Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia

Autorka: Elif Shafak

Przekład: Agnieszka Ayşen Kaim

Dane podstawowe

  • Data premiery: 2022-03-09
  • ISBN: 9788367176231
Cena:
20,94 zł 34,90 zł
Produkt dostępny
Cena:
26,51 zł 27,90 zł
Produkt dostępny

Opis książki Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia

Oto opowieść o pomysłowej, zdolnej i odważnej dziewczynce ze Stambułu. Wszystko w jej życiu układałoby się wspaniale, gdyby nie jej nietypowe imię. Dlaczego rodzice nie nazwali jej Różą albo Jaśminą, tylko wybrali dla niej imię… Pelargonia?

Najlepszymi przyjaciółkami Pelargonii są książki, dlatego dziewczynka dużo czasu spędza w szkolnej bibliotece. Właśnie tam znajduje magiczny globus i odkrywa zaznaczone na nim tajemnicze miejsce – nieznany ósmy kontynent. I tak zaczyna się pełna przygód podróż Pelargonii na skrzydlatym koniu przez Las Możliwości prosto do krainy opowieści, baśni i legend.

Czy dziewczynce, która nie lubi swojego imienia, uda się ocalić bajkowy świat?

Elif Shafak, ceniona brytyjsko-turecka powieściopisarka, w swojej pierwszej książce dla dzieci z dużą wrażliwością opowiada najmłodszym o wartości przyjaźni i mocy wyobraźni.

O autorce

Dane szczegółowe

Data premiery: 2022-03-09
ISBN: 9788367176231

Opinie o książce Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia, Elif Shafak

4

books_as_therapy

15.05.2022

Na kartach tej opowieści poznajemy Pelargonię - dziewczynkę o dość niezwykłym imieniu, którego główna bohaterka bardzo nie lubi. Przez tę
oryginalność jest wyśmiewana i wytykana w szkole. Pewnego dnia, w wyniku nagłego wyjazdu rodziców, przenosi się na cały tydzień do dziadków i tam właśnie zaczyna się jej niesamowita przygoda… Jest to opowieść o samotności i smutku. O odmienności i przykrościach z nią związanych. O bezradności dorosłych wobec mądrości dzieci. O tym, jak rodzice nie słuchają swoich pociech. Jak zbywają je, kiedy nie umieją odpowiedzieć na zadane pytanie lub gdy zostaje im pokazana ich niekonsekwencja. O tym, że te "małe ludziki" rozumieją więcej, niż nam dorosłym się wydaje. I o tym jak ważne jest, żeby ich słuchać - dzieci mają też swoje problemy, które należy traktować poważnie. Jednocześnie, jest to historia o drodze do prawdziwej przyjaźni - takiej ponad wszelkie narzucone podziały. O relacjach, które wspierają i o tym jak je pielęgnować. O dzieciach, które łączą siły, by uratować pewną krainę. O mocy wyobraźni. A w końcu o tym jak polubić samego siebie i czuć się ze sobą dobrze 💌 Książka ma w sobie tyle mądrości, tyle złotych myśli, że pobiłam ilość znaczników w przeze mnie czytanych książkach. "Kto wie, może i z ludźmi jest tak samo. Wprawdzie nie mają skorup (jak żółwie), ale czasem, żeby mogli poradzić sobie z trudnościami życia, też muszą być z nich twardziele." Napisana jest prostym językiem, aby każdy, niezależnie od wieku, mógł ją zrozumieć. Ten zabieg sprawiła, że przez książkę dosłownie się płynie. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to książka na jeden wieczór. Mocne 4/5 ⭐ CZYTAJCIE! ❤️
5

rozczytana_slowami

10.05.2022

Wszystko w moim życiu byłoby idealne. Szkoła, nauka, książki i tak na okrągło. Ale nic nie jest idealne przez moje
imię. Nawet nauczyciele się ze mnie wyśmiewają! Nie wspominając o kolegach i koleżankach z klasy. Dlaczego rodzice dali mi na imię Pelargonia? Przecież jest tyle pięknych imion. Jedyne co mi zostało to czytanie książek. Nikt mnie tam nie będzie wyśmiewał, wręcz przeciwnie! Mogę być sobą, przeżyć wspaniałe historie i poznać nowych przyjaciół. Ostatnio byłam w mojej ulubionej bibliotece. Chciałam znaleźć nową książkę, a okazało się że znalazłam coś więcej. Za książkami był jakiś magiczny, świecący globus. Po kryjomu wzięłam go do domu. Ciekawe co to jest, do czego służy i czemu jest na nim osiem kontynentów a nie siedem? "Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia" to przepiękna historia o poznawaniu siebie, dojrzewaniu i pokonywaniu problemów. Myślę, że spokojnie można porównać tę historię do "Małego Księcia", nawet więcej! To " Mały Książę" ale w żeńskiej wersji z ósmym kontynentem zamiast planet, dwójką magicznych dzieci zamiast róży i wątkiem z książkami w roli głównej. Ta historia pokaże najmłodszym czytelnikom, jak ważne i wartościowe jest czytanie. A może to właśnie będzie ta pierwsza książka, dzięki której polubi się czytanie 🥰.
4

daj.nura.w.ksiazki

31.03.2022

Pelargonia nie znosi swojego imienia. Nie może zrozumieć, dlaczego rodzice właśnie tak ją nazwali. W szkole ma z tego tytułu
same nieprzyjemności, dzieci dokuczają jej na każdym kroku. Możecie więc sobie wyobrazić, że dziewczynka nie ma zbyt wielu osób, z którymi mogłaby spędzać czas. Wolne chwilę upływają Pelargonii na czytaniu książek, a jej ulubionym miejscem w szkole jest biblioteka. Pewnego dnia dziewczynka znajduje tam tajemniczy globus, który wyróżnia się na tle innych tym, że ma dodatkowy, ósmy kontynent. Zaskoczona intrygującym znaleziskiem Pelargonia, ukradkiem zabiera je do domu, by tam popracować nad odkryciem jego tajemnicy. 🌺🧚‍♀️ Tym, co najbardziej mnie w tej książce urzekło, były przemyślenia głównej bohaterki pełne bystrych spostrzeżeń na temat życia i świata dorosłych. Podczas lektury zdarzyło mi się niejednokrotnie pokiwać głową ze zrozumieniem czy nawet parsknąć śmiechem. Elif Shafak w swoim dziecięcym debiucie porusza tematy wyobraźni, czytelnictwa wśród dzieci oraz dbania o środowisko w regionie, w którym się mieszka. Są to bardzo ważne zagadnienia i cieszę się, że zostały podjęte w tej powieści. Żałuję jedynie, że autorka nie poświęciła więcej uwagi ósmemu kontynentowi, który wydawał się być bardzo ważnym elementem historii. Akcja, początkowo prowadzona spokojnie, w kluczowym momencie mocno przyspieszyła, przez co odczułam duży niedosyt. Myślę, że gdyby Shafak rozwinęła motyw magicznej krainy i zwiększyła objętość ostatnich rozdziałów, książka mogłaby być moim ulubieńcem w swym gatunku. Mimo tego zastrzeżenia czas spędzony z ,,Dziewczynką, która nie lubiła swojego imienia" upłynął mi naprawdę przyjemnie i kiedyś na pewno chętnie wrócę do tej historii. Dodam jeszcze, że książka jest pięknie wydana i zilustrowana, a wszystko utrzymane jest w delikatnej, spójnej stylistyce 🌸
3

czytam.bo.tak

17.03.2022

Od razu pokochałam Pelargonie, jej wyjątkowy sposób postrzegania świata. Cudowne przemyślenia naszej głównej bohaterki, świetnie pokazują jak dzieci patrzą na
to co je otacza. Proste, a zarazem tak mądre słowa i myśli, kwestionowanie słów dorosłych, trafne spostrzeżenia. Jestem ogromna fanką Pelargoni od pierwszej do ostatniej strony!
4

Paulina

14.03.2022

Na pewno każdy z nas zna kogoś o "dziwnym" imieniu. Biorę to w cudzysłów, bo to zawsze sprawa mocno subiektywna.
Pamiętam z mojej podstawówki dziewczynkę o wschodnim nazwisku i egzotycznej urodzie. Na tamte czasy bardzo się wyróżniała, co wiązało się dla niej z plusami i minusami. Bohaterka książki Elif Shafak nie lubi swojego imienia. Jest ono powodem drwin ze strony rówieśników. Nie znajduje także zrozumienia u rodziców, którzy bagatelizują jej odczucia. Pelargonia (bo tak właśnie ma na imię) jest bardzo uczuciowa, uczynna i pracowita. Kocha książki i lekcje przyrody, marzy jednak o tym, by znaleźć przyjaciela od serca. Pewnego dnia w szkolnej bibliotece znajduje dziwnie rozświetlony mały globus z dodatkowym kontynentem. Zbiega się to z jej wyjazdem do dziadków, na czas kiedy jej tata ma mieć operację. Globus okazuje się kluczem do bajkowego świata, w którym dziewczynka poznaje dwójkę przyjaciół, pomaga im uratować magiczną krainę oraz uczy się samoakceptacji. "Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia" to książka o braku wiary w siebie, braku przynależności i poczuciu osamotnienia. Ogromne nerwy wywołała u mnie postawa rodziców dziewczynki, którzy zamiast ją wspierać, bagatelizowali jej problem, a wręcz wpędzali w poczucie winy (głównie mama) oraz utrudniali kontakty z rówieśnikami. Pelargonia przeszła długą i trudną drogę. Musiała najpierw polubić samą siebie, żeby zaakceptować to kim jest i jaka jest. I dzięki temu poczuć się pewniej. Przykre jest to, że nie miała w tym wsparcia ze strony najbliższych, z drugiej strony w ten sposób książka uwydatnia to, że tak naprawdę jest to głównie wewnętrzna praca nas samych. To jak siebie postrzegamy zależy tylko od nas. To wartościowa pozycja, pięknie ilustrowana, niosąca bardzo ważny przekaz. Czuję lekki niedosyt dotyczący wątku magicznej krainy, jednak ogólnie ten fragment spełnia swoją rolę edukacyjną. Jak dla mnie książka na plus.
5

Katarzyna wogrodzieliter

13.03.2022

"Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia" to napisana z pomysłem, czułością i literacką wrażliwością opowieść, w której za sprawą książek
i wyobraźni spotykają się ze sobą zwykła codzienność i odrobina magii. To historia dla młodszych czytelników, która ma w sobie wszystko to, co tak bardzo cenię w twórczości Elif Shafak dla dorosłych – barwy, zapachy i smaki, odrobinę tureckiej codzienności, nutę baśniowości oraz charakterystyczną dla autorki mieszankę szczerości, zrozumienia, czułości i mądrości. W historii Pelargonii pięknie łączą się ze sobą przygoda i ważny przekaz, dzięki czemu całość stanowi nie tylko ciekawą i angażującą czytelniczą rozrywkę, ale również pouczającą naukę – opowieść o sile wyobraźni, poczuciu własnej wartości, tolerancji, wytrwałości, odwadze i ciekawości świata. O spełnianiu marzeń, miłości do książek, ekologii, przyjaźni i rodzinie. Książka Elif Shafak wspaniale pokazuje, że każdy z nas ma w sobie siłę do pokonywania trudności. Że pięknie się od siebie różnimy i że wspólnie możemy zdziałać więcej. I uczy, jak ważna jest wiara we własne możliwości. Pięknie napisana i zilustrowana książka. Poszerza horyzonty, otwiera serce, pobudza wyobraźnię, uczy i uwrażliwia. Gorąco polecam.
5

Anika Petryna

11.03.2022

Kiedy dowiedziałam się, że Elif Shafak napisała książkę dla dzieci, moje serce zabiło szybciej. To jedna z moich ulubionych autorek.
Potrafi jak nikt inny otulić mnie swoją prozą i sprawić, że mam ochotę zatracić się w historiach, które wypływają spod jej pióra. Każde spotkanie z jej twórczością to dla mnie niezwykłe przeżycie. Muszę przyznać, że jestem zauroczona nową odsłoną Elif Shafak. Myślę, że odnalazła się wprost idealnie w literaturze dla dzieci i jestem przekonana, że znajdzie wielu fanów w młodych czytelnikach. Historia dziewczynki, która nie lubiła swojego imienia to przede wszystkim najlepszy z możliwych drogowskaz dla dzieci do samoakceptacji. Autorka pokazuje im, że to w sobie mają najlepszego przyjaciela, jeśli tylko docenią siebie i przestaną się przeglądać w oczach innych. Pelargonia to niezwykle rezolutna i inteligentna dziewczynka zakochana w książkach, która niestety nie potrafi zaakceptować swojego imienia. Kiedy znajduje w bibliotece niezwykłą kulę, dostaje szansę od losu na przeżycie niezwykłej przygody. Udając się w podróż na nieznany bajkowy kontynent nie spodziewa się, jak wiele ważnych lekcji życiowych na nią czeka. Co najważniejsze okaże się pojętną uczennicą i nauczy się radzenia sobie z przeciwnościami losu, z własnymi słabościami, zaakceptuje wreszcie siebie, odkryje wartość przyjaźni, na naszych oczach przemieni się w prawdziwą fajterkę. Myślę, że młody czytelnik może wyciągnąć z tej podróży bardzo dużo dla siebie, co ważne może identyfikować się z bohaterką. Historia Pelargonii wywołuje uśmiech i uczy, a przede wszystkim składa się z wielu ukrytych warstw, a konkretnie problemów, które Elif Shafak odkrywa powoli, stopniowo i w taki sposób, by pokazać, że da się znaleźć rozwiązanie, trzeba tylko spróbować… Pokazuje dzieciom, jak wiele książki mają im do zaoferowania i jak ważne jest pielęgnowanie w sobie wyobraźni. „Dziewczynka, która nie lubiła swojego imienia stanowi też konkretne przesłanie dla dzieci: nieważne, co myślą o Tobie inni, ważne jest to, jak Ty się czujesz we własnej skórze i to od Ciebie zależy, co zrobisz, by poczuć się szczęśliwym. PS Ta piękna okładka to nie wszystko! W środku znajdziecie równie cudowne ilustracje! Chciałabym docenić też pracę tłumaczki Agnieszki Aysen Kaim. Dziękuję Wydawnictwu Zygzaki za egzemplarz do recenzji!

Podsumowanie

1
x0
2
x0
3
x1
4
x3
5
x3
4,29