, że w kolejnej części ich relacja bardziej się rozwinie i w końcu Kenji również znajdzie swoje szczęście. W dodatku jego relację z Warnerem kocham po prostu kocham ten duet pasuję do siebie pomimo tylu różnic. Myślę, że niebawem znajdą w końcu wspólny język, gdzie Aron nie będzie chciał ciągle zamordować Kenjego, a ten z kolei przestanie przeszkadzać, kiedy Warner jest sam na sam ze swoją dziewczyną. Wracając do Juliett bardzo mnie w tej części zaskoczyła, jej zachowanie podczas przetrzymywania, jak i całego zamieszania, w które znów została wplątana zachwiało jej równowagą. Cała akcja po jej porwaniu jest naprawdę ciekawa i może dowiedzieć się z niej naprawdę wiele ciekawych, jak i przerażających rzeczy. Juliett później znana nam jako Ella dowiadujemy się wiele o jej poprzednim życiu przez zabraniem wspomnień. W dodatku poznajemy jej prawdziwych rodziców, którzy dla mnie są naprawdę strasznymi ludzki, którzy wyrządzili w życiu dziewczyny wiele bólu, który nie jest do wybaczenia. W dodatku siostra Elli, dziewczyna o mocy potężniejszej niż ona sama. Przetrzymywana przez te wszystkie lata pragnąca jedynie śmierci. Co zaskoczyło mnie jeszcze w tej części oczywiście mój kochany Aron, którego uwielbiam i wspominam o tych chyba przy każdej recenzji. Po schwytaniu go tak samo jak Juliett mężczyzna nie wiem do końca, gdzie się znajduje. Odseparowany od świata żywego zamknięty w czterech ścianach tylko z umywalką i toaletą. Dostający jedynie marną suchą bułkę, w której znajduje się trucizna. Warner od małego był szkolony na niesamowitego żołnierza, jak i przywódce, więc wiedział, jak ma sobie poradzić jednak nie spodziewał się, kto po dwóch tygodniach zamknięć zjawi się w jego celi. W tej części uwielbiam to, że możemy zobaczyć jak Aron próbuje się zmieniać jest to naprawdę fajne i widać, że próbuje. Oczywiście na jego drodze znowu stają koszmary z przeszłości, a mianowicie jeden, którego wciąż nie może się pozbyć. Końcówka książki zostawiła mnie z wielkim znakiem zapytania. Do końca nie wiem, co tam się wydarzyło, więc z niecierpliwością wyczekuje kolejnej części.
5

zaczytana14

27.09.2023

Zdecydowanie jedna z lepszych części całej serii! Ogromnie ucieszył mnie fakt, że w końcu możemy dowiedzieć się troszkę więcej o
przeszłości Juliette i Aaronaa, która okazała się bardzo interesująca i potrzebna! W książce już praktycznie na początku pojawia się duży plot twist, który bardzo namieszał w całej historii i był dla mnie, na prawdę ogromnym zaskoczeniem. Później plot twisty również się pojawiają, ale są one zdecydowanie mniej ważne. Jestem zadowolona, że w tej części relacja Kenjego i Nazeery wchodzi na wyższy stopień! Kocham tą dwójkę i bardzo chciałabym, aby dostali to na co zasłużyli… Podsumowując: Bardzo mi się podobała i z niecierpliwością czekam na kolejną część! Ocena: 5/5 🤍
5

ksiazkowertyczna

27.09.2023

Nie wiem, kiedy to się stało, ale mamy to.  Piąty tom serii "Dotknij mnie".  Po szokującym zakończeniu "Ulecz mnie", nawet w
najmniejszym stopniu nie spodziewałam się tego, co zostało tutaj zawarte. Ta część jest niczym skok w przepaść prowadzącą do przeszłości. Mrocznej przeszłości.  Do informacji, które trzymają w napięciu, fundują totalny rollercoaster emocjonalny i wywracają wszystko o 180°. Na każdym kroku bombardują nas wychodzące na światło dzienne tajemnice i intrygi, wpływające na obecne wydarzenia i powoli układające się w całość. W tym tomie wszystko jest tak intensywne, że niejednokrotnie moim ciałem wstrząsały dreszcze z niedowierzania lub w gardle powstawała gula smutku, przez wgląd w to, z czym musieli mierzyć się bohaterowie.  Narracja w tej części jest trzyosobowa, prowadzona z perspektywy Juliette, Aarona, ale i cudownego Kenjiego, co tylko sprawiło, że ta historia weszła na jeszcze wyższy level.  Cała fabuła została idealnie przemyślana i tak pięknie, a zarazem boleśnie ubrana w słowa, że zapiera czytelnikowi dech w piersi. Nie mogę wyjść z podziwu, w jaki sposób autorka potrafi bawić się emocjami. To jak wykreowała bohaterów i z jaką gracją manewrowała ich przemianami  na przestrzeni każdego kolejnego tomu, zdejmując ich warstwy jest fenomenalne. Na tym etapie ciężko jest zdradzić coś więcej, żeby nie umieścić spojlerów, więc powiem tylko tyle. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po tę serię, zmieńcie to jak najszybciej!  Ja ją uwielbiam całą sobą, i z niecierpliwością czekam na kolejny tom! 🤍💜 [IG: @ksiazkowertyczna] Za egzemplarz dziękuję @weneedyabooks @wydajenamsie
4

Marianna Stachowska

27.09.2023

Po poprzednich tomach myślałam, że jestem już gotowa na wszystko... nie byłam. Zdecydowanie nie byłam. Ta książka wielokrotnie złamała moje
serce (a Kenji i Arron równie wiele razy je poskładali). Niestety w niektórych momentach miałam wrażenie, że zachowania bohaterów są nielogiczne. Kenji wiele razy ciągnął fabułę do przodu, jednak nie jest to nowy zabieg w książkach Mafi. Sądzę, że ta seria właśnie w taki sposób miała zostać poprowadzona i jest to celowe. Jako ogromny plus w tym tomie można wskazać rozdziały z perspektywy trzech różnych bohaterów, dzięki temu lepiej udało mi się poznać każdego z osobna. Czy 'Poskrom mnie' przebiło poprzednie tomy? Nie, lecz w dalszym ciągu bawiłam się dobrze. Śmiałam się, nie mogłam oderwać od lektury. Skoro dobrze się bawiłam, to książka była dobra! Teraz pozostaje mi jedynie liczyć, iż finałowy tom rozwali system, gdyż plot twist 'poskrom mnie' nadal siedzi w mej głowie 💚 [#współpraca z wydawnictwem WeNeedYa]
5

instytutksiazek

25.09.2023

Podobnie jak poprzedni tom „Poskrom mnie” miał kilka wciskających w fotel zwrotów akcji. Wiele również zostało tutaj wyjaśnione. Teraz zupełnie
inaczej patrzę na całą serię, ponieważ wszystko nabrało głębszego znaczenia. Tym bardziej utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jest to jedna z moich ulubionych (bardzo możliwe, że nawet ulubiona) seria fantasy. Ten tom różni się też trochę od pozostałych. Mamy tutaj aż trzy perspektywy (Juliette, Aarona oraz Kenjiego) - każdą z nich uwielbiałam. Poza tym na początku książki bohaterowie są rozdzieleni. Brakowało mi ich razem, ale z bardziej obiektywnego punktu widzenia taka kompozycja była potrzeba, bo wprowadziła trochę zamieszania, zwątpienia i ubarwienia. Trochę się powtórzę z moich poprzednich recenzji, ale muszę to ponownie napisać. Uwielbiam styl pisania Mafi. To jak ubiera w zdania w emocje, że są one dla czytelnika niemal namacalne. Kiedy czytałam scenę z Emmaline miałam dreszcze i chyba nawet miałam łzy w oczach (na pewno miałam, co jest dla mnie rzadkością). Nowelka „Dostrzeż mnie” napisana perspektywy Kenjiego była taką wisienką na torcie do tego tomu. Kocham Kenijego i jego relację z Nazeerą, więc z przyjemnością czytałam o nich więcej. Podsumowując, bardzo wam polecam przeczytanie tej serii (to cudowna, zawiła i wciągająca historia, musicie ją poznać) ❤️ „Aaron Warner Anderson jest jedyną nicią Ariadny, która kiedykolwiek pomagała mi się odnaleźć. Tylko on jeden był od zawsze. Tylko to jedno bicie serca nigdy nie gubiło rytmu. Aaron, Aaron, Aaron, Aaron. Nie miałam pojęcia jak wiele straciliśmy, jak bardzo za nim tęskniłam. Nie miałam pojęcia, jak desperacko walczyliśmy. Ile lat zmagaliśmy się z przeciwnościami, żeby spędzić ze sobą kilka chwil, kilka minut. Wypełnia mnie to bolesną radością.” Tak jak mnie ten tom wypełnił bolesną radością. ❤️‍🩹
5

mamczytane

25.09.2023

Od radości, przez strach, do smutku. Poskrom mnie to prawdziwy 𝗿𝗼𝗹𝗹𝗲𝗿𝗰𝗼𝗮𝘀𝘁𝗲𝗿, który zapewni wam całą gamę doznań.
Kadencja Juliette trwała krótko. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice, obracając jej, jak i innych, życie o sto osiemdziesiąt stopni. Mrok pochłania ją coraz bardziej, a spotkanie z nieoczekiwanymi gośćmi może jedynie jeszcze bardziej jej zaszkodzić. To piąty tom znanej serii Dotknij mnie. Serii, która ma 𝘀𝗽𝗲𝗰𝗷𝗮𝗹𝗻𝗲 miejsce w moim sercu. Zakończenie poprzedniej części trzymało mnie w ogromnym napięciu i z niecierpliwością wyczekiwałam dalszego ciągu. Piaty tom to chyba mój 𝘂𝗹𝘂𝗯𝗶𝗼𝗻𝘆! Cała fabuła i akcja był tak wciągająca, że nie wiedziałam na czym skupić większą uwagę. Dzieje się o wiele więcej, a co z tym idzie: więcej emocji. Dawno nie wczułam się tak bardzo w książkę. Odczuwałam wszystko trzy razy mocniej i pojawiło się nawet kilka momentów, w których potrzebowałam odłożyć na chwile książkę. Nie spodziewałam się, że będzie mi towarzyszyło tyle 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗿𝗮𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗮. Relacja Juliette i Aarona to coś tak uroczego, że nie da się nie uśmiechnąć. Mimo, że w tej części nie mieli wiele czasu tylko dla siebie, to gdy już go otrzymali byli przesłodcy. To, jak dziewczyna chce pokazać chłopakowi prawdziwe życie jest 𝗿𝗼𝘇𝗰𝘇𝘂𝗹𝗮𝗷𝗮̨𝗰𝗲. I do tego on, który udaje że mu się to nie podoba, a w głębi serca jest jej wdzięczny za to że przy nim jest. W tym tomie dostajemy jeszcze więcej wątku Kenji’ego. Uwielbiam go, wiec byłam po prostu wniebowzięta, wiedząc jego perspektywę. Jego postać jest naprawdę 𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝗮 𝗶 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗮 𝘂𝘄𝗮𝗴𝗶.
5

@gdzie_ja_tam_ksiazka

25.09.2023

Czekałam na piątą już część o losach Juliette i Warnera i nie zawiodłam się. Wspomniana dwójka bohaterów zostaje porwana, a
przeszłość zakrada się do ich umysłów, co u czytelnika wywołuje ogrom emocji. Przeszłość ta jest przykra, na próżno szukać tu pozytywnych aspektów. Może oprócz jednego w kontekście pary bohaterów i tego, co ich łączy 😉 "Poskrom mnie" różni się od swoich poprzedników, a to za sprawą innego bohatera, którego głos jest równie ważny, co Juliette i Warnera. Mowa o Kenjim, który pod warstwą wesołka i lekkoducha skrywa tak naprawdę bardzo wrażliwą, samotną jednostkę. Organizm zaczyna się buntować, jednak walka ta jest nierówna. Kenji wywołuje wiele emocji i trudno nie czuć do niego sympatii. Wydarzenia z "Poskrom mnie" poznaje się z trzech perspektyw: Juliette, Warnera i Kenjego. Natomiast w nowelce "Dostrzeż mnie" do głosu dochodzi tylko Kenji, dzięki czemu jest się skupionym tylko na nim. W trakcie lektury odczuwa się ogromną gamę emocji, a napięcie nie schodzi do samego końca. Losy bohaterów wywołują współczucie, szok, niedowierzanie, poczucie niesprawiedliwości, ale i nadzieję, że któregoś dnia będzie jeszcze dobrze, że poradzą sobie z przeciwnościami losu. Tahereh Mafi uwielbiam za lekkie pióro i sposób, w jaki przedstawia emocje bohaterów. Mimo że jest to literatura młodzieżowa połączona z fantastyką/sci-fi, to uważam, że niejeden dorosły czytelnik przepadnie i pokocha tę serię równie mocno jak ja. Jest wyjątkowa na swój sposób i z niecierpliwością wyczekuję szóstego i ostatniego już tomu. Myślę, że trudno będzie mi się rozstać z bohaterami, ale równie mocno chcę się dowiedzieć, jak ich historia się zakończy. Jeśli lubicie taki mix gatunkowy i szukacie lekkiej lektury, która wciąga od pierwszych stron, to jest to seria dla Was!
5

Tosia

24.09.2023

[współpraca recenzencka ] Nie mogłam się doczekać piątego tomu ,,dotknij mnie'' i muszę przyznać że książka przerosła moje oczekiwania. Piąta
cześć według mnie jest najlepszą z wszystkich wydanych. Podczas czytania śmiałam się, ale też byłam bardzo wzruszona. Cała seria jest moją ulubioną fantastyką i polecam ją z całego serca. Jeśli szukacie ciekawej fantastyki z wątkiem miłosnym wieloma zwrotami akcji i paletą emocji ta książka jest idealna dla was. Z każdą kartką książka podobała mi się coraz bardziej było w niej mnóstwo zwrotów akcji, emocji i wszystkiego czego od niej wymagałam. Według mnie książka warta przeczytania i bardzo ją polecam.
5

Maja Michno

24.09.2023

👁️ Ojjj jeśli myśleliście, że „Ulecz mnie" jest najbardziej emocjującym tomem to przeczytajcie „Poskrom mnie". Ta część zawierała o wiele
więcej wydarzeń (według mnie) niż poprzednie tomy. Mamy też tutaj najwięcej Kenjego, dlatego też może najbardziej lubię ten tom. ❄️ „Poskrom mnie" wyjaśnia wiele faktów i odpowiada na pytania zadane podczas lektury poprzednich tomów. Brakowało mi czytania tej serii a po ciekawym zakończeniu poprzedniej części, musiałam poznać ciąg dalszy. Bardzo miło wraca mi się do tego świata i poznaje nowe wydarzenia i nowych bohaterów. 🔫 Akcja, którą poznajemy jest (o wow) emocjonująca i ciężko jest przewidzieć co wydarzy się jako następne. Jest też wiele wątków wzruszających i takich, które sprawiają czytelnikom ból i że serce łamie się nam na małe kawałki. ⛓️ W tej części było bardzo dużo Kenjego, jego miłosnych rozterek, jego smutnych rozmyślań i jego cudownie śmiesznych wypowiedzi. Poznaliśmy go jeszcze lepiej i zajrzelismy w głąb jego duszy. Pokochałam jego postać jeszcze bardziej. W świecie pełnym zła, on mimo, że nie ma najłatwiej jest bardzo empatyczną postacią i czuć, że brakuje mu poważnych rozmów z innymi. Momentami wręcz powstrzymywał łzy bólu bo jego przemyślenia wydały się tak prawdziwe. Trafiały one momentami idealnie w ukryty punkt. 🏚️ Podsumowując, w najnowszej części dostajemy najwięcej nowych faktów, odpowiedzi ale też rośnie liczba pytań. Czasami można poczuć się przesyconym i lekko zagubionym przez ilość nowych informacji. Ta część zdecydowanie jest moją ulubioną ale też ona jest tą najsmutniejszą. Moja miłość do Aarona została taka sama a miłość do Kenjego stałe się powiększa i to on jest moim ulubionym bohaterem (im sorry fanki Warnera - go też kocham).
5

strona.w.opisie

24.09.2023

Po czwartym tomie prosiłam o uzdrowienie, bo nie mogłam żyć bez odpowiedzi, co wydarzy się później. Natomiast po tym tomie....nie wiem
co czuć. Natomiast wiem, że jest to jedna z serii mojego życia, która będzie się dumnie prezentować na mojej półce. W piątym tomie, znajdziemy odpowiedzi, będzie też więcej Kenjego (pisk dla naszego super bohatera) i poznamy kilka nowych postaci. Długo nie wiedziałam jaką ocenę dać tej książce, ale teraz wiem, że 5/5 jej się należy!!!!
5

Aleksandra Demucha

22.09.2023

⭐⭐⭐⭐⭐/5 "Powód, dla którego pozbawił ich tych wspomnień, był taki, że bez względu na to, ile razy by nie restartował ich
znajomości, ile razy nie przedstawiałby ich sobie na nowo, Aaron zawsze się w niej zakochiwał. Zawsze." Ciągle z niecierpliwością czekam na każdy kolejny tom tej serii. A przez to, że wszystko, co wychodzi spod pióra Tahereh Mafi automatycznie staje się dla mnie arcydziełem, można zarzucać mi brak obiektywizmu w ocenie jej książek. Może i jest to słuszne, ale who cares? W 99% przypadków im seria jest dłuższa, tym gorzej się ją czyta: bohaterowie stają się nudni, fabuła naciągana. W tym przypadku jednak wszystko utrzymane jest na najwyższym poziomie. Ta seria to dowód na to, że więcej nie znaczy gorzej! Po szokującym zniknięciu Juliette oraz Aarona na końcu poprzedniego tomu, w końcu dowiadujemy się co było tego przyczyną. Oboje zostali bowiem porwani przez biologicznych rodziców dziewczyny, którzy nagle stwierdzili, iż chcą odzyskać swoją córkę, która przyda im się w osiągnięciu wyznaczonego przez siebie celu. Dostajemy też możliwość zajrzenia w przeszłość niektórych bohaterów. Wyjaśnia się wiele spraw, które pozwalają spojrzeć na fabułę w zupełnie inny, pełny zrozumienia sposób - niestety nie mogę opisać ich bardziej, by nie spoilerować 🫣 Mogę jedynie zdradzić, że dostajemy więcej przeszłości Juliette, więcej dzieciństwa Aarona, więcej.... Kenji'ego. Część rozdziałów pisana jest z jego punktu widzenia, umożliwiając zagłębienie się w życie tej postaci. I jeśli wydawaje Wam się, że znacie Kishimoto, to macie rację: WYDAJE WAM SIĘ. Chłopak ten jest bowiem bardziej tajemniczy, niż mogłoby się zdawać. Z zainteresowaniem śledziłam też jego relację z Naazarą i mam nadzieję, że dostaniemy jeszcze więcej tej dwójki w następnym tomie. Kenji zasługuje na szczęśliwe zakończenie. Tak samo jak Juliette oraz Aaron: dzięki jednej decyzji podjętej w tej części, na co zareagowałam bardzo żywiołowo, oni są na dobrej drodze, by żyć długo i szczęśliwie. Czy im się to uda? Mam wielką nadzieję, dlatego, przebierając nogami ze zniecierpliwienia, czekam na kontynuację tej serii! *Collab*
5

nikkie_books

22.09.2023

„Poskrom mnie” ∞/5⭐️ RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOJLERY Dotyk Julii jest jedną z tych serii, w których zatraciłam się bezpowrotnie. Nie wiem jakim
cudem autorka sprawia, że każda kolejna książka z serii jest lepsza od poprzedniej, (która była równie wspaniała). Tak samo było w tym przypadku. „Poskrom mnie” zdecydowanie zostaje moim ulubionym tomem z całej serii, to ile emocji mi dostarczył jest czymś niezwykłym. Bardzo cieszyłam się z wydarzeń z perspektywy Kenjego, od zawsze go lubiłam i jestem wdzięczna, że mogłam poznać jego perspektywę oraz sposób myślenia. Sprawiło to, że pałam do niego jeszcze głębszymi uczuciami niż wcześniej. Również bardziej polubiłam Nazeere. Została genialnie napisana i bardzo intryguje mnie jej relacja z Kenjim.
Ten tom uświadomił mi również jak wielka jest miłość Juliette oraz Aarona. Sam fakt, że za każdym razem zakochiwali się w sobie od nowa totalnie rozczulił moje serce. Ich relacja jest piękna, mimo bólu i przeciwności, jakie spotkali na drodze zawsze znajdowali drogę do siebie. Motyw z wymazywaniem pamięci został tu perfekcyjnie poprowadzony, a sama akcja wprawiała mnie momentami w osłupienie. Dawno nie czytałam tak dobrej książki, z dobrze poprowadzoną akcją oraz wydarzeniami chwytającymi mnie totalnie za serce i wprawiającymi w osłupienie. Polecam ten tom, jak i każdy poprzedni z tej serii. Zdecydowanie ma ona ogromne miejsce w moim sercu i już nigdy go nie opuści.
5

natalia broszczak

22.09.2023

POSKROM MNIE – Tahereh Mafi [ współpraca z @weneedyabooks @wydajenamsie ] Sugerowany wiek: 14+ Ocena: 5/5 Gatunek: Fantasy, science fiction [Q] Który tom jest waszym
ulubionym? ,,To nie tak, że nie chcę z nią rozmawiać – w sumie to chyba bym chciał. Może innego dnia. Lecz w tej chwili skończyło mi się paliwo. Skończyły mi się żarty Jamesa. Skończyły mi się sztuczne uśmiechy. W tej chwili jestem tylko bólem, zmęczeniem i trudnymi emocjami, nie mam w sobie ani krztyny siły na kolejną poważną rozmowę.” — Zanim przejdziemy do recenzji, pamiętajcie – marzenia się spełniają. — Wow. Po tej pozycji dosłownie zabrakło mi słów. Nie spodziewałam się, że będzie ona aż tak… bolesna. Moje serce łamało się i na nowo składało. Dodatkowo, okropnie boli mnie fakt, iż to przedostatni tom całej serii. Jeszcze jeden i dojdziemy do końca. Chciałabym jeszcze po krótce wspomnieć o stylu pisania. Nie wiem, jak Tahereh Mafi tworzy każdy następny tom lepszy. Ten na chwilę obecną jest zdecydowanie moim ulubionym (przy okazji, na drugim miejscu jest ,,Rozbudź mnie”). Bardzo płynnie mi się go czytało, do samego końca zapominałam, że czytam. A okładka? Jest przecudowna. Każda kolejna okładka jest coraz piękniejsza. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o samej akcji. To był po prostu kosmos. Wystąpiło tu tyle zwrotów akcji, tyle scen łamiących serce, a także sceny, które potem je sklejają. Trzeba się przygotować na ostry roller coaster. Jeśli zamierzacie czytać ten tom oraz czytacie tę recenzję to macie trochę lepiej, bo wiecie na co się przygotować. Ja nic nie wiedziałam, więc nie byłam totalnie przygotowana na to, co tam się wydarzy. Dodatkowym plusem tej książki jest to, że tam się ciagle coś dzieje. W żadnym momencie nie odczułam nudy, nawet najmniejszej. A co lepsze – mamy perspektywę Kenji’ego! Tak wam jeszcze powiem, że na nią też uważajcie. Zanim przejdziemy do postaci, wspomnę jeszcze o nowelce ,,Dostrzeż mnie”. Jest ona z perspektywy Kenji’ego. I tu sytuacja była bardzo podobna. Moje serce było łamane na malutkie kawałeczki, a potem się znów składało. Nie potrafię stwierdzić, czy bólu było więcej w tomie, czy w nowelce. Ale to wszystko nie oznacza, że tam występują tylko smutne momenty! Było też dużo wesołych momentów (dzięki Bogu). To teraz postacie. Juliette mnie trochę irytuje… niestety nie wiem czemu. Tak już jest. Mimo tego uważam, że jest bardzo, ale to bardzo silna, a także odważna i dzielna. Jest mega powerful (potężną) postacią. Jeśli chodzi o Warnera – nic się nie zmieniło. Kocham go całym sobą. Moja miłość do niego tylko wzrasta. A Kenji? To jeden z dwóch bohaterów, z którymi ogromnie się utożsamiam. Gdy czytałam o nim, strasznie chciałam go przytulić… było mi go tak bardzo żal. Żaden z bohaterów nie zasługuje na to, co musieli przejść. I nie tylko Juliette jest silna – Kenji i Warner tak samo. Z weselszych rzeczy – w tym tomie poznałam nową miłość. A jest nią Nazeera. Jeju, uwielbiam ją! Bardzo się cieszę, że w tej części mogliśmy poznać ją bliżej. Kocham jej charakter, wydaje się być osobą o mocnej osobowości. Na początku miałam co do niej różne podejrzenia, ale okazały się niesłuszne. Przepadłam dla niej, jak i dla całej książki. Wiecie co jest cudowne? Relacja Warnera i Juliette. Pomimo wszystkiego oni się nie poddali, walczyli dla siebie nawzajem, by być ponownie razem. To, że się nie poddali bo myśleli o swoich przyjaciołach oraz o sobie nawzajem, było… piękne. Po prostu piękne. Strasznie miło się na to patrzyło. Nie wiem, co bym jeszcze mogła dodać o tej książce. Myślę, że to wszystko, co chciałam wam o niej przekazać. Nie mogę się doczekać następnego (i zarazem ostatniego, jak wspominałam we wstępie) tomu! Zanim całkowicie zakończę ten wpis, chciałabym, żebyście nigdy się nie poddawali. Tak jak napisałam na samym początku – marzenia się spełniają. Moim cichym marzeniem było zrecenzowanie tej książki. Nie robiłam sobie zbędnych nadziei, bo sądziłam, że się nie uda. A teraz zakańczam pisanie recenzji do niej, w ramach współpracy. Dlatego wierzcie w siebie i próbujcie, bo warto, nawet jeśli się nie uda💖 Chciałabym także podziękować OGROMNIE wydawnictwu za możliwość zrecenzowania tej książki!! Dalej nie dowierzam, że to się stało 😅 To tyle! Widzimy się w następnym poście.
5

Zuzanna Bukało

22.09.2023

Czekałam na piąty tom "Dotknij mnie" bardzo niecierpliwie, ciekawa co wydarzy się poprzedniej części i wszystkie moje oczekiwania zostały spełnione.
Dostałam mnóstwo zwrotów akcji, naprawdę mnóstwo. Wydarzyły się takie rzeczy, których totalnie się nie spodziewałam i położyły mnie na łopatki. Moim zdaniem jest to jak na razie najlepszy tom serii "Dotknij mnie", lecz zostawił po sobie ciekawość i pustkę, bo wiem, że na kolejny tom muszę jeszcze trochę poczekać. W tej części znajdziecie jeszcze nowelkę z perspektywą Kenj'ego, poznajemy w niej bardziej jego uczucia oraz dostajemy więcej jego relacji z Nazeerą!
5

audreybooks

20.09.2023

współpraca reklamowa z @weneedyabooks 🤍 Wraz z kolejnym tomem już piątym, który jak dla mnie był na razie najlepszy zostało rozwiązane
wiele tajemnic i niektórych rzeczy naprawdę nie mogłam przewidzieć. Pozostawiły po sobie nowe informacje, które musiałam dokładnie przeanalizować by je zrozumieć. W niektórych momentach ciężko było mi przyjąć to co się dzieję. Niektóre wydarzenia pozostawiły jeden wielki mętlik w mojej głowie, dlatego nie mogłam się od niej oderwać. Z każdą kolejną stroną odczuwałam coraz to większe napięcie, które w żadnej chwili nie malało a wręcz przeciwnie rosło. Gdy już przetworzyłam niektóre fakty w następnym rozdziale dostawałam jeszcze więcej zwrotów akcji lub jej niedokończenie co spowodowało, że wciągając się w tę książkę czułam się jakbym ja sama to przeżywała. W tej części jeszcze bardziej się przekonałam, że autorka niesamowicie wykreowała jak i zarówno cały świat, w którym odgrywa się akcja jak i również postacie, których bardzo polubiłam. Bardzo podobało mi się również to, że zostały opisane rozdziały z perspektywy trzech różnych bohaterów co sprawiło, że jeszcze lepiej mogłam ich poznać i zrozumieć ich uczucia oraz to co przeżyli. Świetne było to, że mogłam dowiedzieć się coś więcej o przeszłości, ponieważ były zawarte wiele wspomnień, które nie raz mnie zszokowały. Koniec pozostawił mnie tylko z wielkim zaskoczeniem i ogromną chęcią przeczytania szóstego tomu najlepiej w tej chwili, zaraz po skończeniu piątego. Pokochałam tę serię choć na samym początku przy pierwszym tomie nie byłam jakoś przekonana do tego. Teraz się upewniłam, że najlepszą decyzją jaką mogłam podjąć było to, że nie dałam sobie spokoju z tą książką i zabrałam się za kolejny tom, który sprawił, że to pokochałam.
5

W.krainie.absurdu

20.09.2023

✨👁Jeśli tak jak ja, w książkach szukacie przede wszystkim emocji i akcji, to zatrzymajcie się na chwilę, bo mam dla
Was prawdziwą petardę! Piąty tom serii o Juliette, czyli "Poskrom mnie" mimo niewielkiej objętości ma w sobie tyle szokującej treści i dramatyzmu, że emocjonalnie dosłownie wystrzeli Was w kosmos! 🚀🌌 ✨👁️Jestem z tą serią na bieżąco i wydawało mi się, że wiem w jakim kierunku zmierza. Byłam w błędzie... Czytając ten tom czułam, że nie wiem nic. Już zakończenie poprzedniej części wbiło mnie w fotel, ale to był dopiero początek. Akcja tego tomu poddaje pod wątpliwość wszystko, co wydawało mi się, że wiem. Bohaterowie zostali poddani niewyobrażalnym próbom, a to, co odkryją zmieni całkowicie sens ich historii. ✨👁️Chyba w żadnym poprzednim tomie aż tyle się nie działo. Wcześniej autorka zamierzała w bardziej refleksyjną stronę, nasycając każdy rozdział skłaniającymi do przemyśleń cytatami. Tym razem refleksyjność wyparła pędząca akcja, która dosłownie nie daje sekundy wytchnienia. Takiej Mafi jeszcze nie znałam i choć ta część ma zupełnie inną dynamikę niż poprzednie, podobała mi się chyba jeszcze bardziej! ✨👁️Tym razem narracja jest podzielona na trójkę bohaterów, Juliette, Aarona i Kenjiego. Zwłaszcza ten ostatni bohater dostał sporo miejsca, bo nie tylko śledzimy często akcję z jego perspektywy, ale też na nim skupia się nowelka dołączona do tego tomu (warto przypomnieć, że w poprzednim było tak samo). Dla mnie to dobrze, bo bardzo lubię jego postać. ✨👁️Nie będę się rozpisywać, żeby przypadkiem niczego Wam nie zaspojlerować, ale naprawdę, jeśli jeszcze wahacie się czy sięgnąć po tę serię, to najwyższy czas dać jej szansę. Ja nie pokochałam jej od pierwszego tomu, ale teraz to moja obsesja i nie mogę uwierzyć, że został już tylko finałowy tom! Jeśli wcześniej wydawało mi się, że sześć tomów, to dużo, tak teraz chciałabym jeszcze co najmniej drugie tyle📚 Nie dajcie się prosić 🙏 Czytajcie! 📖
5

Wiktoria Reluga

19.09.2023

Po niezwykle szokującym zakończeniu czwartego tomu przeczytanie "Poskrom mnie" zajęło mi zaledwie chwilkę. Miałam tak wiele pytań, a chęć poznania
odpowiedzi sprawiła, że wprost płynęłam przez kolejne rozdziały. Absolutnie uwielbiam styl pisania autorki. Sposób, w jaki przedstawia poszczególne emocje sprawia, że nie da się przejść koło nich obojętnie. Poruszyły mnie na każdy możliwy sposób. Manipulując uczuciami bohaterów przekazuje nam kolejne szokujące informacje. Ilość zawiłości w tym tomie nie pozwalała mi odłożyć książki. Fabuła jest bardzo dopracowana oraz wciągająca, jednak przez wzgląd na małą objętość książki zakończenie "Poskrom mnie" pozostawiło we mnie niedosyt. Niemniej ogromnym plusem jest nowelka. Właśnie ona idealnie wykańcza historię pozostawiając nam kolejne zakończenie, które mojej głowy z pewnością nie opuści aż do kolejnego tomu. Relacje pomiędzy bohaterami są wspaniałe, co pozostaje niezmienne od samego początku. Uwielbiam Juliette i Aarona, a to, jaki obrót przybiera w tym tomie ich związek sprawiło, że teraz postrzegam ich zupełnie inaczej. Samo wykreowanie bohaterów znacznie wpływa na moją ocenę. Ich przemiany na przestrzeni kolejnych książek oraz stopniowe pokazywanie nam drugiej twarzy pojedynczych postaci zgrywa się idealnie. Jako ogromna miłośniczka Kenji'ego nie mogłam przejść obojętnie nad jego problemami, które zostały nam tu przybliżone. Klimat tej książki to coś wspaniałego. Wejście do dystopijnego świata sprawia, że ani na moment nie chce się go opuszczać. Jestem ogromnie zafascynowana całą serią "Dotknij mnie" i wręcz nie mogę się doczekać aż sięgnę po kolejny tom.
5

__paper_butterflies__

19.09.2023

A co jeśli... Żeby uratować teraźniejszość, musimy cofnąć się do przeszłości? Po zgromadzeniu wszyscy znajdują się w trudnej sytuacji. Są
przetrzymywani, a nawet torturowani. Juliette musi... chwila, coś mi nie pasuje... Ella. Musi perfekcyjnie opanować sztukę kłamania przy "prawdziwych rodzicach". Aaron pragnie do niej dotrzeć, lecz jego sytuacja nie prezentuje się lepiej. Czy uda im się odnaleźć drogę? Tahereh jak zwykle mnie nie zawiodła. Mówiąc, że jest dobrą autorką, chyba mogę ją urazić. Lepszym określeniem będzie "wspaniała". Potrafi zobrazować cały fikcyjny świat w kilku tomach bestsellerowej serii "Shatter me", którą polecam każdemu. Jej opowieści są wciagajace, jak żadne inne. "Poskrom mnie" - piąta część nie odstępuje od reguły i z pewnością mogę stwierdzić, że jest warta przeczytania.
5

readbygracjan

15.09.2023

Piąty tom, a nawet cała seria ,,Dotknij mnie” zabrała całe moje serce i zajmuje w nim bardzo dużo miejsca. Książka,
która budzi we mnie żal, smutek, strach i ekscytacje. Od samego poczatku widac znacząca zmiane, ponieważ do opowiadania głównej fabuły historii dołącza Kenji, co jest dla mnie bardzo na ,,+” bo uwielbiam jego postac. Jego wątek romantyczny został super poprowadzony. Podoba mi się aspekt powrotów do przyszłości, cofania się do ich wspomnień i ich psychiki. Kocham to jak bardzo rozbudowane są ich postacie. Plot twisty są do niewykrycia. Dzieją się rzeczy, których nigdy bym się nie spodziewał. Momentami siedziałem z otwarta buzia i cofałem się do historii niedowierzając co się dzieje. Brakuje mi tutaj tych typowych przemyśleć Juliette (SPOILER) Elli bo tak naprawde ma ona na imie. Było to zawsze cos co bardzo wyruznialo ta ksiazke. na ,,+” rozdzielenie bohaterów. Pokazało to ich z osoba, pokazało ICG próbę relacji i ich prawdziwa miłość. Potrzebna była ta rozłąka w tej serii. Rozczuliły mnie wspomnienia Warnera, poleciało mi kilka łez. Jego dzieciństwo zostało ukazane w bardzo przykry sposób. Kocham tą książke. Kocham tą fabułę, kocham ten świat i tych bohaterów. Jest to cos innego nietypowego i niespodziewanego.
5

zaczytany_introwertyk

15.09.2023

Łoooo! Powiem Wam, że na takie kontynuacje właśnie czekam! "Poskrom mnie" Tahereh Mafi to już piąty tom cyklu Dotknij Mnie,
a wiadomo, że im więcej tomów, tym całość może się za bardzo rozmyć, albo pójść w zbyt wybujałą stronę. Ale tutaj tak nie było. Od samego początku byłam zaintrygowana i rozemocjonowana. Główni bohaterowie zniknęli, dzieje się bardzo źle... Do tego bombardują nas wspomnienia, które wyciskają łzy z oczu. Już samo to mogłoby mnie kupić. Ale potem... Potem robi się genialnie! W końcu dostałam w pełni to, na co czekałam! Emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania, to było coś niesamowitego! Nawet pierwszy raz wzięłam do ręki ołówek i napisałam komentarz na końcu rozdziału. Mówię Wam, dzieje się tu tak wiele, tyle nowego się dowiadujemy, a zarazem w końcu dostajemy w pełni to, na co czekaliśmy. Teraz nie wiem, jak przetrwam do kolejnej części, tym bardziej przez to, co stało się w dodanej nowelce - o Kenjim. On też, nawiasem mówiąc, zyskuje całkiem nowych barw, robi się o wiele bardziej złożoną postacią. Nie ma co, "Poskrom mnie" to prawdziwa perełka!
4

Wiktoria

12.09.2023

Nowe tajemnice, nowa rzeczywistość. Jak odnajdą się w tym nasi ukochani bohaterowie? Bardzo lubię całą serię i z wielką niecierpliwością
czekałam na ten tom. Czuję się przy niej komfortowo, a dodatkowo daje mi świetną zabawę. Ten tom również przypadł mi do gustu. Jednak on był nieco inny niż pozostałe. Bardzo dużo wyjaśniał i pokazał nam do czego zmierza tom finałowy. Podobało mi się to, ponieważ lubię, gdy nagle wszystkie puzzelki zaczynają się łączyć. Dużym plusem jest to, że mamy tutaj perspektywę Kenjiego, Warnera i samej Juliette. To trio daje idealny podgląd na całą fabułę i ją urozmaica. Dodatkowo nowelka z perspektywy Kishimoto sprawia, że czytelnik czuje jeszcze większą sympatię niż wcześniej. To był bardzo dobry tym. Zabawny, wzruszajacy i szokujący. Czekam na kolejną część, aby znowu móc kibicować moim ulubieńcom! A jeśli wy czujecie niedosyt po „ulecz mnie” to „poskrom mnie” zdecydowanie uleczy wasze zranione dusze
5

Life_substitute

09.09.2023

"Dobrze się wyszkoliłem. Lata praktyki nauczyły mnie odruchowo głęboko skrywać emocje - szczególnie w jego obecności - i pojawiają się
dopiero po kilku sekundach. Formują się powoli, niezliczone pary rąk wydostają się z niezliczonej ilości grobów, żeby podsycić ogień gniewu, na który nigdy sobie nie pozwalałem." 🤍🤍 Przedostatni, piąty tom serii "Dotknij mnie". Wiem co niektórzy z was mogą sobie pomyśleć: Ile można? Okazuje, się że w tym przypadku, można jeszcze więcej, ponieważ "Poskrom mnie" to zdecydowanie jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza część tej historii. Nie chcę za dużo zdradzać, ale... Jeśli myślicie, że znacie przeszłość Juliette, to zapewniam was, że jesteście w błędzie. Jeśli myślicie, że nie jesteście w stanie, jeszcze bardziej zadurzyć się w Aaronie, to gwarantuję, że jesteście w jeszcze większym błędzie. Przygotujcie się na rollercoaster emocji, na historię, która roztopi wasze serca i całkowicie was zaskoczy.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x7
5
x27
4,79

Booktrailery

Zobacz
Pomoc domowa

29,94 zł 49,90 zł

Zobacz
Terytorium

29,94 zł 49,90 zł