Aktualności

„Córka rzeźnika” – nasza recenzja
02.11.2021

„Córka rzeźnika” – nasza recenzja

Jesień czuć już w każdym zakamarku naszego życia — ulice ozdabiają pożółkłe liście, a w naszych domach wyciągnięte leżą ciepłe koce i zbierane kasztany. Zmieniły się również nasze lektury, sięgamy częściej po książki skłaniające do rozmyślań nad wieloma kwestiami. Niedawno przeczytałem Córkę rzeźnika — pozycję, która zachwyciła mnie od pierwszych stron. Poświęć chwilę na przeczytanie mojej recenzji, a potem zamów swój egzemplarz. Uwierz, że warto. 😊

Życie wbrew zasadom

Fania Kajzman — tytułowa bohaterka, oddana żona i matka pięciorga dzieci — wyrusza w długą podróż, czym zadziwia wszystkich mieszkańców Motolu. Jej ucieczka wiąże się bowiem ze złamaniem kulturowego wzorca żydowskiej matki i żony, która powinna dbać o ciepło domowego ogniska i spędzać czas przy boku swego męża. Fania — jak się okazuje — nie podróżuje jednak sama. Jej towarzyszem staje się tajemniczy mężczyzna, który początkowo pomaga kobiecie przeprawić się przez rzekę, a później organizuje dalszą wędrówkę. Czym kierowała się Fania i kto tak naprawdę pomógł jej w wyprawie? Może poszukuje zaginionego męża swojej siostry? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz podczas lektury Córki rzeźnika.

Mimo to, od chwili gdy wpadła na ten pomysł, czuła, że opuszczenie domu jest jej obowiązkiem. Tak jak w momencie narodzin dzieci pragnienie opieki nad nimi połączyło się z obowiązkami matki, tak teraz wiedziała, że konieczność i wolność splatają się ze sobą. Gdy wróci, wyjaśni dzieciom, jak podjęła w sercu decyzję, że nie może uznać sytuacji siostry za fatum.

Książka z przekazem

Kiedy czytasz moje recenzje, dowiadujesz się z nich, że lubię książki, które mają w sobie jakiś głębszy przekaz i które uczą. Córka rzeźnika — jak zresztą prawie wszystkie pozycje literatury pięknej Wydawnictwa Poznańskiego — to literacki obraz z ogromną wartością. Autor Yaniv Iczkovits stworzył dla czytelników opowieść o żydowskim małżeństwie. Na kartach powieści przedstawione są bowiem zwyczaje rządzące rodziną. Przykładowo w chwili, gdy umiera mąż, ojciec rodziny, kobietę powinien poślubić nieżonaty brat zmarłego. Gdy zaś mężczyzna sam odchodzi, wręcza byłej żonie list rozwodowy, by ta nie doświadczyła dojmującego losu…

Żyd nie będzie Żydem, póki nie otoczy się murem jidysz i cytadelą sztetla. Mężczyzna nie będzie przestrzegał micw, jeśli nie usunie wszystkich pokus i nie nałoży na kobiety obowiązku skromności. Kobieta nie będzie kompletna bez męża, nawet jeśli nie jest on bardzo pobożny. Każdy najmniejszy szczegół codziennego życia musi być uregulowany i uporządkowany, ponieważ nawet najmniejsze odstępstwo od reguły może sprawić, że człowiek znajdzie się na równi pochyłej.

Podróż przez ludzkie życie

W książkach doszukuję się bardzo często przeróżnych motywów, które mogę przenieść na własne życie. Córka rzeźnika to — co oczywiste — przykład książki-podróży. Wędrówka nie dotyczy jednak tylko głównej bohaterki. Czytelnik z każdą stroną poznaje historie żydowskiej społeczności, dowiaduje się, jak wyglądają tradycje tejże grupy, ich wychowanie i dojrzewanie. Nietrudno się domyślić, że to świat, w którym każdy ma określoną odgórnie rolę w podróży zwanej życiem. Podróż, w którą zabrał mnie autor Córki rzeźnika, była (i przy okazji wciąż jest) niezapomnianym przeżyciem. Bardzo trudno zapomnieć o tej historii, a książkę odstawić na półkę…

Piękna nie tylko z kategorii

Wybranie jednej książki z literatury pięknej Wydawnictwa Poznańskiego jest wręcz niemożliwe. Każda piękna — w każdym tego słowa znaczeniu — pozycja zajmuje w moim sercu (ale myślę, że i w serach wielu czytelników) ważne miejsce. Do tego grona dołączyła Córka rzeźnika, która zachwyciła mnie już od pierwszych stron. Fania Kajzman i jej podroż po przeróżnych życiowych odmętach niesamowicie mnie pochłonęła. To taka książka, do której na pewno jeszcze wielokrotnie wrócę, jak się bowiem okazuje — z kilkuset stron historii wyciągnąć można ogrom wiedzy. Wiedzy o żydowskich losach, życiu i odnajdywaniu sensu. Nie byłoby jednak Córki rzeźnika, gdyby nie praca Anny Halbersztat, która przełożyła ten tytuł z języka hebrajskiego. Warto podziękować i zamówić swój własny egzemplarz. Podróż po Motolu skradnie serca wielu wrażliwych czytelników i czytelniczek.

Autor: Damian Pawłowski

Szukasz tekstów do czytania? Zerknij tutaj: