Zaczytana i bestia

Autorka: Ashley Poston

Seria: Starfield

Przekład: Agnieszka Brodzik

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2020-08-12
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • ISBN: 9788366553026
Cena:
39,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
31,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki

Kochasz porywające książki i tajemnicze biblioteki? Najpiękniejsze baśnie opowiedziane na nowo? W takim razie „Piękna i Bestia” w wersji Ashley Poston to dla ciebie absolutny „must read”!

Rosie Thorne czuje, że wszystko idzie nie tak – nie potrafi napisać eseju rekrutacyjnego na studia, nie może zapomnieć o tajemniczym cosplayerze, którego poznała na ExcelsiConie, a już najmocniej dokucza jej smutek po stracie matki. Tymczasem Vance Reigns, odkąd pamięta, jest gwiazdą Hollywood i cieszy się wszystkimi możliwymi przywilejami, do szczęścia brakuje mu tylko prywatności. Kiedy wybucha skandal, jest zmuszony ukryć się w miejscu, w którym paparazzi na pewno nie będą go szukać: w małym amerykańskim miasteczku. Snując się po przypominającym zamek domu, odkrywa ogromną bibliotekę

Kiedy ścieżki Rosie i Vance’a krzyżują się, a drogocenna książka zostaje przypadkiem zniszczona, Rosie musi odpracować dług. I chociaż większość zagorzałych wielbicieli Starfield ucieszyłaby się z szansy, by pracować w pobliżu samego Vance’a Reignsa, Rosie wie jedno: gość jest dupkiem i trudno go znieść. Ale to dopiero zapowiedź nadchodzących kłopotów!

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2020-08-12
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788366553026

Opinie

5

ZaczytanyIntrowertyk

22.10.2020

"Zaczytana i bestia" to kolejny rewelacyjny retelling od Ashley Poston! Autorka potrafi doskonale stworzyć opowieść o jednym z nas, nerdów, i to w taki sposób, że możemy bez problemu utożsamić się z odczuciami przedstawianej postaci. Tego, co czują, gdy oglądają ulubione filmy, czytają ukochane książki, czy odnajdują sobie podobnych w fandomach. I mnie osobiście postać Rose, kochającej książki i generała Sonda (czarny charakter ze Starfield) urzekła od pierwszych kart. Może dlatego, że sama kocham książki, a w Gwiezdnych Wojnach moim ulubieńcem jest Anakin. Jednakże i postać Vance'a łapie za serce, nawet jeśli przez większość fabuły wydaje się być taką łajzą... Cała historia, tym razem wzorowana na Pięknej i Bestii, pokazuje fenomenalnie, jak duże znaczenie ma umiejętność spojrzenia w głąb czyjegoś serca, przebicia się przez mury, za którymi ukrycie się wymogła sytuacja życiowa drugiego człowieka. Odnalezienie księcia w ciele bestii, jak uczy nas sama baśń, wymaga pewnych trudów, ale nagroda jest tego warta. Rose ma okazję się o tym przekonać, gdy musi uporządkować bibliotekę w niby-zamku Vance'a. Współczesne zaprezentowanie baśni w nerdowskim świecie, stało się jednym w moich ulubionych retellingów (obok poprzednich tomów od autorki); jest tak pełne ciepła, humoru i mocy przyjaźni! Ciężko mi znaleźć jakiekolwiek minusy, może jedynie fakt, iż chciałabym, aby niektóre wątki były szerzej rozwinięte. I ważna kwestia - wszędzie pisze się, że można czytać te książki osobno... Można, oczywiście, bo każdy tom opowiada o innej parze. ALE osoby z poprzednich części są tutaj obecne. I moim zdaniem to jest takie świetne, kiedy mamy okazję mieć wgląd w losy znanych nam bohaterów. Sądzę, że nie czytając książek z serii po kolei, ominie kogoś ten dreszczyk ekscytacji i frajda z rozpoznania danej postaci. Vance ma kontakt zarówno z tytułową Geekerellą z pierwszej części, jak i tytułową Fangirl z drugiej. Znając poprzednie tomy, lepiej pojmie się znaczenie różnych wydarzeń tu opisanych. Także zachęcam do przeczytania wszystkich książek Ashley Poston - a każda jest tego warta!
5

Antymara

21.10.2020

,,Zaczytana i Bestia" to powieść Ashley Poston, która najbardziej zapadła mi w pamięć. Trzeba podkreślić, że kobieta jest też autorką dwóch innych książek związanych ze Starfield i jego fandomem, czyli: ,,Geekerelli" oraz ,,Księżniczki i fangirl", które również przypadły mi go gustu, jednak nie aż tak bardzo. Już na początku pragnę zaznaczyć, że podzielam miłość pisarki do ,,Pięknej i Bestii," zarówno w oryginalnej wersji, jak i wielu retellingach, co jest jednym z powodów, dlaczego oceniam ,,Zaczytaną i Bestię" tak wysoko i pozytywnie. Historia tytułowych postaci, czyli ,,Zaczytanej" - Rosie oraz ,,Bestii" - Vance'a szybko mnie pochłonęła. Moje serce książkoholiczki skradły przede wszystkim sceny w bibliotece, którą dziewczyna porządkowała wraz ze znanym aktorem, powoli się w nim zakochując, z wzajemnością, a także ich wspólne czytanie na głos ulubionej powieści Rosie, co uważam za intymne i zbliżające ludzi doświadczenie. Oprócz tego podobało mi się ,,odczarowanie" Vance'a, który w ,,Księżniczce i fangirl" pokazał się z nie najlepszej strony, wychodząc na arogancką i rozpieszczoną gwiazdę, natomiast w ,,Zaczytanej i Bestii" mogłam zobaczyć jego prawdziwą naturę, czyli wrażliwego i zagubionego młodego chłopaka. Istotną funkcję w książce odegrały nawiązania do oryginalnej ,,Piękniej i Bestii", w postaci na przykład tego, że Vance tymczasowo mieszkał w domu, nazwanym przez Rosie niby-zamkiem, natomiast ich znajomość rozpoczęła się w momencie, kiedy dziewczyna zakradła się do posiadłości aktora na odludziu. Ponadto zauważyłam takie drobne odwołania, jak na przykład żółty/złoty kolor sukni Rosie na balu, taki sam jak Belli w baśni oraz jej imię i nazwisko (Rosie Thorne) odnoszące się do różny, która była ważnym elementem ,,Pięknej i Bestii". Tego typu historia, nazwana przez Ashley Poston ,,małomiasteczkowym romansem" zmieszanym z tym, co pisarce najbardziej podoba się w ,,Pięknej i Bestii", daje członkom fandomów do zrozumienia, że ich ukochani bohaterowie, grani przez niemniej lubianych aktorów, wcale nie są aż tak nieosiągalne jak wielu fanom się wydaje i w gruncie rzeczy są po prostu zwykłymi ludźmi. Ten właśnie morał uważam za duży atut ,,Zaczytanej i Bestii" oraz pozostałych książek z serii Starfield, a także wystarczającą zachętę do ich przeczytania, nie wspominając już o tym jak świetnymi, uwspółcześnionymi retellingami znanych baśni są powieści Ashley Poston. Antymara Books
5

arcytwory

20.10.2020

No i kolejna powieść Ashley Poston już za mną! Ścieżki Rosie, nastolatki z małego miasteczka, i Vance'a, nastoletniej gwiazdy Hollywood obecnie ukrywającej się przed paparazzi w owym miasteczku, krzyżują się, a drogocenna książka zostaje zniszczona. Teraz Rosie musi odpracować dług w biblioteczce. Czy między dziewczyną a gburowatym gwiazdorem zrodzi się uczucie? Tym razem autorka sięgnęła po „Piękną i Bestię” i po wyciśnięciu z baśni ile się da stworzyła „Zaczytaną i bestię”. Co z tego wyszło? Książka mało przypominająca oryginalną baśń, ale dla mnie to nawet lepiej, bo jej... nie lubię. Według mnie to idealny przykład przypadku syndromu sztokholmskiego... W powieści nie brakuje oklepanych motywów. Przykład? Dwójkę głównych bohaterów złapał deszcz. No bardziej powtarzalnego motywu być już nie mogło! Ale mimo to i tak świetnie czytało mi się tę powieść. Zasługa w tym jest na pewno w przyjemnym stylu pisania autorki. Dzięki niemu książki się nie czyta, a wręcz pochłania! Przy recenzji tej książki trzeba też wspomnieć o innym bohaterze, Quinn. Jest to postać niebinarna. Jest to moja druga powieść, w której pojawia się taki bohater (pierwszą była „Smocza perła” autorstwa Yoon Ha Lee). Moim zdaniem tłumacze i pierwszej, i drugiej książki dobrze poradzili sobie z tłumaczeniem. A jak reszta bohaterów? Cóż, Vance niezbyt przypadł mi do gustu. Z oczywistych powodów wiem, że musiał mieć dość „bestialskie” zachowanie, ale mimo to mnie irytował. Zmieniło się to dopiero pod koniec, ale i tak tylko w minimalnym stopniu. Inaczej sytuacja wyglądała z Rosie. Z nia polubiłyśmy się od pierwszych stron! W książkach Ashley Poston podoba mi się również to, że autorka stara się, by z jej książek wynieść coś więcej niż tylko miło spędzonych kilku godzin. Tym razem poruszyła takie tematy jak uszanowanie czyichś decyzji, strata, próba zmiany. No i oczywiście wątki LGBT (niebinarność Quinn nie jest jedyną reprezentacją osób LGBT w powieści). Bardzo szanuję za to autorkę, a kocham ją jeszcze bardziej za to, że wychodzi jej to tak naturalnie, bez zbędnej przesady. Podsumowując – polecam Wam „Zaczytaną i bestię”. Może nie będzie to Wasza ulubiona książka. Może nawet nie znajdzie się w Waszej topce ulubionych powieści. Może czasem będziecie przewracać oczami. Jednak gwarantuję Wam, że spędzicie przy tej książce miło czas. I że nie jeden raz wywoła uśmiech na Waszej twarzy, tak jak to było w moim przypadku.
4

bookedparadise

30.09.2020

"Zaczytana i Bestia" to świetna trzecia książka z serii retellingów "Dawno temu na konwencie". Książka trzyma poziom, jednak odrobinę różni się od poprzednich. Bo widzicie, tutaj akcja nie dzieje się na konwencie, a kilka miesięcy po ExcelsiConie. Nie oddala się za bardzo motywem od poprzednich historii, ale to coś z lekka innego. Jest lżej, bardziej baśniowo, romantycznie. Cała historia była bardzo słodka i urocza. Czyta się ją niezwykle lekko i szybko - w moim wypadku, pochłonęłam ją w jeden dzień. Bałam się jednak spotkania z tą historią. Mimo, że uwielbiam "Piekną i Bestię", po krótkim spotkaniu z Vancem Reignsem w "Księżniczce i Fangirl"nie do końca go polubiłam. Miałam małe obawy przy perspektywie całego tomu z tak aroganckim aktorem. Jednak jak szybko odkryłam, Vanca da się lubić. Po pewnym skandalu, Vance zmuszony jest na jakiś czas zniknąć z radaru, by nie popsuć prasy Starfield: Echo - drugiej części kultowego filmu, w której gra antagonistę. To właśnie dlatego ląduje w małym miasteczku pośrodku niczego, gdzie spotyka go coś czego raczej by się nie spodziewał. Co mnie zdziwiło, bardzo szybko zmieniłam moje zdanie o Vancie. Tak, był arogancki i rozpieszczony, ale szybko okazuje się, że to nie cała jego osoba. Że pod tą "Bestią", kryje się ktoś zupełnie inny. Ale nie tak łatwo pozbyć się tak długo noszonej maski. Rosie też była ciekawą bohaterką. Jednak ciężko byłoby nie zrozumieć się z postacią, która jest tak wielkim molem książkowym jak ja. Choć można te książki czytać oddzielnie, uważam że wtedy historia może odrobinę stracić w oczach czytelnika. Nie zrozumcie mnie źle, i tak zrozumiecie co się dzieje i będziecie się dobrze bawić, ale ominie was wiele smaczków i możliwe, że trudniej będzie zakochać się w fandomie. Autorka tymi retellingami tworzy ciekawe uniwersum, które mam nadzieję w przyszłości poszerzy się o kolejne baśnie. Co może dziwne, ten fandom Starfield, jest tam na tyle ważnym i rozbudowanym wątkiem, że w pewnym momencie jemu też zaczyna się kibicować. Mam wrażenie, jakby był kolejnym bohaterem, którego los bardzo intryguje. Książka była naprawdę dobra. To takie mocne 7/10. Mniej tu może akcji, ale jesli to możliwe, to więcej romansu niż w poprzednich dwóch tomach. Naprawdę liczę, że powstaną kolejne historie w tym cyklu, bo jestem nimi bardzo oczarowana. Nigdy nie sądziłam, że tak pokocham retellingi! Więc jeśli szukacie świetnych młodzieżówek, właśnie je znaleźliście ;)
5

bookedparadise

30.09.2020

"Zaczytana i Bestia" to świetna trzecia książka z serii retellingów "Dawno temu na konwencie". Książka trzyma poziom, jednak odrobinę różni się od poprzednich. Bo widzicie, tutaj akcja nie dzieje się na konwencie, a kilka miesięcy po ExcelsiConie. Nie oddala się za bardzo motywem od poprzednich historii, ale to coś z lekka innego. Jest lżej, bardziej baśniowo, romantycznie. Cała historia była bardzo słodka i urocza. Czyta się ją niezwykle lekko i szybko - w moim wypadku, pochłonęłam ją w jeden dzień. Bałam się jednak spotkania z tą historią. Mimo, że uwielbiam "Piekną i Bestię", po krótkim spotkaniu z Vancem Reignsem w "Księżniczce i Fangirl"nie do końca go polubiłam. Miałam małe obawy przy perspektywie całego tomu z tak aroganckim aktorem. Jednak jak szybko odkryłam, Vanca da się lubić. Po pewnym skandalu, Vance zmuszony jest na jakiś czas zniknąć z radaru, by nie popsuć prasy Starfield: Echo - drugiej części kultowego filmu, w której gra antagonistę. To właśnie dlatego ląduje w małym miasteczku pośrodku niczego, gdzie spotyka go coś czego raczej by się nie spodziewał. Co mnie zdziwiło, bardzo szybko zmieniłam moje zdanie o Vancie. Tak, był arogancki i rozpieszczony, ale szybko okazuje się, że to nie cała jego osoba. Że pod tą "Bestią", kryje się ktoś zupełnie inny. Ale nie tak łatwo pozbyć się tak długo noszonej maski. Rosie też była ciekawą bohaterką. Jednak ciężko byłoby nie zrozumieć się z postacią, która jest tak wielkim molem książkowym jak ja. Choć można te książki czytać oddzielnie, uważam że wtedy historia może odrobinę stracić w oczach czytelnika. Nie zrozumcie mnie źle, i tak zrozumiecie co się dzieje i będziecie się dobrze bawić, ale ominie was wiele smaczków i możliwe, że trudniej będzie zakochać się w fandomie. Autorka tymi retellingami tworzy ciekawe uniwersum, które mam nadzieję w przyszłości poszerzy się o kolejne baśnie. Co może dziwne, ten fandom Starfield, jest tam na tyle ważnym i rozbudowanym wątkiem, że w pewnym momencie jemu też zaczyna się kibicować. Mam wrażenie, jakby był kolejnym bohaterem, którego los bardzo intryguje. Książka była naprawdę dobra. To takie mocne 7/10. Mniej tu może akcji, ale jeśli to możliwe, to więcej romansu niż w poprzednich dwóch tomach. Naprawdę liczę, że powstaną kolejne historie w tym cyklu, bo jestem nimi bardzo oczarowana. Nigdy nie sądziłam, że tak pokocham retellingi! Więc jeśli szukacie świetnych młodzieżówek, właśnie je znaleźliście ;)
4

MyśliZGłowyWylatujace

14.08.2020

Jestem ogromną fanką „Pięknej i Bestii”. Jak mam wybierać moją ulubioną księżniczkę, to będzie to Bella. Generalnie, nie ma nic, co by mi się w tej historii nie podobało, dlatego nie mogłam sobie odpuścić tego retellingu. Historia z jednej strony znana chyba każdemu pokazana we współczesnym świecie, a szczególnie w realiach moli książkowych. W skrócie coś, co zna każdy, wsadzone w schematy young adult. Daje to naprawdę oryginalny efekt. Czuć trochę klimat Disneya z lat 2008-2012, czyli ten, który towarzyszył mi w dzieciństwie. Przez to wszystko nie mogłam się oderwać. Przeniesienie tych baśniowych wydarzeń na nerdowską współczesność jest niesamowite i sprawiło, że zastanawiałam się, co się wydarzy, mimo że z grubsza znałam schemat. Nawiązania do oryginalnej historii są nieoczywiste, a ich odkrycie sprawia radość. Tempo nawiązywania się sympatii między Rosie a Vancem jest bardzo dobre. Bohaterowie wychodzą od całkowitej niechęci do przez nić porozumienia i rozczarowanie aż po normalną relację. Ze względu na to, że narracja jest prowadzona z obu punktów widzenia, przez co czuć tę naturalność w ich relacji. Niestety, rozdziały są krótkie i zmiany perspektywy są za szybko, przez co można się pogubić. Bohaterowie są bardzo sympatyczni. Mogliby istnieć naprawdę, ale zabrakło mi więcej o ich przeszłości – karierze Vance’a, mamie Rosie… Historie i relacje bohaterów zostawiają niedosyt – chciałabym poznać relację Rosie i jej taty, chciałabym dowiedzieć się więcej o rodzinie Vance’a.

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x0
4
x2
5
x4
4,67